Samo życie
Cześć, witam Was ponownie moi kochani. Święta definitywnie się skończyły, a Nowy Rok zbliża się do nas wielkimi krokami. Oby ten nadchodzący rok był lepszy od tego, który niedługo odejdzie w cień i niezbyt chlubnie zapisał się w naszej pamięci. Dziś recenzja książki, która miała pojawić się na moim blogu przed świętami, ale ani ja nie miałam czasu jej napisać, ani Wy nie mielibyście czasu jej przeczytać. Jeszcze nie przebrzmiały kolędy, więc nie szkodzi, że w takim okresie poświątecznym chciałam Wam przedstawić najnowszą powieść Hanna Cygler - autorka , autorki ponad dwudziestu książek, która pisze dla przyjemności czytelników. Cygler jest autorką ciekawą świata i ludzi, chętnie wykorzystuje historie z życia wzięte, które ubarwia fabularnie, umiejętnie posługując się schematami prozy gatunkowej. W tej powieści mamy okazję podziwiać talent i poczucie humoru autorki. Bardzo cenię sobie ludzi, którzy potrafią śmiać się z siebie i swojego środowiska i robią to z klasą i wielkim wyczuciem...