OFIATA I KAT. KAT I OFIARA
Ś𝘳𝘰𝘥𝘢 𝟣𝟪-𝟢𝟤-𝟤𝟢𝟤𝟨 *ℝ𝔼ℂ𝔼ℕℤ𝕁𝔸 * ________________ Dobry wieczór, witam Was ponownie bardzo serdecznie. Poznałam styl pisania Marty Reich przy okazji lektury powieści 𝐾𝑎ż𝑑𝑒 𝑡𝑤𝑜𝑗𝑒 𝑠ł𝑜𝑤𝑜 i od tamtej chwili wiedziałam, że to autorka, która potrafi poruszyć serce i dotknąć najwrażliwszych strun duszy. Tamta historia poruszyła mnie do granic, ale 𝑀𝑎𝑟𝑡𝑤𝑒 𝑘𝑤𝑖𝑎𝑡𝑦 wstrząsnęły mną całkowicie, pozostawiając emocje, które tkwią we mnie do tej pory. Marta Reich długo kazała czekać na swoją nową książkę, lecz ten czas oczekiwania został wynagrodzony opowieścią o takiej sile, że trudno ją z siebie strząsnąć. To jedna z tych historii, które trudno wziąć za prawdziwe, a jednak od pierwszych stron wiadomo, że wydarzyły się naprawdę. 𝑀𝑎𝑟𝑡𝑤𝑒 𝑘𝑤𝑖𝑎𝑡𝑦 należą właśnie do tej kategorii. To nie jest fikcja, którą można odłożyć na półkę i odetchnąć z ulgą. To opowieść, w której każde zdanie ma swój ciężar, a za słowami kryje się ból i pra...