Trudne odpowiedzi na trudne pytania

 

Cześć, witam Was ponownie moi kochani.

Nie wszystko w życiu da się przewidzieć tak jak na przykład wczorajszej awarii internetu w mojej miejscowości. Okazało się, że takie chwilowe odcięcie od wirtualnego świata pozwoliło mi zmienić spojrzenie na niektóre sprawy. Pewnie, dlatego, że miałam więcej czasu na przemyślenia i wyciąganie wniosków. Pospacerowałam po ogrodzie, spotkałam się z moją chrześnicą i załatwiłam kilka drobnych, pozornie mało ważnych spraw. Wszystko dzięki temu, że odeszłam od komputera, bo inaczej zabrakłoby mi na to wszystko czasu.  I po tych rozważaniach doszłam do takiej konkluzji, że najważniejsze jest zdrowie (ale o tym wszyscy wiedzą i tym stwierdzeniem Ameryki nie odkryłam), którego kupić nie można ani za pieniądze, ani za obiecanki możnych tego świata. Jedynie trochę szkoda mi było kontaktu z Wami, bo ten aspekt mojego życia, na stałe wpisał się już w rytuał mojego dnia. Wspomniałam o zdrowiu, gdyż bohater książki, którą chciałam Wam dziś przedstawić cierpi na Zespół Aspergera. Autor (celowo użyłam liczby pojedynczej, gdyż E.T.Copperman to pseudonim literacki Jeffa Cohena) wykorzystał tę przypadłość do wykreowania sympatycznego bohatera, który świat postrzega trochę inaczej niż my wszyscy, przybliżył czytelnikowi sposób myślenia ludzi z taką przypadłością.  Samuel to pozytywny dziwak,  który postanowił swoją niedoskonałość wykorzystać i zająć się swoją pasją, której oddaje się całkowicie. To tak trochę jak ja, tylko nie mam już mamy ani oddanej osoby, która szczerze wskazywałaby mi błędy w moim postępowaniu, sama siebie muszę poddawać ocenie, a to wierzcie mi, jest bardzo trudne.

 

Z cyklu blog Książki Haliny poleca

 

E.T.Copperman Jeff Cohen – Tajemnica rzekomego małżonka – premiera 20 lipca 2021 – Wydawnictwo Prószyński i S-ka

 

*RECENZJA*

 

Trudne odpowiedzi, na trudne pytania.

 

„Chodzi o to, że o cudzym małżeństwie człowiek może wiedzieć tylko tyle, że nic może o nim nie wiedzieć”.

 

Sięgając po tę książkę, nie miałam pojęcia o tym, że jest to już drugi tom serii "Tajemnica Aspergera", ale od razu zaznaczam, że by czerpać przyjemność z jej czytania, nie jest konieczna znajomość pierwszej części. Autor nie szczędzi czytelnikowi szczegółów, dlatego bez problemu można się odnaleźć w tej historii i spokojnie czytać ją, jako samodzielną.

Samuel Hoenig, protagonista i pierwszoosobowy narrator otworzył firmę, w której odpowiada na pytania, swoich klientów. Podkreśla, że ​​nie jest detektywem, zajmuje się tylko odpowiedziami na zadane mu pytania. Niejednokrotnie szukanie na nie odpowiedzi wciąga go w rozwiązywanie zagadek kryminalnych. Samuel jest bardzo inteligentny, ale ma problemy ze zrozumieniem prawdziwego znaczenia niektórych wyrażeń, a także emocji i mimiki twarzy u innych, gdyż traktuje je zbyt dosłownie, ale znajduje się jednak w tej komfortowej sytuacji, że ma świetną mamę i niezwykłą asystentkę, które go rozumieją i wspierają, często wyjaśniając mu, co tak naprawdę oznaczają.

Powieść opiera się na niezwykle intrygującym założeniu. Nowa klientka biura Samuela, zadaje mu osobliwe pytanie, a on musi zgodnie z założeniem swojej działalności znaleźć na nie odpowiedź. Kobieta twierdzi, że obudziła się w łóżku obok obcego mężczyzny, utrzymującego, że jest jej mężem. Niestety ona sama nie pamięta ostatnich trzech dni, a człowiek imieniem Oliver, twardo obstaje przy tym, że zawarli związek małżeński w Darien w tym właśnie czasie. Sheila zatrudnia Samuela, aby dowiedzieć się, kim jest Oliver Lewis i czy ich ślub faktycznie miał miejsce. Kiedy w biurze Samuela zostaje odnalezione ciało rzeczonego małżonka, a Sheila znika bez śladu, musi on wraz ze swoją współpracowniczką rozpocząć wciągające, a zarazem jak się okazuje niebezpieczne śledztwo, próbując znaleźć odpowiedź na pytanie klientki.  Rozwiązanie tej skomplikowanej zagadki nie będzie proste. Różnego rodzaju przypadki, sprzeczne i mylne wskazówki, podsuwane przez pewne grupy ludzi, utrudniają im skutecznie zadanie. Cała intryga może nie wywołała u mnie salw śmiechu, ale sprawiła, że ciągle się uśmiechałam i książkę czytałam z dużą przyjemnością i zaangażowaniem. Pomimo że dziwactwa Samuela utrudniają mu odczytywanie wyrazów twarzy i emocji ludzi, wciąż śmiało idzie naprzód dzięki sztuczkom, których się nauczył, oraz pomocy matki i asystentki.

„Tajemnica rzekomego małżonka”, to klasyczna powieść kryminalna, w której śledztwo opiera się w głównej mierze na wyciąganiu wniosków mniej lub bardziej trafnych na podstawie poznanych faktów, analizowaniu ich i stawianiu hipotez. Postać Samuela Hoeniga zapewne na potrzeby powieści jest trochę przerysowana, ale to zupełnie nie przeszkadza, gdyż autor bez drwiny, ale dość humorystycznie opisuje jego zachowania. Sytuacja z potencjalnie podejrzanymi byłymi żonami z tytułowym tajemniczym mężczyzną, który ciągle zmienia partnerki, a ostatecznie traci życie, jest przyczyną niesamowitego zamieszania, które jednak powoli się klaruje i podąża ku satysfakcjonującemu finałowi. Dobrze narysowane postacie, zagadkowe wątki, dziwny, ale sympatyczny bohater sprawiają, że jest to świetna i przyjemna lektura.

 

Chociaż całość, być może nie jest tak trzymająca w napięciu, jak można by się tego spodziewać, książkę czytało mi się bardzo dobrze i z dużym zainteresowaniem. Charakterystyczny humor autora jest widoczny w prawie każdym zdaniu tej niezwykłej książki. Muszę przyznać, że zdarzają się tu momenty zamętu z liczną obsadą postaci, chwilami trudnymi do rozróżnienia, ale mimo wszystko bardzo mnie one intrygowały. Chyba nie muszę dodawać, że powieść bardzo mi się podobała i gorąco ją polecam. Styl Coppermana jest tak uroczy, tak subtelnie pouczający, tak zręcznie wciągający, że po prostu chce się czytać.

 

"Czasem kobieta może się wkurzyć o coś innego niż pieniądze."

 

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Prószyński i S-ka

 

 

Tytuł: Tajemnica rzekomego małżonka
Autor: Jeff Cohen E J Copperman
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Ilość stron: 368
Gatunek:  kryminał z przymrużeniem oka
Data premiery: 20 lipca 2021
Moja ocena: 07/10




Komentarze

  1. U nas też ostatnio dość często wyłączają prąd. Człowiek wtedy bez internetu zupełnie inaczej myśli i planuję swój dzień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczoraj znów powtórka z rozrywki, wieczorem. I do tego gwałtowna burza, to było niesamowite przeżycie, te błyskawice w ciemności.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

ZAPOWIEDZI, NOWOŚCI, PREMIERY

ZAPOWIEDŹ RECENZJI

Zabij, albo zostań zabity