Książkowe polecajki Haliny - grudzień
Witam Was serdecznie.
Katarzysko nadal trzyma, ale za oknami jest pięknie, jak w bajce, że nie
będę się nim przejmować, w końcu kiedyś przejdzie. Tak bardzo się cieszę, że
jesteście ze mną, wczoraj liczne słowa wsparcia od Was i życzenia powrotu do
zdrowia, motywują mnie do działania lepiej niż cokolwiek innego. Chce mi się
żyć i stawiać czoła codzienności, chociaż wydaje się, że mało jest powodów do
radości, ale przecież na pewno jakieś są. Chociażby upieczone pierniczki,
telefon od kogoś bliskiego, posprzątane mieszkanie, które prezentuje się
odświętnie, umyte okna i uprane firanki, pachnące świeżością. Długo by można
jeszcze tak wymieniać. Wystarczy usiąść, rozejrzeć się wokół siebie i cieszyć z
tym, co jest, co udało się zrobić, a nie przejmować się tym, czego się nie
udało. A najbardziej cieszyć się obecnością rodziny, że mamy, kogo kochać, a
oni kochają nas. Powiecie, że mnie dzisiaj wzięło na filozoficzne wywody. Może
tak, ale ja naprawdę tak myślę, to nie są tylko puste słowa. Cieszmy się każdym
dniem tym, co tu i teraz. Sprawiajmy sobie radość i nieśmy ją innym.
Wczoraj otrzymałam przesyłkę z książką. Okoliczności, w jakich ona się u
mnie znalazła, są dość niezwykłe. Dlaczego? Dostrzegłam ją gdzieś w sieci i
napisałam do autorki, że chciałabym ją przeczytać, na co przemiła Pani
Katarzyna Kuśmierczyk odpisała, że nie ma już, co prawda egzemplarzy do
recenzji, ale wyśle mi swój egzemplarz książki. I o to ją mam, nową, świeżutką,
pachnącą drukiem z autografem autorki, czuję się wyróżniona i ogromnie się
cieszę.
Pani Kasia, mam nadzieję, że nie będzie miała mi za złe tej poufałości,
sprawiła na mnie dobre wrażenie, chociaż nie znam jej osobiście. Było coś
takiego w opisie jej książki, że od razu przyciągnął moją uwagę, no i poleciła
mi ją Ewelina Białogołąbek, której opiniom ufam, bo mamy podobny gust
czytelniczy.
Wiem skądinąd, że ta książka to debiut autorki, więc tym bardziej jestem
ciekawa tej powieści.
Katarzyna Kuśmierczyk – Suknia z wilgotnej mgły – premiera 03 grudnia 2022
r. – Wydawnictwo KDSystem
Zamieszczam tu fragment powieści znajdujący się na okładce, ale te
kilkanaście zdań przekonało mnie, że ta książka musi być niesamowita, trafi w
mój gust i napisana jest przepięknym językiem. Zresztą oceńcie sami.
„(…) 𝘔𝘪𝘢ł𝘢𝘮 𝘪𝘳𝘳𝘢𝘤𝘫𝘰𝘯𝘢𝘭𝘯𝘦 𝘸𝘳𝘢ż𝘦𝘯𝘪𝘦, 𝘫𝘢𝘬𝘣𝘺 𝘬𝘵𝘰ś 𝘰𝘣𝘴𝘦𝘳𝘸𝘰𝘸𝘢ł 𝘮𝘯𝘪𝘦 𝘰𝘥 𝘴𝘵𝘳𝘰𝘯𝘺 𝘫𝘦𝘻𝘪𝘰𝘳𝘢. 𝘛𝘺𝘮 𝘳𝘢𝘻𝘦𝘮 𝘰𝘥𝘸𝘳ó𝘤𝘪ł𝘢𝘮 𝘴𝘪ę, 𝘱𝘳ó𝘣𝘶𝘫ą𝘤 𝘴𝘵𝘢𝘸𝘪ć 𝘤𝘻𝘰ł𝘰 𝘴𝘸𝘰𝘪𝘮𝘪 𝘭ę𝘬𝘰𝘮. 𝘡 𝘱𝘳𝘻𝘦𝘳𝘢ż𝘦𝘯𝘪𝘦𝘮 𝘻𝘰𝘣𝘢𝘤𝘻𝘺ł𝘢𝘮, 𝘫𝘢𝘬 𝘸 𝘮𝘰𝘫ą 𝘴𝘵𝘳𝘰𝘯ę 𝘸𝘰𝘭𝘯𝘰 𝘴𝘶𝘯𝘪𝘦 𝘴𝘳𝘦𝘣𝘳𝘻𝘺𝘴𝘵𝘢 𝘱𝘰ś𝘸𝘪𝘢𝘵𝘢. 𝘞𝘺𝘵ęż𝘺ł𝘢𝘮 𝘸𝘻𝘳𝘰𝘬, 𝘵𝘰 𝘣𝘺ł𝘢 𝘮𝘨ł𝘢. 𝘗𝘪𝘦𝘳𝘸𝘴𝘻𝘺 𝘳𝘢𝘻 𝘸𝘪𝘥𝘻𝘪𝘢ł𝘢𝘮 𝘵𝘢𝘬𝘪 𝘴𝘱𝘦𝘬𝘵𝘢𝘬𝘭. 𝘗ł𝘰ż𝘺ł𝘢 𝘴𝘪ę 𝘯𝘪𝘴𝘬𝘰 𝘱𝘳𝘻𝘺 𝘴𝘢𝘮𝘺𝘮 𝘨𝘳𝘶𝘯𝘤𝘪𝘦, 𝘬łę𝘣𝘪ą𝘤 𝘴𝘪ę 𝘪 𝘰𝘸𝘪𝘫𝘢𝘫ą𝘤 𝘬𝘢ż𝘥𝘺 𝘯𝘢𝘱𝘰𝘵𝘬𝘢𝘯𝘺 𝘣𝘢𝘥𝘺𝘭. 𝘞𝘴𝘶𝘸𝘢ł𝘢 𝘮𝘪ę𝘥𝘻𝘺 𝘥𝘳𝘻𝘦𝘸𝘢, 𝘰𝘵𝘶𝘭𝘢𝘫ą𝘤 𝘫𝘦 𝘴𝘻𝘤𝘻𝘦𝘭𝘯𝘪𝘦 𝘨𝘳𝘶𝘣ą 𝘸𝘢𝘳𝘴𝘵𝘸ą 𝘪 𝘰𝘬𝘳𝘺𝘸𝘢𝘫ą𝘤 𝘴𝘱𝘭ą𝘵𝘢𝘯𝘦 𝘬𝘳𝘻𝘦𝘸𝘪𝘯𝘬𝘪. 𝘡 𝘬𝘢ż𝘥ą 𝘤𝘩𝘸𝘪𝘭ą 𝘰𝘣𝘦𝘫𝘮𝘰𝘸𝘢ł𝘢 𝘣𝘢𝘳𝘥𝘻𝘪𝘦𝘫 𝘳𝘰𝘻𝘭𝘦𝘨ł𝘺 𝘵𝘦𝘳𝘦𝘯, 𝘤𝘢ł𝘺 𝘤𝘻𝘢𝘴 𝘱𝘳𝘻𝘦𝘮𝘪𝘦𝘴𝘻𝘤𝘻𝘢𝘫ą𝘤 𝘴𝘪ę 𝘻𝘸𝘢𝘳𝘵ą 𝘭𝘪𝘯𝘪ą. 𝘕𝘪𝘦𝘴𝘢𝘮𝘰𝘸𝘪𝘵𝘦 𝘸𝘳𝘢ż𝘦𝘯𝘪𝘦 𝘱𝘰𝘵ę𝘨𝘰𝘸𝘢ł𝘢 𝘸𝘴𝘻𝘦𝘤𝘩𝘰𝘣𝘦𝘤𝘯𝘢 𝘮𝘢𝘳𝘵𝘸𝘢 𝘤𝘪𝘴𝘻𝘢 𝘻𝘢𝘱𝘢𝘥𝘢𝘫ą𝘤𝘢 𝘯𝘢 𝘰𝘣𝘴𝘻𝘢𝘳𝘻𝘦, 𝘬𝘵ó𝘳𝘺 𝘻𝘢𝘫𝘮𝘰𝘸𝘢ł𝘢. 𝘚𝘻𝘢𝘭𝘦𝘫ą𝘤𝘺 𝘱𝘳𝘻𝘦𝘥 𝘤𝘩𝘸𝘪𝘭ą 𝘸𝘪𝘢𝘵𝘳 𝘶𝘤𝘪𝘤𝘩ł, 𝘯𝘢𝘨𝘭𝘦 𝘫𝘢𝘬𝘣𝘺 𝘸𝘴𝘻𝘺𝘴𝘵𝘬𝘰 𝘥𝘰𝘰𝘬𝘰ł𝘢 𝘻𝘢𝘮𝘢𝘳ł𝘰 𝘸 𝘰𝘤𝘻𝘦𝘬𝘪𝘸𝘢𝘯𝘪𝘶. 𝘗𝘰𝘮𝘪𝘮𝘰 ż𝘦 𝘫𝘦𝘴𝘻𝘤𝘻𝘦 𝘥𝘰 𝘮𝘯𝘪𝘦 𝘯𝘪𝘦 𝘥𝘰𝘵𝘢𝘳ł𝘢, 𝘤𝘻𝘶ł𝘢𝘮 𝘫𝘦𝘫 𝘸𝘪𝘭𝘨𝘰𝘵𝘯𝘺, 𝘭𝘰𝘥𝘰𝘸𝘢𝘵𝘺 𝘪 𝘱𝘰𝘳𝘢ż𝘢𝘫ą𝘤𝘺 𝘱𝘰𝘸𝘪𝘦𝘸 (…)”

Bardzo podoba mi się tytuł tej książki. Jest taki sensualny.
OdpowiedzUsuńChyba właśnie dlatego zwrócił moją uwagę.
UsuńMogła by mi się spodobać, tytuł - meeega :)
OdpowiedzUsuńWłaśnie ten tytuł i fragment książki robią wrażenie.
Usuń