Książkowe polecajki Haliny

 

Witam Was bardzo serdecznie.

𝗖zy lubicie czytać historie dotyczące przedmiotów, które przynosiły pecha lub nieszczęście jego właścicielowi?

Mnie takie historie zawsze intrygowały i wzbudzały moją ciekawość.

Prawdopodobnie w latach 70. ubiegłego wieku hiszpański artysta Bruno Amadio, znany też jako Bragolin, namalował obraz pt. "Płaczący chłopiec". Faktycznie była to seria obrazów zwana TCB (od angielskiego tytułu "The Crying Boy"), a występując w rozmaitych wersjach sztuka tego typu, zyskała miano malarstwa masowego.

W każdej z nich bohaterem jest chłopiec w wieku między 4 a 10 lat. Już po kilku latach od rozpowszechnienia kopii obrazu w Wielkiej Brytanii wiadomo było, że "Płaczący chłopiec" niesie ze sobą klątwę, lub jak kto woli - emituje złą energię, powodującą serię nieszczęść w domach, w których miał okazję się pojawić.

Kariera "przeklętego obrazu" rozpoczęła się w 1985 roku, opisał ją dokładnie brytyjski tabloid "The Sun". W śledztwie ustalono, że model - mały chłopiec, był sierotą. Wkrótce po skończeniu obrazu studio artysty spłonęło, a chłopiec zginął w wypadku samochodowym. Jednak kilka osób znanych jako medium uważa, że dusza chłopca została uwięziona w obrazie, a przekleństwo roztoczyło swoją moc na wszystkie wersje tego dzieła.

Wydawnictwo Black Publishing

Agnieszka Bednarska

#͇z͇a͇p͇o͇w͇i͇e͇d͇ź͇ ͇

Na tej niezwykłej historii portretu małego dziecka, którego historia powstania i późniejszych zdarzeń została owiana legendą, Agnieszka Bednarska oparła fabułę książki 𝑃ł𝑎𝑐𝑧ą𝑐𝑦 𝑐ℎł𝑜𝑝𝑖𝑒𝑐. Jak autorka często podkreśla, jest to jej ulubiona, ukochana  książka, chociaż od jej premiery minęło już ponad osiem lat. Powieść otrzymała drugie życie, gdyż jest dostępna nie tylko w formie papierowej, ale e-booka i od niedawna także audiobooka. Dodatkowym smaczkiem jest fakt, że książkę czyta mój ulubiony lektor Filip Kosior. Audiobook znajduje się już na trzecim miejscu top 50 książek najlepszych do słuchania. To moi kochani mówi samo za siebie, a Agnieszce gratuluję z całego serca, bo jest to niewątpliwie niesamowity sukces. To jest piękne i niesamowite, że książka, która miała premierę już dość dawno, to wciąż żyje wśród czytelników, nie tylko w sercu autorki. 

𝐶𝑧𝑦 𝑡𝑜 𝑚𝑜ż𝑙𝑖𝑤𝑒, 𝑏𝑦 𝑛𝑎 𝑝𝑜𝑟𝑡𝑟𝑒𝑐𝑖𝑒 𝑑𝑧𝑖𝑒𝑐𝑘𝑎 𝑐𝑖ąż𝑦ł𝑎 𝑠𝑡𝑟𝑎𝑠𝑧𝑙𝑖𝑤𝑎 𝑘𝑙ą𝑡𝑤𝑎? 𝐴 𝑗𝑒ś𝑙𝑖 𝑛𝑖𝑒, 𝑡𝑜 𝑑𝑙𝑎𝑐𝑧𝑒𝑔𝑜 𝑤𝑠𝑧𝑦𝑠𝑡𝑘𝑖𝑒 𝑑𝑜𝑚𝑦, 𝑤 𝑘𝑡ó𝑟𝑦𝑐𝑝𝑜𝑗𝑎𝑤𝑖ł 𝑠𝑖ę 𝑜𝑏𝑟𝑎𝑧, 𝑠𝑝ł𝑜𝑛ęł𝑦? 𝐵𝑜𝑎𝑡𝑒𝑟𝑜𝑤𝑖𝑒 𝑃ł𝑎𝑐𝑧ą𝑐𝑒𝑔𝑜 𝑐ℎł𝑜𝑝𝑐𝑎 𝑝𝑜𝑟𝑢𝑠𝑧𝑎𝑗ą 𝑠𝑖ę 𝑛𝑎 𝑔𝑟𝑎𝑛𝑖𝑐𝑦 𝑑𝑤ó𝑐ℎ ś𝑤𝑖𝑎𝑡ó𝑤, 𝑚𝑎𝑔𝑖𝑐𝑧𝑛𝑒𝑔𝑜 𝑖 𝑟𝑒𝑎𝑙𝑛𝑒𝑔𝑜, 𝑑𝑙𝑎 𝑘𝑎ż𝑑𝑒𝑔𝑜 𝑧 𝑛𝑖𝑐𝑝𝑟𝑧𝑒𝑏𝑖𝑒𝑔𝑎 𝑜𝑛𝑎 𝑤 𝑖𝑛𝑛𝑦𝑚 𝑚𝑖𝑒𝑗𝑠𝑐𝑢, wsz𝑦𝑠𝑐𝑦 𝑐𝑧𝑒𝑔𝑜ś 𝑠𝑧𝑢𝑘𝑎𝑗ą – 𝑗𝑒𝑑𝑛𝑖 𝑠ł𝑎𝑤𝑦, 𝑖𝑛𝑛𝑖 𝑧𝑒𝑚𝑠𝑡𝑦, 𝑧𝑎𝑠ł𝑢ż𝑜𝑛𝑒𝑗 𝑘𝑎𝑟𝑦, 𝑜𝑑𝑘𝑢𝑝𝑖𝑒𝑛𝑖𝑎 𝑤𝑖𝑛𝐴 𝑗𝑒𝑠𝑧𝑐𝑧𝑒 𝑖𝑛𝑛𝑖 𝑑𝑟𝑜𝑔𝑖 𝑑𝑜 𝑑𝑜𝑚𝑢.

Książka zagościła u mnie dzięki Agnieszce, która oddała mi pod opiekę tego małego chłopca, z nadzieją, że znajdzie miejsce w moim sercu. Agnieszko, postaram się nie zawieść Twojego zaufania i bardzo Ci dziękuję za tę niezwykłą niespodziankę.  

 

---------

𝗔𝗴𝗻𝗶𝗲𝘀𝘇𝗸𝗮 𝗕𝗲𝗱𝗻𝗮𝗿𝘀𝗸𝗮 – 𝗣ł𝗮𝗰𝘇ą𝗰𝘆 𝗰𝗵ł𝗼𝗽𝗶𝗲𝗰 – 𝗽𝗿𝗲𝗺𝗶𝗲𝗿𝗮 𝟭𝟴 𝗹𝘂𝘁𝗲𝗴𝗼 𝟮𝟬𝟭𝟱 𝗿𝗼𝗸𝘂 – 𝗪𝘆𝗱𝗮𝘄𝗻𝗶𝗰𝘁𝘄𝗼 𝗕𝗹𝗮𝗰𝗸 𝗣𝘂𝗯𝗹𝗶𝘀𝗶𝗻𝗴






Komentarze

  1. Pamiętam, że ta książka zrobiła na mnie wielkie wrażenie. Rewelacyjna powieść.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

ZAPOWIEDZI, NOWOŚCI, PREMIERY

ZAPOWIEDŹ RECENZJI

Zabij, albo zostań zabity