TRZY TAJEMNICE
𝘗𝘪ą𝘵𝘦𝘬 𝟤𝟢-𝟢𝟨-𝟤𝟢𝟤𝟧
*ℝ𝔼ℂ𝔼ℕℤ𝕁𝔸 *
________________
Dzień
dobry, witam Was ponownie bardzo serdecznie.
Są
takie książki, które nie tylko wciągają od pierwszej strony, ale zostają z
czytelnikiem na długo po zamknięciu ostatniego rozdziału. Taką właśnie
powieścią była dla mnie pierwsza część cyklu Ś𝑐𝑖𝑒ż𝑘𝑖
𝑛𝑎𝑑𝑧𝑖𝑒𝑖, 𝑁𝑜𝑤𝑜𝑟𝑜𝑐𝑧𝑛𝑒
𝑝𝑎𝑛𝑛𝑦. Mój zachwyt wzbudziły wspaniale
skonstruowana fabuła, pełnokrwiste postacie, doskonale oddane realia epoki.
Magda Knedler stworzyła świat, w którym można się zanurzyć bez reszty. Świat, w
którym mieszają się wielkie namiętności i jeszcze większe ambicje, zazdrość i
zdrada, marzenia i zawiedzione nadzieje, a wszystko to splecione z
konwenansami, koneksjami i chłodnym dystansem arystokratycznych salonów.
Zafascynowana
tą opowieścią, z niecierpliwością wyczekiwałam kontynuacji. Czy 𝑃ół𝑛𝑜𝑐𝑛𝑒
𝑠𝑖𝑜𝑠𝑡𝑟𝑦 dorównały
poprzedniczce? Czy znów dane mi było zagłębić się w historię tak pełną emocji i
historycznego tła? Znając styl Magdy Knedler, pełen wyczucia, elegancji i
psychologicznej przenikliwości, mogłam spodziewać się jednego, że to będzie
kolejna literacka uczta. I tak było. Ta historia spełniła wszystkie moje
oczekiwania.
Cykl Ś𝑐𝑖𝑒ż𝑘𝑖
𝑛𝑎𝑑𝑧𝑖𝑒𝑖 zajmuje w moim
sercu miejsce szczególne. Każda jego część urzeka czymś innym, a razem tworzą
opowieść, w której nie sposób się nie zatracić. Choć wydawało mi się, że znam
już kierunek, w jakim poprowadzi mnie autorka, Magda Knedler po raz kolejny
zdołała mnie zaskoczyć. Od lat sięgam po jej książki z podziwem, nie tylko
dlatego, że wiernie oddają ducha dawnych czasów, ale przede wszystkim dlatego,
że niosą ogromny ładunek emocji. Proza Magdy Knedler to nie tylko literacka
rekonstrukcja przeszłości, lecz również poruszająca opowieść o ludzkich losach.
Za każdym razem, gdy otwieram kolejną powieść autorki, mam poczucie, że
wyruszam w podróż do świata, który choć mi nieznany, staje się natychmiast
bliski. I zostaję w nim aż do ostatniego słowa. 𝑃ół𝑛𝑜𝑐𝑛𝑒
𝑠𝑖𝑜𝑠𝑡𝑟𝑦 to porywająca,
barwna i niesamowicie wciągająca podróż po emocjach arystokratycznych rodzin,
wśród których za fasadą elegancji i pozornie nienagannych manier kryją się
pragnienia, lęki, namiętności i tajemnice zdolne odmienić bieg losów niejednej
kobiety. Daleka Północ, trzy kobiety, trzy tajemnice.
ᴄʏᴋʟᴜ ʜᴀʟɪɴᴀ ᴘʀᴢᴇᴄᴢʏᴛᴀᴌᴀ ɪ ᴘᴏʟᴇᴄᴀ:
𝗠𝗮𝗴𝗱𝗮
𝗞𝗻𝗲𝗱𝗹𝗲𝗿 – 𝗣ół𝗻𝗼𝗰𝗻𝗲
𝘀𝗶𝗼𝘀𝘁𝗿𝘆 – 𝗽𝗿𝗲𝗺𝗶𝗲𝗿𝗮
𝟮𝟭 𝗺𝗮𝗷𝗮 𝟮𝟬𝟮𝟱
𝗿. – 𝗪𝘆𝗱𝗮𝘄𝗻𝗶𝗰𝘁𝘄𝗼
𝗭𝘄𝗶𝗲𝗿𝗰𝗶𝗮𝗱ł𝗼
ᴛʏᴛᴜᴌ
ʀᴇᴄᴇɴᴢᴊɪ: 𝗧𝗿𝘇𝘆
𝘁𝗮𝗷𝗲𝗺𝗻𝗶𝗰𝗲
_______________________________________
Prakseda
poślubia Edgara i są bardzo szczęśliwi. Edgar bardzo ją kocha, a ona jego
również. Nie mogłaby sobie wymarzyć lepszego męża. Oprócz miłości daje jej
niezależność i szanuje zarówno podejście do życia, jak i samodzielność oraz
bystry umysł. Szczęście Praksedy burzy niepokój o siostrę, która
niespodziewanie wyjeżdża z mężem i służącą Friedą na wyspę Rügen. Listy od
Anieli, które miały ją uspokoić, w rzeczywistości tylko potęgują jej niepokój.
Wszystko, o czym pisze siostra, zaprzecza temu, co Prakseda wiedziała o
małżeństwie Anieli. Czy to, o czym informuje ją Aniela, jest prawdą? Czy w tak
krótkim czasie naprawdę coś mogło się zmienić?
Gdy
Prakseda przeżywa chwile uniesień w ramionach Edgara, Aniela doświadcza
najgorszych upokorzeń ze strony swojego męża. Goltz nie mógł poślubić Praksedy,
ale nie zamierzał zostawić jej w spokoju. Zapewne planował roztoczyć nad nią
jakąś formę kontroli, a jej zamążpójście udaremniło te plany. Był coraz
bardziej sfrustrowany, a całą złość odreagowywał na Anieli. Był człowiekiem
złym, z obsesyjną potrzebą kontrolowania wszystkiego i wszystkich. Wpadał w
furię, gdy tę kontrolę tracił.
Aniela
i Frida były rywalkami, ale los zbliżył je do siebie. Obie nie miały szans na
uwolnienie się od psychopatycznego hrabiego. Łączyło je rozczarowanie światem i
ludźmi oraz przekonanie, że ich los jest z góry przesądzony. Miały znać swoje
miejsce, być posłuszne i spełniać oczekiwania hrabiego.
Aniela
wpadła na pewien pomysł, który ostatecznie obraca się przeciwko niej. Izolując
się od świata i rodziny na wyspie Rügen, gdzie wyjechała tylko z mężem i
służącą Fridą, przekonała się, do czego może być zdolny hrabia von Goltz.
Zgotował jej piekło na ziemi, a ona nie miała się komu poskarżyć ani u kogo
szukać pomocy. Każda przemoc jednak ma swój kres. Bezmyślne wyrządzanie zła
komuś innemu obraca się w końcu przeciwko sprawcy. Nikt nie spodziewał się, że
tak odludne miejsce stanie się świadkiem dramatycznych wydarzeń… Kolejne wieści
z Rügen są na tyle niepokojące, że Prakseda przekonuje męża, iż muszą porzucić
swoją interesującą podróż poślubną i udać się na wyspę.
Decyzja
Praksedy o wsparciu siostry otwiera drzwi do trudnych, szczerych rozmów i
powrotu do spraw tłumionych przez lata przez konwenanse i surową dyscyplinę.
Aniela, po tym co przeżyła, przeszła wewnętrzną przemianę i zaczęła darzyć
siostrę cieplejszymi uczuciami. Doceniła jej gest. Wiedziała, że sama nie
zdobyłaby się na porzucenie podróży, by wspierać bliską osobę. Ludzie jednak
nie zmieniają się ot tak. Przyzwyczajenia i wychowanie mają ogromne znaczenie.
I pomimo że Aniela próbuje się im przeciwstawić, wciąż raz po raz wpada w sidła
dawnych schematów, głęboko zakorzenionych w jej myśleniu i sposobie bycia.
Kiedy
wydaje się, że kobiety wreszcie zaznają spokoju, na progu ich domu pojawiają
się pomalowane kamienie, przedstawiające sceny, o których wolałyby zapomnieć.
Aniela, Frida i Prakseda, Północne Siostry, jak się je tu nazywa, mają wroga.
Albert, sfrustrowany i pozbawiony talentu artystycznego, jest za to doskonały w
knuciu intryg, stanowi dla nich realne zagrożenie. Prakseda dostrzega to i
przekonuje Anielę do opuszczenia wyspy. Dzięki temu Aniela wraca do Warszawy,
reguluje sprawy spadkowe po ciotce i znów pojawia się w towarzystwie. Albert
jednak nie odpuszcza. Nic nie wskórał z Praksedą, bo była zbyt inteligentna.
Aniela wyjechała, nie dając mu szansy, by ją poznać i „ratować” z opresji, jak
ułożył to sobie w chorej wyobraźni. Wtedy w jego sidła wpada Frida, która widzi
w tym okazję do polepszenia swojej pozycji społecznej. Nie wie jednak, że jej
mąż, udający troskę i miłość, w rzeczywistości pragnie upokorzyć całą trójkę.
Kto w tej rozgrywce okaże się sprytniejszy? O tym zapewne opowie trzecia część
cyklu Ś𝑐𝑖𝑒ż𝑘𝑖 𝑛𝑎𝑑𝑧𝑖𝑒𝑖
zatytułowana 𝐾𝑜𝑏𝑖𝑒𝑡𝑦 𝑧
𝑤𝑖𝑎𝑡𝑟𝑢.
Ta
historia zachwyca pięknym wydaniem, które przykuwa wzrok już od pierwszej
chwili. Porywa fabułą, która angażuje od pierwszego rozdziału. Przede wszystkim
jednak urzeka słowem, misternie zbudowaną narracją, wspaniale wykreowanymi
postaciami i bogactwem języka. 𝑃ół𝑛𝑜𝑐𝑛𝑒
𝑠𝑖𝑜𝑠𝑡𝑟𝑦 to powieść
ponadczasowa, złożona, wielowymiarowa, pełna kobiecych myśli i doświadczeń,
które mimo upływu dekad pozostają aktualne i uniwersalne. To wyjątkowa
opowieść, przenikliwa, emocjonalna i nasycona atmosferą epoki. To obraz
codziennego życia w Polsce, której... nie było. Główne bohaterki Prakseda i
Aniela to dwie zupełnie różne kobiety. Różnią się dosłownie wszystkim,
odmiennymi charakterami, temperamentami, marzeniami i oczekiwaniami a mimo to
łączy je silna więź siostrzanej miłości, której nie są w stanie zerwać ani
dzielące je różnice, ani życiowe wybory.
𝑃ół𝑛𝑜𝑐𝑛𝑒
𝑠𝑖𝑜𝑠𝑡𝑟𝑦 to przepiękna
historia pełna ciekawostek ze świata muzyki, malarstwa oraz środowisk
artystycznych tamtego okresu. To opowieść, która przedstawia społeczną sytuację
kobiet w tamtych czasach. Małżeństwo Praksedy i Edgara wyróżnia się na tle
innych współczesnych im związków. Edgar umożliwia żonie poznawanie niezależnych
kobiet, by wiedziała, że jej marzenia o samodzielnym uprawianiu sztuki,
osiągnięciu niezależności i zawodowej satysfakcji, są możliwe do spełnienia. I
że choć kobiety musiały mierzyć się z wieloma ograniczeniami i zakazami,
nieustannie walczyły o kolejne obszary wolności. Niektórym się to udawało,
nawet jeśli nie były dobrze urodzone, nie miały pieniędzy, a jedynie talent
jako miernik wyjątkowości. Świat kazał kobietom zajmować się domem i rodziną,
robił trudności, gdy chciały się uczyć i pracować, a jednocześnie był bezradny
wobec kobiet, które mimo spełniania wszystkich wymagań, trafiały na mężczyzn,
którzy nie potrafili ich utrzymać. Kobiety były ofiarami systemu, gdyby miały wykształcenie i pieniądze, wiele
problemów by nie istniało.
Autorka
doskonale podsumowuje polskie podejście do ojczyzny, widziane oczami Prusaka
Alberta. Rozpadliśmy się od wewnątrz, co ułatwiło rozbiory. Zawsze jednak
odznaczaliśmy się dumą. Polacy wierzyli, że tylko oni znają prawdziwe dramaty i
rozczarowania, bo doświadczyli utraty ojczyzny. Nie mogli żyć we własnym
państwie, mówić we własnym języku, budować domów czy sadzić drzew, bo nie mieli
pewności, że nie będą musieli tej ziemi opuścić. Prusak mógł przeżywać dramaty
w granicach swojej ojczyzny. Polak jej nie miał.
𝑃ół𝑛𝑜𝑐𝑛𝑒
𝑠𝑖𝑜𝑠𝑡𝑟𝑦 to opowieść,
która mnie nie tylko poruszyła, ale nadal nie pozwala o sobie zapomnieć.
Autorka ukazuje siłę kobiet uwięzionych w schematach i oczekiwaniach, a mimo to
próbujących odnaleźć własny głos. To historia o relacji dwóch sióstr
wystawionej na próbę, o przemocy, która rodzi opór, i o miłości, która daje
wolność. Magda Knedler po raz kolejny udowadnia, że potrafi tworzyć opowieści
pełne emocji i znaczeń, w których każde słowo jest przemyślane, a każda scena
niesie nie tylko poruszenie, lecz także refleksję. To książka, która nie tylko
wciąga, ale i skłania do zatrzymania się nad tym, co w życiu najważniejsze. Nad
relacjami, nad wyborem własnej drogi, nad prawdą, która czasem boli, ale bez
której nie da się żyć naprawdę.
_________________________________
Dziś
już z Wami się żegnam, życząc dobrego popołudnia i spokojnego wieczoru.
ʜᴀʟɪɴᴀ
__________________________________
Współpraca barterowa / Wydawnictwo Zwierciadło
Magda Knedler
__________________________________
Autor: Magda Knedler
Wydawnictwo: Zwierciadło
Ilość stron: 416
Gatunek: literatura piękna
Data premiery: 21 maja 2025
Moja ocena: 10
/10

Bardzo lubię jej książki.
OdpowiedzUsuńJa też. Mądre, przemyślane i napisane piękną polszczyzną.
Usuń