MEANDRY ZBRODNI
𝘞𝘵𝘰𝘳𝘦𝘬 𝟤𝟩-𝟢𝟣-𝟤𝟢𝟤𝟨
*ℝ𝔼ℂ𝔼ℕℤ𝕁𝔸 *
________________
Dzień
dobry, witam Was ponownie bardzo serdecznie.
Seria o
duecie Franciszka Stawickiego i Mai Kwiatkowskiej coraz bardziej utwierdza mnie
w przekonaniu, że Ałbena Grabowska doskonale czuje klimat kryminału z ludzką
twarzą. W książce 𝐷𝑧𝑖𝑒𝑐𝑖 𝑤𝑒
𝑚𝑔𝑙𝑒. 𝑆𝑝𝑟𝑎𝑤𝑎
𝑔𝑖𝑛𝑒𝑘𝑜𝑙𝑜𝑔𝑎
autorka ponownie udowodniła, że potrafi połączyć intrygującą zagadkę z bogatym
tłem obyczajowym i emocjonalnym portretem bohaterów. Nie ma tu przesadnej
brutalności ani tanich sensacji, za to jest wyważone napięcie, które z każdą
stroną wciąga coraz bardziej. Szczególnie cenię to, że oprócz dochodzenia mogłam
też poznać prywatne dylematy śledczych,
ich słabości i trudne wybory, które czynią ich prawdziwymi, wiarygodnymi
ludźmi. W tej części na pierwszy plan wysuwa się Franciszek, a jego osobiste
sprawy dodają całej historii wiarygodności i ludzkiego wymiaru. 𝐷𝑧𝑖𝑒𝑐𝑖
𝑤𝑒 𝑚𝑔𝑙𝑒. 𝑆𝑝𝑟𝑎𝑤𝑎
𝑔𝑖𝑛𝑒𝑘𝑜𝑙𝑜𝑔𝑎
to kryminał, który od pierwszych stron mnie wciągnął, a z każdą kolejną coraz
silniej angażował w prowadzone śledztwo.
ᴢ ᴄʏᴋʟᴜ ʜᴀʟɪɴᴀ ᴘʀᴢᴇᴄᴢʏᴛᴀᴌᴀ ɪ ʙᴀʀᴅᴢᴏ ᴘᴏʟᴇᴄᴀ:
𝗔ł𝗯𝗲𝗻𝗮
𝗚𝗿𝗮𝗯𝗼𝘄𝘀𝗸𝗮
– 𝗱𝘇𝗶𝗲𝗰𝗶 𝘄𝗲 𝗺𝗴𝗹𝗲.
𝗦𝗽𝗿𝗮𝘄𝗮 𝗴𝗶𝗻𝗲𝗸𝗼𝗹𝗼𝗴𝗮
– 𝗽𝗿𝗲𝗺𝗶𝗲𝗿𝗮 𝟭𝟱
𝗽𝗮ź𝗱𝘇𝗶𝗲𝗿𝗻𝗶𝗸𝗮
𝟮𝟬𝟮𝟱 𝗿. – 𝗪𝘆𝗱𝗮𝘄𝗻𝗶𝗰𝘁𝘄𝗼
𝗭𝘄𝗶𝗲𝗿𝗰𝗶𝗮𝗱ł𝗼
ᴛʏᴛᴜᴌ
ʀᴇᴄᴇɴᴢᴊɪ: 𝗠𝗲𝗮𝗻𝗱𝗿𝘆
𝘇𝗯𝗿𝗼𝗱𝗻𝗶
________________________________________
Na
komisariacie pojawia się emerytowana dziennikarka śledcza Krzysztofa Bener.
Stawicki usiłuje zrozumieć kobietę i jej nieskładną opowieść o porwanym dziecku
oraz o tym, że ktoś zagraża jej życiu. Mimo wysiłków Franciszek nie potrafi jej
pojąć, a w końcu uznaje ją, delikatnie rzecz ujmując, za „dziwną” i,
stwierdziwszy, że jego dyżur dawno dobiegł końca, zwyczajnie wyprasza starszą
panią z komisariatu.
Zdenerwowana
takim potraktowaniem kobieta składa skargę na Stawickiego na ręce jego szefa, a
kilka dni później ginie pod kołami autobusu. To, co początkowo mogło wyglądać
na wypadek, szybko zostało wykluczone po sekcji zwłok. Okazuje się, że ktoś
celowo wepchnął kobietę pod pojazd. Nie pozostaje nic innego, jak rozpocząć
dochodzenie w sprawie morderstwa, jednak brak jest świadków i jakichkolwiek
śladów.
Szef
Stawickiego uważa, że śmierć Krzysztofy Bener ma związek z zaginięciem trójki
dzieci sprzed kilkudziesięciu lat. Prowadził wtedy śledztwo, ale mimo że
złapano sprawcę, nikt, włącznie z milicją, nie wierzył w jego winę. Stawicki
myśli inaczej, jednak szanuje szefa i nie śmie mu się sprzeciwić, obiecując
skrupulatnie zająć się tą sprawą.
Policja
prowadzi wnikliwe śledztwo w obu sprawach, a ich wyniki zaskakują. Choć sprawa
sprzed lat i ta z teraźniejszości wydają się niezwiązane, prowadzą do
nieoczekiwanego finału. Bardzo podobało mi się drobiazgowo prowadzone
dochodzenie i to, jak dzięki współczesnej technologii można po latach wyjaśnić
sprawy z przeszłości. W czasach głębokiego PRL-u łatwo było ukryć swoje
działania dzięki pieniądzom i znajomościom. Nie było wtedy narzędzi ani
możliwości technicznych, by odkryć prawdę.
Autorka
pokazuje tamten świat w całej jego surowej i brutalnej rzeczywistości.
Morderstwa, podmienianie lub kradzież dzieci, gwałty na dziewczynkach przez
ojców, ojczymów czy konkubentów, zaślepienie
matek,
które nie wierzyły swoim córkom. Potem wszystko zamiatano pod dywan. Kobiety
korzystały z dostępności przerywania ciąży i prowadziły swoje dziecko na
zabieg, a zboczeniec pozostawał bezkarny, mogąc dalej powtarzać swoje czyny.
Ałbena
Grabowska nie szczędzi w tej części żadnego szczegółu śledztwa. Pokazuje
zarówno wydarzenia bieżące, jak i te sprzed niemal pięćdziesięciu lat.
Rozdziały poświęcone dochodzeniu ukazują życie komisariatu, relacje między
funkcjonariuszami oraz prywatne losy niektórych śledczych, które splatają się z
opisami roku tysiąc dziewięćset siedemdziesiątego szóstego. Wtedy żyli trzej
młodzi Kalembowie z Pęcin koło Tworek oraz ich szkolni znajomi, wśród których
troje nastolatków zaginęło. Dotarcie do ich rówieśników, rodziców i świadków
wskazanych przez dziennikarkę było dopiero początkiem przesłuchań. Śledztwo
rozwijało się stopniowo, a każdy nowy trop otwierał kolejne wątki i powiązania,
coraz bardziej komplikując obraz sprawy.
Finał
powieści mnie zaskoczył, i to nie samym tym, kto zabił i dlaczego, bo zostało
to przedstawione całkiem spokojnie i naturalnie. Większe zdziwienie wzbudziło
to, co spotkało Franciszka Stawickiego i kto za tym stał, choć od samego
początku podejrzewałam tę osobę o niecne zamiary. Całą sytuację przyćmił
wianuszek kobiet kręcący się wokół przystojnego policjanta, podczas gdy wróg
czaił się najbliżej, czego nikt się nie spodziewał. Zbieg różnych okoliczności,
a może przeznaczenie, sprawił, że jego życie odtąd diametralnie się zmieni.
Jak? Może autorka ujawni tę tajemnicę w kolejnej części.
Bardzo
doceniam, gdy w powieściach życie prywatne bohaterów jest interesująco ukazane,
a w tej części autorka pozwoliła mi bliżej poznać Franciszka i jego, jak można
się było spodziewać, skomplikowane sprawy osobiste. Nie ukrywam, że liczyłam,
iż między „Kwiatkiem”, jak zabawnie nazywał ją Franciszek, wywiąże się coś
romantycznego, ale policjant oddał serce innej kobiecie, jak się okazało, z
wzajemnością. Nie raz zdarzało mi się uśmiechnąć, obserwując, jak kobiety wokół
niego liczyły na coś więcej, a on podchodził do tego z uprzejmą obojętnością.
Podobało
mi się, jak autorka opisała prowadzenie obu śledztw. Komisarz, który widział
już wiele i wie, że nie każda sprawa kończy się sprawiedliwym rozwiązaniem,
oraz jego młodsza koleżanka, dociekliwa, uważna i niezgadzająca się na
półprawdy, razem zaczynają rozwikływać historie, w których każdy kolejny trop
odkrywa coś jeszcze bardziej mrocznego, niż początkowo przypuszczali.
Ważną
rolę odgrywają tu nie tylko postacie pierwszoplanowe, ale także te z
przeszłości. Rodziny, matki i świadkowie, którzy przez lata nosili w sobie
poczucie winy, strach i obawę, żeby prawda nie wyszła na jaw. Każdy z nich ma
swoją wersję wydarzeń, ukształtowaną przez doświadczone cierpienie i krzywdę.
𝐷𝑧𝑖𝑒𝑐𝑖
𝑤𝑒 𝑚𝑔𝑙𝑒. 𝑆𝑝𝑟𝑎𝑤𝑎
𝑔𝑖𝑛𝑒𝑘𝑜𝑙𝑜𝑔𝑎
to nie kryminał wyłącznie skupiony na tym, kto popełnił zbrodnię i dlaczego. To
opowieść o tym, jak system i milczenie mogą zniszczyć ludzkie życie, o
dzieciach, którym odebrano głos, i o dorosłych, którzy zbyt długo udawali, że
nic się nie stało.
Uwielbiam
klimaty PRL-u i tajemnice, a tutaj stanowią one tylko jedną z warstw opowieści.
Wątek współczesny koncentruje się na zespole śledczych próbujących rozwikłać
zagadkę zabójstwa emerytowanej dziennikarki. Franciszek, główny bohater i
obiekt sympatii kobiet, wzbudził we mnie zainteresowanie, choć jego sukces w
dużej mierze opiera się na pracy „koleżanek”. Jego przeszłość jest pełna
ciekawych wydarzeń, a teraźniejszość nie mniej fascynująca i nieprzewidywalna.
Komisarz
Franciszek Stawicki to postać pełna sprzeczności, kompetentny śledczy, a
jednocześnie mężczyzna, którego życie prywatne i zawodowe pełne jest kobiecych
intryg. Jego perypetie wnoszą do historii lekkość, a zabawne dialogi równoważą
mrok śledztwa. Ałbena Grabowska stopniowo odkrywa tajemnice, wplatając kolejne
postaci i tropy, które na początku wydają się niepasujące. Dzięki temu intryga
staje się myląca, a finał pokazuje, jak misternie splata się przeszłość z
teraźniejszością.
Moim
zdaniem Ałbena Grabowska bez wyjątku, zarówno w powieściach obyczajowych, jak i
kryminalnych, tworzy barwne, skomplikowane i pełne życia postacie, które łatwo
sobie wyobrazić i polubić. Historie autorki wciągają od pierwszych stron i
trzymają w napięciu aż do ostatniego zdania, zawsze pozostawiając niedosyt, bo
chciałoby się ich więcej.
_________________________________
Dziś
już z Wami się żegnam, życząc dobrego popołudnia i spokojnego wieczoru.
ʜᴀʟɪɴᴀ
__________________________________
Współpraca barterowa / Wydawnictwo Zwierciadło
Ałbena Grabowska
__________________________________
Autor: Ałbena Grabowska
Wydawnictwo: Zwierciadło
Ilość stron: 352
Gatunek: kryminał
Data premiery: 15 października 2025
Moja ocena: 08
/10

Komentarze
Prześlij komentarz