CZYJE SERCE JEST WŁAŚCIWE ?

 

𝘗𝘪ą𝘵𝘦𝘬  𝟥𝟣-𝟢𝟩-𝟤𝟢𝟤𝟨

*ℝ𝔼ℂ𝔼ℕℤ𝕁𝔸  *

________________

𝑃𝑜𝑑 𝑤ł𝑎ś𝑐𝑖𝑤𝑦𝑚 𝑠𝑒𝑟𝑐𝑒𝑚 to powieść, która porusza temat surogacji, w Polsce wciąż budzący wiele emocji i kontrowersji. Macierzyństwo zastępcze nie jest u nas prawnie uregulowane, dlatego autorka zdecydowała się umieścić swoją historię w Gruzji, gdzie surogacja jest prawnie dopuszczalna. Dzięki temu losy Patrycji, Marcela i Eki nabierają jeszcze większego znaczenia, bo ich decyzje i wybory osadzone są w zupełnie innych realiach prawnych i społecznych. Anna Sakowicz nie przedstawia jednak tej historii w sposób, który pozwalałby łatwo ocenić bohaterów. Pokazuje ich pragnienia, obawy i emocje, a przede wszystkim to, jak jedna decyzja może wpłynąć na życie kilku osób. Bo kiedy bardzo pragnie się dziecka, granica między tym, co wydaje się właściwe, a tym, co może kogoś zranić, wcale nie jest taka oczywista.

 

ᴢ ᴄʏᴋʟᴜ ʜᴀʟɪɴᴀ ᴘʀᴢᴇᴄᴢʏᴛᴀᴌᴀ ɪ ᴘᴏʟᴇᴄᴀ:

𝗔𝗻𝗻𝗮 𝗦𝗮𝗸𝗼𝘄𝗶𝗰𝘇 – 𝗣𝗼𝗱 𝘄ł𝗮ś𝗰𝗶𝘄𝘆𝗺 𝘀𝗲𝗿𝗰𝗲𝗺 – 𝗽𝗿𝗲𝗺𝗶𝗲𝗿𝗮 𝟮𝟱 𝗹𝘂𝘁𝗲𝗴𝗼 𝟮𝟬𝟮𝟲 𝗿. – 𝗪𝘆𝗱𝗮𝘄𝗻𝗶𝗰𝘁𝘄𝗼 𝗣𝘂𝗿𝗽𝗹𝗲𝗕𝗼𝗼𝗸

ᴛʏᴛᴜᴌ ʀᴇᴄᴇɴᴢᴊɪ: 𝗖𝘇𝘆𝗷𝗲 𝘀𝗲𝗿𝗰𝗲 𝗷𝗲𝘀𝘁 𝘄ł𝗮ś𝗰𝗶𝘄𝗲?  

____________________________________________________

Patrycja i Marcel od dawna marzyli o tym, by zostać rodzicami, jednak los napisał dla nich zupełnie inny scenariusz. Tragiczny w skutkach wypadek sprawił, że ich marzenie o własnym dziecku zostało na zawsze przekreślone.

 

W tym samym czasie, w Gruzji, Eka mierzy się z trudami codzienności. Przekonała się, że jej lekkomyślny mąż nie potrafi być dla niej wsparciem ani zapewnić odpowiednich warunków życia dla ich dwójki dzieci.

 

Zdesperowani Patrycja i Marcel, którzy bardzo chcą, by ich dziecko nosiło ich geny, decydują się na surogację. Nie wiedzą jeszcze o istnieniu Eki, kobiety, która wkrótce odmieni ich życie. W tamtej chwili nie są świadomi, jak bardzo ta decyzja wpłynie na los każdego z nich.

 

W tej historii nie ma prostych odpowiedzi. Z jednej strony jest ogromne pragnienie posiadania dziecka, które sprawia, że przyszli rodzice mimo wszystkich obaw nie rezygnują z nadziei. Z drugiej jest kobieta, która decyduje się urodzić dziecko dla obcych ludzi. Nie robi tego wyłącznie z potrzeby pomocy. Sytuacja finansowa zmusza ją do podjęcia decyzji, która ma pomóc uratować jej małżeństwo i zapewnić lepszą przyszłość własnym dzieciom.

 

Eka wie, że wiele może stracić. Ryzykuje swoje zdrowie, spokój, relacje z bliskimi i własną reputację. Początkowo wydaje się, że najważniejsze jest dla niej to, co otrzyma w zamian. Jednak im dłużej nosi dziecko pod sercem, tym trudniej traktować je jak zwykłe zobowiązanie. W jej emocjach pojawia się coś, czego chyba sama się nie spodziewała. I właśnie wtedy ta historia zaczyna być jeszcze bardziej skomplikowana.

 

Poruszyły mnie losy polskiego małżeństwa, które od dawna marzy o dziecku i jest gotowe zrobić bardzo wiele, by spełnić to pragnienie. Równie mocno zapadła mi w pamięć historia Eki. Kobiety, która zdecydowała się zostać surogatką nie z wygody ani dla własnych korzyści, ale dlatego, że chciała zapewnić swoim dzieciom lepszą przyszłość. Jej wybór był niezwykle trudny, a autorka pokazała, jak wiele bólu, poświęcenia i wewnętrznych rozterek może się za nim kryć.

 

Dopiero w trakcie lektury zaczęłam rozumieć, jak wiele znaczeń kryje w sobie tytuł tej powieści. Początkowo 𝑃𝑜𝑑 𝑤ł𝑎ś𝑐𝑖𝑤𝑦𝑚 𝑠𝑒𝑟𝑐𝑒𝑚 odebrałam dosłownie, jednak z każdą kolejną stroną coraz bardziej przekonywałam się, że słowo „właściwe” wcale nie jest tutaj takie oczywiste. Czy serce kobiety, która urodziła dziecko, zawsze pozostaje jego właściwym miejscem? A może równie silne więzi mogą powstać tam, gdzie od początku miało ich nie być? Im dłużej o tym myślałam, tym bardziej tytuł nabierał dla mnie zupełnie innego znaczenia.

 

Muszę przyznać, że bardzo zainteresowała mnie gruzińska część tej historii. Autorka ciekawie pokazała Gruzję, jej zwyczaje, codzienne życie i mentalność mieszkańców tego kraju. Duże wrażenie zrobiły na mnie również relacje panujące w gruzińskich rodzinach, które różnią się od tych, do których jesteśmy przyzwyczajeni. Dzięki tym opisom historia Eki stała się dla mnie jeszcze bardziej interesująca, bo mogłam nie tylko poznać jej życie, ale również zobaczyć świat, w którym funkcjonowała.

 

Bardzo podobało mi się, że Anna Sakowicz nie zamknęła tej historii w prostym podziale na dobro i zło. Każda z postaci ma swoje racje, własne marzenia i problemy. Dzięki temu ta opowieść wywołuje wiele pytań i pozostawia miejsce na własne przemyślenia.


Nie jest to jednak historia, w której łatwo wskazać, kto ma rację. Każda z tych osób ma swoje powody, emocje i własne spojrzenie na podjętą decyzję. Podczas lektury niejednokrotnie zastanawiałam się, co sama zrobiłabym, gdybym znalazła się w podobnej sytuacji. Anna Sakowicz pokazuje, że za taką decyzją kryje się znacznie więcej, niż mogłoby się początkowo wydawać.

 

Z jednej strony autorka przedstawia dylematy polskiej pary, która marzy o dziecku, a z drugiej trudną sytuację Eki, która zmusiła ją do podjęcia takiej decyzji i zostania inkubatorem dla dziecka zupełnie obcych ludzi. W tamtej chwili podziwiałam Ekę za to, że chciała zawalczyć o siebie, swoją przyszłość i przyszłość swojej rodziny. Autorka pokazała, jak wiele musiała zrobić i jakich argumentów użyć, by przekonać męża oraz teściową do zaakceptowania jej decyzji.

 

Muszę jednak przyznać, że zaskoczył mnie wątek poprawności politycznej. Nie spodziewałam się go w tej powieści i u tej autorki. Miałam wrażenie, że nie wnosi wiele do głównego tematu. Dla mnie był to element nieco zbędny, zwłaszcza że sama historia surogacji dostarcza wystarczająco wielu emocji i tematów do rozważań.

 

𝑃𝑜𝑑 𝑤ł𝑎ś𝑐𝑖𝑤𝑦𝑚 𝑠𝑒𝑟𝑐𝑒𝑚 nie jest łatwą lekturą. To powieść, która pokazuje, że za każdą decyzją stoją konkretni ludzie, ich marzenia, lęki i pragnienie godniejszego życia. Anna Sakowicz stworzyła historię, która skłania do refleksji i zachęca, by spojrzeć na kontrowersyjny temat z większą empatią.

 

Pomimo że autorka podkreśla, iż Eka jest postacią całkowicie fikcyjną, to właśnie jej historia poruszyła mnie najmocniej. Z ogromnymi emocjami śledziłam to, przez co przechodziła w czasie ciąży, a później po porodzie. Szczególnie wstrząsnęły mną chwile, gdy nie wiedziała, jak ma zwracać się do dziecka, które nosiła pod swoim sercem, choć od początku wiedziała, że nie będzie jego matką. Trudno pozostać obojętnym wobec takich emocji.

 

Mam wrażenie, że taka decyzja na zawsze odciska piętno na psychice kobiety, bo przecież przez dziewięć miesięcy nosi dziecko pod sercem. W moim odczuciu każda surogatka, podobnie jak Eka z powieści, już do końca życia będzie nosić w sobie świadomość, że została matką, choć nie swojego dziecka. To właśnie ten wątek uświadamia, jak ogromny emocjonalny ciężar może nieść za sobą surogacja i jak wielką cenę czasem płaci ta, o której tak łatwo zapomnieć, skupiając się wyłącznie na szczęściu przyszłych rodziców.

Autorka nie przekonuje do żadnej ze stron i nikogo nie osądza. Pokazuje natomiast, że nie da się podjąć takiej decyzji, a później po prostu wrócić do życia sprzed niej. Pozostają emocje, wspomnienia i konsekwencje, z którymi trzeba nauczyć się żyć. Po przeczytaniu tej historii jeszcze długo wracałam myślami do Eki. Zastanawiałam się, czy można oddać dziecko, nie zostawiając w swoim sercu śladu. Doszłam do wniosku, że są przeżycia, o których nie da się zapomnieć. I właśnie dlatego ta historia poruszyła mnie tak bardzo.

_________________________________

Dziś już z Wami się żegnam, życząc dobrego popołudnia i spokojnego wieczoru.

ʜᴀʟɪɴᴀ

__________________________________

Współpraca barterowa / Wydawnictwo PurpleBook

Anna Sakowicz

__________________________________

Autor: Anna Sakowicz
Wydawnictwo: PurpleBook

Ilość stron: 376
Gatunek: obyczajowa

Data premiery: 25  lutego  2026
Moja ocena: 08 /10




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

ZAPOWIEDŹ RECENZJI

ZAPOWIEDZI, NOWOŚCI, PREMIERY

ZAPOWIEDZI, NOWOŚCI, PREMIERY