NIEBO PEŁNE MARZEŃ I ZIEMIA PEŁNA WYBORÓW

Ś𝘳𝘰𝘥𝘢 𝟣𝟧-𝟢𝟩-𝟤𝟢𝟤𝟨

*ℝ𝔼ℂ𝔼ℕℤ𝕁𝔸*

Sięgając po 𝑅𝑜𝑧𝑑𝑎𝑟𝑡𝑒 𝑛𝑖𝑒𝑏𝑜, byłam ciekawa tej powieści również dlatego, że jej głównym bohaterem jest pilot. Historia została pokazana przez pryzmat jego zawodu, pasji i tego niezwykłego świata, który dla wielu z nas pozostaje trochę niedostępny. Szybko jednak okazało się, że lotnictwo jest jedynie tłem, a najważniejsza staje się opowieść o człowieku, jego emocjach, wyborach i konsekwencjach, które czasami trudno udźwignąć. Nieczęsto zdarza mi się czytać powieść, która wywołuje we mnie aż tyle sprzecznych emocji. Były momenty, kiedy z zainteresowaniem śledziłam losy bohaterów i doceniałam pomysł autora, by za chwilę z niedowierzaniem czytać kolejne strony i zastanawiać się, dlaczego Konrad po raz kolejny podejmuje decyzje, które prowadzą go donikąd. 𝑅𝑜𝑧𝑑𝑎𝑟𝑡𝑒 𝑛𝑖𝑒𝑏𝑜 Roberta Zawady okazało się dla mnie historią pełną kontrastów. Z jednej strony dobrze oddany świat lotnictwa, męska przyjaźń i sprawnie poprowadzona fabuła. Z drugiej relacje, które nie zawsze potrafiłam zrozumieć, i bohater, który niejednokrotnie wystawiał moją cierpliwość na próbę.

ᴢ ᴄʏᴋʟᴜ ʜᴀʟɪɴᴀ ᴘʀᴢᴇᴄᴢʏᴛᴀᴌᴀ ɪ ᴘᴏʟᴇᴄᴀ:

 

𝗥𝗼𝗯𝗲𝗿𝘁 𝗭𝗮𝘄𝗮𝗱𝗮𝗥𝗼𝘇𝗱𝗮𝗿𝘁𝗲 𝗻𝗶𝗲𝗯𝗼𝗽r𝗲𝗺𝗶𝗲𝗿𝗮 𝟭𝟱 𝗸𝘄𝗶𝗲𝘁𝗻𝗶𝗮 𝟮𝟬𝟮𝟲 𝗿. – 𝗪𝘆𝗱𝗮𝘄𝗻𝗶𝗰𝘁𝘄𝗼 𝗠𝗶ę𝘁𝗮

ᴛʏᴛᴜᴌ ʀᴇᴄᴇɴᴢᴊɪ : 𝗡𝗶𝗲𝗯𝗼 𝗽𝗲ł𝗻𝗲 𝗺𝗮𝗿𝘇𝗲ń 𝗶 𝘇𝗶𝗲𝗺𝗶𝗮 𝗽𝗲ł𝗻𝗮 𝘄𝘆𝗯𝗼𝗿ó𝘄.

 

𝑅𝑜𝑧𝑑𝑎𝑟𝑡𝑒 𝑛𝑖𝑒𝑏𝑜 to męska powieść napisana z męskiego punktu widzenia. Robert Zawada pokazuje świat, w którym główny bohater musi zmierzyć się nie tylko z konsekwencjami swoich decyzji, ale również z własnymi słabościami.

Autor stworzył bohatera, którego nie zawsze łatwo jednoznacznie ocenić. Konrad Kruk wydaje się twardym facetem z charakterem, człowiekiem, który doskonale wie, czego chce od życia. W powietrzu jest pewny siebie, opanowany i doskonale radzi sobie z maszyną. Tam wszystko ma swoje zasady, a każdy ruch musi być dokładnie przemyślany.

 Zupełnie inaczej wygląda jego życie na ziemi, gdzie nie da się wszystkiego zaplanować, a emocje często wymykają się spod kontroli. Konrad popełnia błędy i podejmuje decyzje, które mogą budzić wiele różnych odczuć. Nie jest jednak bohaterem idealnym, ale człowiekiem ze swoimi pragnieniami, słabościami i potrzebą bycia kochanym.

 Tym bardziej zaskoczyło mnie, że ktoś tak poukładany i odpowiedzialny w kokpicie, tak łatwo traci kontrolę nad własnym życiem. Nieoczekiwanie wikła się w romans z koleżanką z pracy i zdradza żonę, która, jak mogłoby się wydawać, była dla niego bardzo ważną osobą.

Kornelia od początku wydała mi się kobietą, która doskonale wie, czego chce. Niczym modliszka dopada swoją ofiarę i nie zamierza tak łatwo z niej zrezygnować. Konrad po kilku wspólnie spędzonych chwilach zaczyna rozważać związek z kobietą, którą tak naprawdę dopiero poznaje.

I właśnie w tym momencie pojawiło się moje największe zaskoczenie. Trudno było mi zrozumieć tak niedojrzałe myślenie mężczyzny po czterdziestce, który miał przecież ustabilizowane życie i rodzinę. Jego decyzje wzbudzały we mnie wiele emocji, ale niekoniecznie tych, których można by się spodziewać.

W tej części powieści pojawia się również sporo scen erotycznych, które sprawiły, że zaczęłam się zastanawiać, czy Konrad rzeczywiście kieruje się sercem i uczuciami, czy może jednak jego wybory są podyktowane zupełnie innymi potrzebami.

W tym momencie główny bohater  zachowywał się trochę jak duży chłopiec, który zobaczył nową zabawkę i za wszelką cenę chciał ją mieć. W jednej chwili zapomniał o złożonej przysiędze, o miłości i o tym, co przecież powinno być dla niego ważne. Wybrał chwilę uniesienia, nie myśląc o konsekwencjach swojej decyzji.

 Nie do końca przekonały mnie również rozmowy Konrada z przyjaciółmi. Rozumiem, że męskie żarty i przekomarzania mają swoje miejsce w powieści, ale momentami miałam wrażenie, że te postacie nie tylko żartują, lecz naprawdę prezentują taki sposób myślenia. I właśnie to sprawiło, że trudno było mi spojrzeć na nich z sympatią.

Dużym plusem powieści są dla mnie opisy związane z lotnictwem. Widać, że autor zna ten świat i potrafi oddać jego specyfikę. Bardzo podobała mi się również relacja między mężczyznami, oparta na prawdziwej przyjaźni, takiej, która nie kończy się wtedy, gdy pojawiają się problemy, ale właśnie w trudnych chwilach pokazuje swoją siłę.

Nie przekonał mnie natomiast sposób, w jaki autor przedstawił związki Konrada z kobietami. Momentami miałam wrażenie, że zostały one pokazane bardzo powierzchownie i sprowadzone głównie do fizyczności. Trudno było mi zrozumieć decyzje Konrada, który po wielu latach małżeństwa, dla kilku chwil cielesnej fascynacji, bez większego zastanowienia przekreślił wszystko, co przez lata budował z kobietą, która przecież była ważną częścią jego życia.

Jeszcze trudniej było mi uwierzyć w jego kolejne wybory. Konrad niemal natychmiast wchodzi w kolejną znajomość, jednak autor nie pokazał między nimi głębszego uczucia ani więzi, które mogłyby tłumaczyć tak gwałtowną zmianę w jego życiu. Kornelia została przedstawiona przede wszystkim jako kobieta piękna i seksowna, a to, jak się okazało, wystarczyło, aby Konrad postawił wszystko na jedną kartę i przekreślił dotychczasowe życie.

Niestety, później nie jest już lepiej, ponieważ autor nadal pozostaje przy tym samym schemacie. Konrad kolejne kobiety w swoim życiu postrzega w bardzo podobny sposób, momentami wręcz przedmiotowo. Opisy tych relacji przypominały mi bardziej obsługę maszyny niż spotkanie dwojga ludzi. Brakowało mi w nich głębszych emocji, rozmów i więzi. Miałam wrażenie, że najważniejsze miejsce zajmuje jedynie pożądanie.

Nie potrafiłam też współczuć Konradowi, kiedy wikłał się w kolejne związki, które od początku nie dawały większej nadziei na przyszłość. Trudno było mi kibicować bohaterowi, który popełniał te same błędy i nie wyciągał z nich żadnych wniosków.

Mimo wszystko starałam się dać tej historii szansę, ponieważ nie można jej odmówić tego, że nie jest nudna, a całość została napisana sprawnie. Kilka razy odkładałam książkę, by później do niej wrócić. Coś mnie od tej historii odpychało, ale jednocześnie coś sprawiało, że chciałam poznać jej dalszy ciąg.

Dlatego 𝑅𝑜𝑧𝑑𝑎𝑟𝑡𝑒 𝑛𝑖𝑒𝑏𝑜 wywołało we mnie wyjątkowo mieszane uczucia. Sięgając po tę powieść, oczekiwałam historii obyczajowej o skomplikowanych relacjach i ludzkich wyborach. Otrzymałam natomiast książkę, która momentami bardziej przypominała powieść erotyczną niż opowieść o emocjach i konsekwencjach podejmowanych decyzji. Zabrakło mi głębszego portretu psychologicznego bohaterów oraz wyraźnych motywacji, które pozwoliłyby lepiej zrozumieć ich zachowanie.

Irytowała mnie również grupa dojrzałych mężczyzn, którzy spędzają czas głównie na odwiedzaniu kolejnych lokali, piciu alkoholu i podrywaniu kobiet. Najbardziej przeszkadzało mi to, że zostało to pokazane niemal jako coś zupełnie naturalnego i oczywistego, a kobiety pojawiające się w ich otoczeniu chętnie poddają się tej grze. Momentami miałam wrażenie, że autor przedstawił te relacje w bardzo uproszczony sposób, jakby wystarczył sam status, pewność siebie i męski urok, aby przyciągnąć zainteresowanie każdej kobiety.

Nieprawdopodobna wydała mi się również ułuda, w której żył Konrad. Był przekonany, że skoro on wciąż kocha Karolinę, to ona powinna odwzajemnić jego uczucia. Łudził się, że zdoła na nowo rozkochać ją w sobie, choć przecież od dawna kochała już kogoś innego i przez długi czas go oszukiwała. Trudno było mi zrozumieć sposób jego myślenia i tę wiarę, że miłość można w kimś obudzić wyłącznie siłą własnych uczuć.

Związek Konrada i Kornelii od samego początku wydawał mi się skazany na porażkę. Został zbudowany na rezygnacji z tego, co dla Konrada było najważniejsze, czyli z latania. Miałam wrażenie, że z każdym kolejnym dniem coraz bardziej czuł się tak, jakby ktoś odciął mu skrzydła. Tym bardziej że nie brakowało mu propozycji pracy jako pilot.

 Dla Kornelii zrezygnował również ze spotkań z przyjaciółmi, zastępując je wizytami w gronie jej znajomych. Godzinami siedział przed komputerem, choć szczerze tego nie znosił. Zrezygnował z dotychczasowego życia, wierząc, że robi to dla dobra rodziny, a przede wszystkim dla córek.

 To był chyba pierwszy moment, kiedy naprawdę zaczęłam mu współczuć. Ich związek zaczął się stopniowo rozpadać. Kornelia coraz bardziej się od niego oddalała, zamknęła się w sobie, a życie rodzinne przestało być dla niej ważne. W końcu do Konrada dotarło, że w jej życiu pojawił się ktoś inny. Kiedy odkrywa prawdę, okazuje się ona wyjątkowo bolesna.

Kiedy wydawało mi się, że Konrad wreszcie wyciągnął wnioski z wcześniejszych błędów i zaczął patrzeć na swoje życie bardziej dojrzale, ponownie mnie zaskoczył. Bez większego zastanowienia wszedł w relację z Natalią, choć trudno nazwać ją prawdziwym związkiem. Dla mnie był to raczej układ, który przemknął przez jego życie niczym tornado, pozostawiając po sobie kolejny chaos. Konrad boleśnie przekonał się, że i tym razem czekało go twarde lądowanie.

 

 

Cała historia toczy się w dobrym tempie, a autor prowadzi narrację sprawnie i konkretnie. Nie znajdziemy tutaj zbędnych opisów ani fragmentów, które miałyby jedynie wypełnić strony. Wszystko jest napisane z niemal wojskową precyzją i dyscypliną.

𝑅𝑜𝑧𝑑𝑎𝑟𝑡𝑒 𝑛𝑖𝑒𝑏𝑜 ma swoje wzloty i upadki, a także starty i lądowania, które nie zawsze są miękkie. Podobnie wyglądały moje emocje podczas lektury. Były chwile, kiedy szczerze współczułam Konradowi, by za moment znów mieć ochotę nim porządnie wstrząsnąć. Zastanawiałam się, ile razy można popełniać te same błędy i wciąż nie wyciągać z nich wniosków.

Najbardziej podobało mi się w tej książce pokazanie, że najtrudniejsze chwile nie zawsze przychodzą wtedy, gdy jesteśmy wysoko w chmurach: czasami to właśnie zwykłe życie stawia przed nami największe wyzwania i zmusza do zmierzenia się z samym sobą.

Kiedy Konrad wraca do latania, wydaje się, że jego życie wreszcie zmierza we właściwym kierunku. To właśnie w chmurach czuje, że naprawdę żyje i odzyskuje utraconą część siebie. Los ma jednak wobec niego zupełnie inne plany. Wydarza się coś, co ponownie go uziemia i zmusza do zmierzenia się z kolejną próbą.

Czy po tylu życiowych turbulencjach Konrad ma jeszcze szansę odnaleźć szczęście?

Teraz już z Wami się żegnam, życząc Wam pięknego dnia i wspaniałego popołudnia.

_______________________________________

ʜᴀʟɪɴᴀ

 

Współpraca barterowa - Wydawnictwo Mięta

Robert Zawada

 

Autor: Robert Zawada

Wydawnictwo: Mięta 

Ilość stron: 320

Gatunek:  obyczajowa / romans

Data premiery: 15  kwietnia 2026

Moja ocena: 08 /10

 

 


Komentarze