TAM, GDZIE KWITNĄ WIŚNIE, PRZESZŁOŚĆ WCIĄŻ DAJE O SOBIE ZNAĆ

 

𝘊𝘻𝘸𝘢𝘳𝘵𝘦𝘬  𝟢𝟫-𝟢𝟩-𝟤𝟢𝟤𝟨

 

*ℝ𝔼ℂ𝔼ℕℤ𝕁𝔸 ℙ𝔸𝕋ℝ𝕆ℕ𝔸ℂ𝕂𝔸 *

 

Niektóre historie mają w sobie coś wyjątkowego, bo ich klimat tworzy nie tylko fabuła, ale również miejsce, w którym rozgrywają się wydarzenia. Lubię powieści, w których domy skrywają tajemnice, a rodzinne sekrety przez lata wpływają na życie kolejnych pokoleń. Właśnie taki klimat odnalazłam w 𝑊𝑖𝑜ś𝑛𝑖𝑒 𝑝𝑒ł𝑛𝑒𝑗 𝑠𝑒𝑘𝑟𝑒𝑡ó𝑤. Już od pierwszych stron poczułam niezwykłą atmosferę wiśniowego sadu i rodzinnego domu, do którego powraca Weronika. Miała tam odnaleźć spokój po bolesnej stracie, jednak szybko okazuje się, że przeszłość nie pozwala o sobie zapomnieć. Każde kolejne odkrycie przynosi nowe pytania, a ja razem z bohaterką próbowałam zrozumieć, co tak naprawdę wydarzyło się przed laty i jakie tajemnice wciąż skrywa to miejsce.

ᴢ ᴄʏᴋʟᴜ ʜᴀʟɪɴᴀ ᴘʀᴢᴇᴄᴢʏᴛᴀᴌᴀ ɪ ʙᴀʀᴅᴢᴏ ᴘᴏʟᴇᴄᴀ:

𝗞𝗮𝘁𝗮𝗿𝘇𝘆𝗻𝗮 𝗚𝗿𝗮𝗯𝗼𝘄𝘀k𝗮 - 𝗪𝗶𝗼𝘀𝗻𝗮 𝗽𝗲ł𝗻𝗮 𝘀𝗲𝗸𝗿𝗲𝘁ó𝘄 – 𝗽𝗿𝗲𝗺𝗶𝗲𝗿𝗮 𝟬𝟰 𝗰𝘇𝗲𝗿𝘄𝗰𝗮 𝟮𝟬𝟮𝟲 𝗿. – 𝗪𝘆𝗱𝗮𝘄𝗻𝗶𝗰𝘁𝘄𝗼 𝗩𝗶𝗱𝗲𝗼𝗴𝗿𝗮𝗳


ᴛʏᴛᴜᴌ ʀᴇᴄᴇɴᴢᴊɪ: 𝗧𝗮𝗺, 𝗴𝗱𝘇𝗶𝗲 𝗸𝘄𝗶𝘁𝗻ą 𝘄𝗶ś𝗻𝗶𝗲, 𝗽𝗿𝘇𝗲𝘀𝘇ł𝗼ść 𝘄𝗰𝗶ąż 𝗱𝗮𝗷𝗲 𝗼 𝘀𝗼𝗯𝗶𝗲 𝘇𝗻𝗮ć.

               _______________________________________________________________

Weronika bardzo wcześnie straciła rodziców i nie ma nikogo poza dziadkiem Florianem. To on jest dla niej całym światem, tak jak ona dla niego.

 

Florian spisuje testament, gdy Weronika ma zaledwie pięć lat. Dziewczynka jest jednak zbyt mała, by zrozumieć, dlaczego dziadek podjął taką decyzję. Lata mijają. Weronika dorasta, studiuje, a dziadek nieustannie ją wspiera i kibicuje jej na każdym kroku. Z czasem to ona, pochłonięta nauką i własnym życiem, nie poświęca mu już tyle uwagi co kiedyś. Bywa też zazdrosna o rodzinną przetwórnię, która pochłania Florianowi mnóstwo czasu. Często ma wrażenie, że dziadek poświęca jej mniej uwagi niż ukochanemu zakładowi.

 

Wszystko toczy się swoim rytmem aż do dnia, gdy Florian ginie w tajemniczych okolicznościach. Weronika nie potrafi pogodzić się z jego śmiercią. W trudnych chwilach może liczyć na swoją przyjaciółkę Milenę. U jej boku jest również Jacek, syn sąsiadów Boguszów, którym Florian od lat darzył ogromnym zaufaniem.

Nagła śmierć dziadka sprawia, że Weronika pogrąża się w ogromnej rozpaczy. Pogrzeb pamięta jak przez mgłę. Idzie pod rękę z Mileną i Jackiem, którzy starają się być przy niej w tych najtrudniejszych chwilach. Niestety po pogrzebie wcale nie jest łatwiej. Załamana dziewczyna zdaje się wyłącznie na pomoc Mileny, która z wielkim oddaniem się nią opiekuje.

 

O Weronikę martwią się również Boguszowie. To właśnie u nich Florian Skarbierski zostawił przed śmiercią tajemniczy list przeznaczony dla wnuczki. Ostrzega w nim, by nie ufała nikomu i zawierzyła jedynie Boguszom. Wspomina także o strasznej tajemnicy i grzechu, który popełnił, a który po latach w końcu go dosięgnął.

 

Wkrótce Weronice śni się koszmar, w którym Milena stanowi dla niej zagrożenie. Sen, w połączeniu z niepokojącym listem dziadka, sprawia, że dziewczyna zaczyna baczniej przyglądać się zachowaniu przyjaciółki. Z czasem dostrzega, że Milena coraz bardziej izoluje ją od otoczenia, a jej troska może mieć drugie dno.

 

Wszystko zmienia się w chwili, gdy Weronika przypadkiem podsłuchuje telefoniczną rozmowę Mileny z tajemniczą osobą. Przerażona po cichu wymyka się z domu i ucieka przed siebie. Poturbowana i wystraszona wpada w sadzie na nieznajomego mężczyznę, po czym traci przytomność.

Obcy mężczyzna okazuje się Syryjczykiem zatrudnionym przez dziadka. Jusuf troskliwie się nią opiekuje, a gdy Weronika opowiada mu o wszystkim, co wydarzyło się po śmierci Floriana, bez chwili wahania oferuje jej pomoc. Jednocześnie ostrzega ją przed ludźmi z najbliższego otoczenia.

 

Komu Weronika może zaufać? Czy nagła śmierć dziadka rzeczywiście była tylko nieszczęśliwym wypadkiem? Jak udowodnić, że fałszywa przyjaciółka czyhała na jej życie i majątek? I co nią kierowało?

 

A może to właśnie przypadkowo poznany Jusuf nie ma wobec niej uczciwych zamiarów? Przecież dziadek wyraźnie przestrzegał ją, by nikomu nie ufała. Zawiedli ją ludzie, których znała od lat, a mimo to swoje życie postanowiła powierzyć zupełnie obcemu człowiekowi. Zamiast zwrócić się o pomoc do Boguszów, których znała od dziecka i którym ufał Florian, zdecydowała się prowadzić własne śledztwo u boku mężczyzny, który był obcy nie tylko dla niej, ale także dla Polski.

 

Rozsądek podpowiadał Weronice, aby zatrzymała się i dokładnie przemyślała swoje kolejne kroki. Zamiast tego kierowana potrzebą odkrycia prawdy, decyduje się zaufać osobie, której tak naprawdę jeszcze nie zna. Czy była to dobra decyzja?

Weronika szybko przekonuje się, że próba odkrycia prawdy przypomina uruchomienie lawiny, nad którą całkowicie traci kontrolę. Jej życie zaczyna przypominać ciąg nieprzewidzianych wydarzeń. Bohaterka uwikła się w skomplikowane, pełne kulturowych napięć małżeństwo, a decyzje podjęte w dobrej wierze postawią ją na bakier z prawem. Gdy do głosu dochodzą dawne żale, a ze strony dawnej przyjaciółki zaczyna grozić jej realne niebezpieczeństwo, Weronika zostaje zupełnie sama. Zepchnięta na margines przez najbliższych, którzy w jej desperackich działaniach widzą jedynie szaleństwo, musi stawić czoła przeciwnościom losu. Trzeba przyznać, że autorka nie oszczędza swojej bohaterki, zrzucając na jej barki ogromny ciężar.

A to jeszcze nie koniec problemów Werki. Kiedy wydaje się, że wszystko zaczyna się powoli układać, wydarza się coś, co ponownie wywraca jej życie do góry nogami. Dziewczyna, która sama czuła się ofiarą, nagle staje się podejrzaną. Czy uda jej się oczyścić z zarzutów?

 

Dużą rolę w wyjaśnieniu tej sprawy odegra policjant Artur Adamczewski. Jak się okazuje, jest on wnukiem notariusza, u którego Florian Skarbierski złożył testament. Czy Artur pomoże Weronice odkryć całą prawdę i rozwikłać tajemnice otaczającego ją świata pełnego niedopowiedzeń, kłamstw i oszustw?

 

Czy Weronika może zaufać komukolwiek z ludzi, którzy ją otaczają? Czy pozostanie w Skarbieszu okaże się dobrym rozwiązaniem?

 

Najbardziej spodobało mi się to, że Katarzyna Grabowska nie buduje napięcia poprzez gwałtowne zwroty akcji. Autorka pozwala historii rozwijać się powoli, stopniowo odsłaniając kolejne tajemnice i pokazując, że czasem to właśnie niedopowiedzenia potrafią najbardziej przyciągnąć uwagę. Z każdą kolejną stroną coraz bardziej chciałam wiedzieć, co wydarzyło się w przeszłości i jakie sekrety jeszcze skrywa wiśniowy sad.

 

𝑊𝑖𝑜𝑠𝑛𝑎 𝑝𝑒ł𝑛𝑎 𝑠𝑒𝑘𝑟𝑒𝑡ó𝑤 to przede wszystkim opowieść o rodzinie, trudnych wyborach i wydarzeniach, które przez lata pozostają niewypowiedziane. Autorka pokazuje, że przemilczane sprawy wcale nie znikają. Prędzej czy później przeszłość upomina się o prawdę, nawet jeśli jej odkrycie może zmienić życie wielu osób.

 

Bardzo polubiłam Weronikę. To bohaterka, która nie jest idealna, popełnia błędy i czasami działa pod wpływem emocji, ale właśnie dzięki temu wydaje się prawdziwa. Z zainteresowaniem obserwowałam, jak próbuje odkryć rodzinne tajemnice i odnaleźć swoje miejsce w historii, która okazuje się o wiele bardziej skomplikowana, niż mogła przypuszczać.

 

Ciekawie został poprowadzony również wątek Jusufa. Jego obecność wniosła do powieści dodatkowe emocje i pokazała, że nie warto oceniać ludzi przez pryzmat stereotypów. Czasami osoby, których najmniej się spodziewamy, okazują się tymi, na których można najbardziej liczyć.

 

Ogromnym atutem książki jest klimat. Wiśniowy sad, stary rodzinny dom i niewielka miejscowość tworzą niezwykłe tło dla tej historii. Z jednej strony jest w tym miejscu dużo ciepła, wspomnień i rodzinnej bliskości, z drugiej kryje ono ból, tajemnice i wydarzenia, o których przez lata nikt nie chciał mówić.

 

Bardzo spodobało mi się również to, jak autorka pokazuje kontrast między pięknem otaczającego świata a trudnymi emocjami bohaterów. Opisy budzącej się do życia przyrody, kwitnących drzew i spokojnego życia na wsi przeplatają się z historią pełną żalu, poczucia winy i niewyjaśnionych spraw. Z czasem zaczynamy dostrzegać, że obraz szczęśliwej rodziny jest tylko pozorem, a każdy z bohaterów zmaga się z własnymi problemami.

 

Na uwagę zasługują również postacie, które nie zostały przedstawione w prosty sposób. Nie ma tutaj bohaterów całkowicie dobrych ani złych. Każdy ma swoje powody, słabości i tajemnice. Szczególnie poruszyła mnie relacja Weroniki z dziadkiem, która pokazuje, jak silne mogą być rodzinne więzi i jak wiele znaczą wspólne wspomnienia.

 

𝑊𝑖𝑜𝑠𝑛𝑎 𝑝𝑒ł𝑛𝑎 𝑠𝑒𝑘𝑟𝑒𝑡ó𝑤  to dla mnie bardzo udany początek serii 𝑇𝑎𝑗𝑒𝑚𝑛𝑖𝑐𝑒 𝑤𝑖ś𝑛𝑖𝑜𝑤𝑒𝑔𝑜 𝑠𝑎𝑑𝑢. To historia o rodzinie, miłości, stracie, przebaczeniu i trudnej drodze do poznania prawdy. Katarzyna Grabowska stworzyła powieść, która spokojnie prowadzi nas przez kolejne wydarzenia, ale jednocześnie nie pozwala oderwać się od tej historii.

 

Po zakończeniu lektury zostało we mnie wiele pytań i ogromna ciekawość, co wydarzy się dalej. Jestem bardzo ciekawa kolejnego tomu, bo mam wrażenie, że wiśniowy sad skrywa jeszcze wiele sekretów.

 

Dziś już z Wami się żegnam, życząc dobrego popołudnia i spokojnego wieczoru.

ʜᴀʟɪɴᴀ

__________________________________

Współpraca barterowa patronat medialny Wydawnictwo Videograf  

Katarzyna Grabowska

__________________________________

Autor: Katarzyna Grabowska
Wydawnictwo: Videograf  

Ilość stron: 512
Gatunek: obyczajowa / romans

Data premiery: 04  czerwca 2026
Moja ocena: 09 /10


 


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

ZAPOWIEDŹ RECENZJI

ZAPOWIEDZI, NOWOŚCI, PREMIERY

ZAPOWIEDZI, NOWOŚCI, PREMIERY