KAŻDA PRAWDA MA SWOJĄ CENĘ

 

𝘗𝘰𝘯𝘪𝘦𝘥𝘻𝘪𝘢ł𝘦𝘬 𝟣𝟢-𝟢𝟪-𝟤𝟢𝟤𝟨

*ℝ𝔼ℂ𝔼ℕℤ𝕁𝔸 ℙℝ𝔼𝕄𝕀𝔼ℝ𝕆𝕎𝔸 *

____________________________

„Afryt” to finałowy, trzeci tom świetnego cyklu kryminalnego o komisarzu Witoldzie Daraszu, w którym akcja od pierwszych stron szybko nabiera tempa. Autorka od razu wciągnęła mnie w historię pełną tajemnic, niebezpiecznych sytuacji i niespodziewanych zwrotów akcji. Im bardziej zagłębiałam się w tę opowieść, tym trudniej było mi odłożyć książkę.Powieść zaczyna się mocnym akcentem. Rutynowa eskorta świadka koronnego niespodziewanie zamienia się w próbę zamachu, a Darasz musi zmierzyć się nie tylko z przeciwnikami, ale również z podejrzeniem, że w policyjnych szeregach może znajdować się ktoś, kto działa przeciwko nim. W takiej sytuacji trudno komukolwiek zaufać, a poczucie zagrożenia towarzyszyło mi niemal przez całą lekturę. Tym bardziej że niektóre demony, choć przez lata pozostają uśpione, potrafią niespodziewanie wygrzebać się spod najgrubszej warstwy ziemi. Darasz przekona się o tym już wkrótce.

 

ᴢ ᴄʏᴋʟᴜ ʜᴀʟɪɴᴀ ᴘʀᴢᴇᴄᴢʏᴛᴀᴌᴀ ɪ ʙᴀʀᴅᴢᴏ ᴘᴏʟᴇᴄᴀ:

 

𝗔𝗹𝗱𝗼𝗻𝗮 𝗥𝗲𝗶𝗰𝗵𝗔𝗳𝗿𝘆𝘁𝗽𝗿𝗲𝗺𝗶𝗲𝗿𝗮 𝟭𝟬 𝘀𝗶𝗲𝗿𝗽𝗻𝗶𝗮 𝟮𝟬𝟮𝟲 𝗿. – 𝗪𝘆𝗱𝗮𝘄𝗻𝗶𝗰𝘁𝘄𝗼 𝗟𝗮𝗯𝗿𝗲𝘁𝗼

 

ᴛʏᴛᴜᴌ ʀᴇᴄᴇɴᴢᴊɪ: 𝗞𝗮ż𝗱𝗮 𝗽𝗿𝗮𝘄𝗱𝗮 𝗺𝗮 𝘀𝘄𝗼𝗷ą 𝗰𝗲𝗻ę

____________________________________________

 

Czytając tę powieść, nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że przedstawiona historia luźno nawiązuje do słynnej afery VAT. Wieliński ma zeznawać w tej sprawie w sądzie jako świadek koronny, dlatego komuś bardzo zależy na tym, żeby nie doczekał rozprawy. Zostaje więc wynajęty płatny zabójca, który ma doprowadzić sprawę do końca. Nie wszystko jednak idzie zgodnie z planem, bo pojawienie się Darasza komplikuje sytuację. Z czasem okazuje się też, że za próbą pozbycia się świadka kryje się znacznie więcej, a przeszłość, która miała zostać dawno zamknięta, po raz kolejny daje o sobie znać.

 

 

Darasz po poprzednim, zakończonym sukcesem śledztwie w sprawie Polifema jest jeszcze bardziej ceniony przez przełożonych i cieszy się ich zaufaniem. Zaangażowanie go do ochrony podczas przewozu świadka koronnego ma być dla niego wyróżnieniem, choć on sam nie jest tym szczególnie zachwycony. Od pewnego czasu ma też poczucie, że ktoś go obserwuje.

 

Przełożeni spodziewali się próby zamachu na świadka. Wszystko odbywa się w ścisłej tajemnicy. Mimo to czarny scenariusz szybko się potwierdza. Wygląda więc na to, że w policyjnych szeregach jest ktoś, kto pracuje na dwa fronty. Darasz rozpoczyna śledztwo i bardzo szybko ustala, kim jest ta osoba. Wtedy jednak pojawia się ktoś, kogo zupełnie nie spodziewał się już spotkać. Szantażuje Darasza i żąda od niego współpracy, ale Witold nie zamierza grać na jego zasadach. Postanawia wyprzedzić zabójcę i pokrzyżować jego plany, jednak ten wciąż jest o dwa kroki przed nim.

 

Darasz czuje się coraz bardziej osamotniony, bo nie chce wciągać w tę rozgrywkę swojego zespołu. Wie, że jeśli zaangażuje Rozbicką i Kowalika w śledztwo, jego kłopoty się nie skończą, a ich dopiero się zaczną.

 

Adrenalina sięgała zenitu. Nie mogłam się pogodzić z tym, że mój ulubiony bohater, człowiek prawy i uczciwy, został postawiony pod murem. Cały czas zastanawiałam się, czy i jak uda mu się wygrać z demonem przeszłości, który wylazł niemal dosłownie spod ziemi.

 

 

Darasz sądził, że swój dług wobec niego ma już dawno spłacony i przeszłość nigdy więcej się o niego nie upomni. O, jak bardzo się jednak mylił. Powrót tego człowieka sprawił, że czas zatoczył koło, a przyszłość Darasza znów stanęła pod wielkim znakiem zapytania. Okazało się, że nawet jego desperacki wyjazd z Sanoka na niewiele się zdał, a raczej jeszcze bardziej wszystko skomplikował. Witold naiwnie zakładał, że rozpocznie nowy rozdział życia i zaprosił do niego tych, na których najbardziej mu zależało. Miał teraz tak wiele do stracenia. Czuł, że nie ucieknie z tego bagna, w które uparta przeszłość wciągała go z coraz większą siłą.

 

Kiedy wydawało mu się już, że wszystko zaczyna się układać, los po raz kolejny postanowił pokazać mu środkowy palec i zepchnąć go do czarnej dziury, z której dzień po dniu próbował się wydobywać. Darasz zdaje sobie sprawę, że tamten nie odpuści i skoro on odmawia współpracy, zaatakuje tych, na których najbardziej mu zależy.

 

Goni za cieniem człowieka, który już raz umarł i nie ma nic do stracenia. Pojawiają się kolejne ofiary, które, jak sądzi Darasz, tamten wcześniej zmusił do współpracy, a kiedy przestały być mu potrzebne, bez skrupułów się ich pozbył.

 

Witold doskonale orientuje się, kogo ścigają, ale tą wiedzą nie dzieli się z nikim. Agata jest jednak zbyt bystra, żeby nie zauważyć, że dzieje się coś złego, a jej szef zaczął działać na własną rękę. Zamierza więc dowiedzieć się, w co się wplątał.

 

Bardzo podobało mi się, jak autorka pokazała bohaterów. Witold Darasz nie jest idealny i właśnie dlatego wydaje się bardziej prawdziwy. Popełnia błędy, ma swoje słabości i nie zawsze podejmuje właściwe decyzje. Tym razem sytuacja jest jeszcze trudniejsza. Chęć ochrony najbliższych sprawia, że musi wybierać między tym, co powinien zrobić jako policjant, a tym, co podpowiada mu zwykła ludzka potrzeba ochrony tych, na których mu zależy. Nie można też zapomnieć o Agacie Rozbickiej i Łukaszu Kowaliku, którzy choć są bohaterami drugoplanowymi, wcale nie pozostają w cieniu Darasza. Każde z nich ma swój charakter, własne spojrzenie na prowadzone śledztwo i przede wszystkim nie są tylko tłem dla głównego bohatera. Agata jest bystra, spostrzegawcza i doskonale zna swojego szefa, dlatego szybko zauważa, że Darasz coś przed nią ukrywa. Kowalik również nie jest postacią przypadkową. Oboje tworzą z Daraszem zgrany zespół i widać, że łączy ich nie tylko praca, ale również wzajemne zaufanie. Właśnie dlatego tak bardzo rozumiałam Darasza, który za wszelką cenę chciał trzymać ich z dala od tej rozgrywki. Wiedział, że tym razem wciągnięcie ich w śledztwo może oznaczać dla nich prawdziwe niebezpieczeństwo.

 

Duże znaczenie dla całej historii ma również powrót człowieka z przeszłości, którego Darasz nie spodziewał się już zobaczyć. Jego pojawienie się przynosi kolejne tajemnice i sprawia, że przeszłość, o której Witold chciał już zapomnieć, ponownie daje o sobie znać. Tytułowy Afryt, nawiązujący do arabskiego demona, który może przybierać postać zmarłych, bardzo dobrze pasuje do atmosfery tej powieści. Tutaj przeszłość wcale nie zamierza pozostać przeszłością, a dawne wydarzenia mają ogromny wpływ na to, co dzieje się teraz.

 

Autorka kolejny raz wskazuje media jako kiepskie źródło informacji, gdzie zamiast prawdy liczy się klikalność. Za to wiedzy o sobie ludzie sami dostarczają w mediach społecznościowych. Dziwi fakt, że nikt nie chce zachować choćby cienia prywatności. Dla osób postronnych, a także dla przestępców stanowi to niewyczerpane źródło informacji.

 

„Afryt” dostarczył mi sporo emocji i kilka razy naprawdę zaskoczył. Podczas lektury nieraz zastanawiałam się, komu można zaufać i jak właściwie zakończy się ta cała historia. Aldona Reich umiejętnie połączyła dynamiczną akcję z pokazaniem ludzkich słabości, lęków i tego, jak wiele mogą zmienić decyzje podejmowane pod wpływem emocji. Dzięki temu nie jest to tylko historia o śledztwie, ale również o ludziach, którzy muszą zmierzyć się z konsekwencjami swoich wyborów.

 

Choć „Afryt” można przeczytać bez znajomości poprzednich części, zdecydowanie warto najpierw sięgnąć po „Erem” i „Polifema”. Sama znajomość wcześniejszych losów Darasza i pozostałych bohaterów pozwala lepiej zrozumieć wydarzenia przedstawione w finałowej części.

 

„Afryt” to bardzo dobre zakończenie cyklu. Akcja jest dynamiczna, nie brakuje napięcia, a wydarzenia sprawiają, że trudno oderwać się od lektury. Przez te trzy tomy zdążyłam polubić bohaterów, dlatego trochę szkoda było mi kończyć tę serię. Darasz to postać, z którą chętnie spotkałabym się jeszcze nie raz, ale autorka wspomina na swoim profilu, że jej zdaniem trzy części to zdecydowanie wystarczająco, by pożegnać się z ulubionymi bohaterami i zostawić po sobie lekki niedosyt, zamiast ciągnąć ich historię na siłę.

_________________________________

Dziś już z Wami się żegnam, życząc dobrego i spokojnego wieczoru.

ʜᴀʟɪɴᴀ

__________________________________

Współpraca barterowa / Wydawnictwo Labreto

Aldona Reich

__________________________________

  •  ᴀᴜᴛᴏʀ: 𝑨𝒍𝒅𝒐𝒏𝒂 𝑹𝒆𝒊𝒄𝒉
  • ᴡʏᴅᴀᴡɴɪᴄᴛᴡᴏ: 𝑳𝒂𝒃𝒓𝒆𝒕𝒐
  • ɪʟᴏść sᴛʀᴏɴ: 𝟑𝟔𝟎
  • ɢᴀᴛᴜɴᴇᴋ: 𝒌𝒓𝒚𝒎𝒊𝒏𝒂ł/𝒕𝒉𝒓𝒊𝒍𝒍𝒆𝒓
  • ᴅᴀᴛᴀ ᴘʀᴇᴍɪᴇʀʏ: 𝟏𝟎  𝒔𝒊𝒆𝒓𝒑𝒏𝒊𝒂  𝟐𝟎𝟐𝟔
  • ᴍᴏᴊᴀ ᴏᴄᴇɴᴀ: 𝟏𝟎 /𝟏𝟎




 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

ZAPOWIEDŹ RECENZJI

ZAPOWIEDZI, NOWOŚCI, PREMIERY

ZAPOWIEDZI, NOWOŚCI, PREMIERY