NIE WSZYSTKIE PANNY SA ROZTROPNE...
𝘗𝘪ą𝘵𝘦𝘬 𝟤𝟪-𝟢𝟪-𝟤𝟢𝟤𝟨
*ℝ𝔼ℂ𝔼ℕℤ𝕁𝔸 *
________________
Kolejny raz zajrzałam do świata Milaczka, Zofii
Kruk i całej tej zakręconej ekipy. I choć dobrze już znam tych bohaterów, ich
pomysłów i perypetii nigdy nie mam dość. Magdalena Witkiewicz po raz kolejny
udowodniła mi, że nawet kiedy wiem, czego mniej więcej mogę się spodziewać, i
tak potrafi mnie rozbawić, zaskoczyć i wciągnąć w ich codzienne życie. 𝑃𝑎𝑛𝑛𝑦
𝑟𝑜𝑧𝑡𝑟𝑜𝑝𝑛𝑒
to historia pełna humoru, miłosnych
zawirowań i sytuacji, które momentami trudno traktować całkiem serio. Ale pod
tą lekką warstwą kryje się przecież zwyczajne życie. Są problemy, rozterki, nie
zawsze trafione decyzje, ale też przyjaźń, bliskość i te małe chwile, które
potrafią poprawić człowiekowi dzień. I chyba właśnie za to tak lubię wracać do
Milaczka i jej ferajny. Nie trzeba się tutaj nad niczym specjalnie zastanawiać.
Można po prostu usiąść, otworzyć książkę i dać się porwać tej całej historii. A
tego właśnie potrzebowałam. Po trudach dnia codziennego 𝑃𝑎𝑛𝑛𝑦 𝑟𝑜𝑧𝑡𝑟𝑜𝑝𝑛𝑒
były dla mnie literackim odpoczynkiem.
Takim, który poprawia humor i pozwala choć na chwilę odłożyć własne troski na
bok. Trochę jak pudełko waniliowych lodów, po które sięgam wtedy, kiedy mam
gorszy dzień i zupełnie nie zamierzam mieć z tego powodu wyrzutów sumienia.
ᴢ ᴄʏᴋʟᴜ ʜᴀʟɪɴᴀ ᴘʀᴢᴇᴄᴢʏᴛᴀᴌᴀ ɪ ʙᴀʀᴅᴢᴏ
ᴘᴏʟᴇᴄᴀ:
𝗠𝗮𝗴𝗱𝗮𝗹𝗲𝗻𝗮
𝗪𝗶𝘁𝗸𝗶𝗲𝘄𝗶𝗰𝘇
– 𝗣𝗮𝗻𝗻𝘆 𝗿𝗼𝘇𝘁𝗿𝗼𝗽𝗻𝗲
– 𝗽𝗿𝗲𝗺𝗶𝗲𝗿𝗮 𝟭𝟳
𝗰𝘇𝗲𝗿𝘄𝗰𝗮 𝟮𝟬𝟮𝟲 𝗿. – 𝗪𝘆𝗱𝗮𝘄𝗻𝗶𝗰𝘁𝘄𝗼 𝗙𝗹𝗼𝘄
ᴛʏᴛᴜᴌ ʀᴇᴄᴇɴᴢᴊɪ: 𝗡𝗶𝗲 𝘄𝘀𝘇𝘆𝘀𝘁𝗸𝗶𝗲 𝗽𝗮𝗻𝗻𝘆 𝘀𝗮̨ 𝘁𝗮𝗸𝗶𝗲 𝗿𝗼𝘇𝘁𝗿𝗼𝗽𝗻𝗲…
________________________________________________
Do znanej mi już plejady
bohaterów dołączyła przesympatyczna magister od fikołków Aleksandra Pieczka
oraz bliźniacy, którzy mimo miłej aparycji jak dotąd nie znaleźli swojej
drugiej połówki. Jest też Parys Antonio, pies arystokrata, który jest lepszy od
kozy, a właściwie od wszystkich kóz razem wziętych. Potrafi zeżreć wszystko, co
napotka na swojej drodze. Cukierki, baterie, choć te drugie najwyraźniej nie przypadły
mu do gustu. No cóż, arystokracja też ma swoje wymagania kulinarne.
Prym oczywiście wiedzie
Bachor, czyli Zuzanna, przesympatyczna ośmiolatka, która zdecydowanie nie
zamierza być jedynie tłem dla dorosłych. Ma własne zdanie, własny plan i
najwyraźniej również własną wizję przyszłości swojego taty oraz Milaczka.
Zamierza zapewnić tej dwójce długie i szczęśliwe życie, o czym oni sami nie
mają bladego pojęcia. Jakby tego było mało, postanawia również trochę pomieszać
dorosłym w ich uczuciowym życiu, bo przecież chce być roztropna. A skoro
dorośli najwyraźniej nie zawsze wiedzą, czego chcą, Bachor chętnie im w tym
pomoże. Jej sposób rozumowania potrafi rozbroić, a pomysły sprawiają, że przy
tej dziewczynce zdecydowanie nie można narzekać na nudę.
Milenka nadal marzy o miłości
i tym razem wszystko wskazuje na to, że w jej życiu pojawił się ktoś, kto może
skraść jej serce. Oczywiście u Milaczka nic nie może być proste, więc zanim
wszystko zacznie układać się tak, jak powinno, nie zabraknie komplikacji, zamieszania
i kilku sytuacji, przy których można tylko złapać się za głowę. Na szczęście
tym razem Milaczek nie doprowadza mnie do irytacji. Może nie zmądrzała jakoś
spektakularnie, ale wreszcie podejmuje dobrą decyzję w sprawach sercowych. A
kiedy trzeba, potrafi też przyłożyć po pysku jakiemuś głupiemu facetowi. I
bardzo dobrze.
Bardzo polubiłam również
Zofię Kruk. Oryginalna, pełna energii i własnych pomysłów na życie. Pokazuje,
że na miłość, marzenia i nowe początki nigdy nie jest za późno. Można mieć
fantazje, plany i ochotę na odrobinę szaleństwa niezależnie od wieku. Zofia ma
w sobie mnóstwo energii, odwagi i zdrowego rozsądku, choć czasami mam wrażenie,
że tego ostatniego używa tylko wtedy, kiedy naprawdę musi.
Tym razem jest też więcej
nowych bohaterów i muszę przyznać, że całkiem dobrze odnaleźli się w tej
zwariowanej ekipie. Jest nowa para, która dostarcza sporo powodów do śmiechu.
Ich historia momentami przypomina komedię omyłek, ale właśnie dzięki temu
trudno ich nie polubić. Są sympatyczni, zwyczajni i tacy bardzo ludzcy. Bachor
zyskuje również przyjaciela w swoim wieku. Jest jej całkowitym przeciwieństwem,
ale mimo to ta dwójka dogaduje się znakomicie.
Bohaterki Magdaleny
Witkiewicz zdecydowanie nie są idealne i chyba właśnie dlatego wzbudziły moją
sympatię. Popełniają błędy, mają kompleksy, czasem podejmują decyzje, przy
których można tylko pokręcić głową, a bywa i tak, że same nie bardzo wiedzą,
czego właściwie chcą. Ot, zwyczajne kobiety, którym życie co chwilę podrzuca
jakieś niespodzianki. Mają swoje marzenia, miłosne rozterki i mniejsze lub
większe problemy, ale właśnie dzięki temu są takie bliskie i prawdziwe.
Moim
zdaniem 𝑃𝑎𝑛𝑛𝑦 𝑟𝑜𝑧𝑡𝑟𝑜𝑝𝑛𝑒
są cieplejsze i bardziej rodzinne niż poprzednia część, a jednocześnie bardziej
romantyczne. Nie ma tutaj
szczegółowego zaglądania pod kołdrę. Magdalena Witkiewicz zostawia sporo
miejsca dla wyobraźni, a mimo to romansu w romansie jest zdecydowanie więcej. I
dobrze, bo właśnie tego tej historii było potrzeba.
No i oczywiście humor. Jest
go naprawdę sporo. Dialogi są lekkie, zabawne i idealnie pasują do całej tej
historii. Kilka razy naprawdę się uśmiechnęłam, bo niektóre sytuacje były tak
życiowe, że spokojnie mogłyby wydarzyć się tuż za ścianą. I chyba właśnie to
najbardziej mi się tutaj podobało. Ta książka nie próbuje być czymś więcej, niż
jest. Ma bawić, poprawiać humor i pozwolić na chwilę zapomnieć o codzienności.
I dokładnie to robi.
Ta część zdecydowanie
bardziej przypadła mi do gustu niż pierwsza. Dostałam więcej humoru, więcej
życiowego zamieszania, więcej Zosi, Bachora i nowych bohaterów. Czytałam ją z
dużą przyjemnością, a kończyłam z wielkim uśmiechem na twarzy. Bo jak tu się
nie uśmiechać, kiedy Milaczek w końcu podejmuje dobrą decyzję, Bachor ma nowego
kompana do swoich pomysłów, Zosia nadal jest sobą, a cała reszta funduje nam
kolejną porcję miłosnych perypetii i zabawnych sytuacji?
Ja już wiem, że do tej ekipy
chętnie jeszcze wrócę.
_________________________________
Dziś już z Wami się żegnam,
życząc dobrego popołudnia i spokojnego wieczoru.
ʜᴀʟɪɴᴀ
__________________________________
Współpraca barterowa / Wydawnictwo Flow
Magdalena Witkiewicz
__________________________________
Autor: Magdalena Witkiewicz
Wydawnictwo: Flow
Ilość stron: 288
Gatunek: obyczajowa / komedia romantyczna
Data premiery: 17 czerwca
2026
Moja ocena: 09
/10

Komentarze
Prześlij komentarz