MIŁOŚĆ, KTÓRA NIE ZNA UPŁYWU CZASU
𝑺𝒐𝒃𝒐𝒕𝒂 𝟏𝟕-𝟏𝟎-𝟐𝟎𝟐𝟔
*ℝ𝔼ℂ𝔼ℕℤ𝕁𝔸*
____________
Sięgając po 𝑆𝑧𝑘𝑜łę
𝑢𝑐𝑧𝑢ć, miałam nadzieję na opowieść o miłości, która
mimo upływu lat i życiowych zawirowań nie traci na znaczeniu. I właśnie taką historię
otrzymałam. Najbardziej poruszyła mnie myśl, że nawet po bolesnych
doświadczeniach, rozczarowaniach i latach rozłąki może jeszcze pojawić się
szansa na szczęście. Lubię takie opowieści, bo dają mi nadzieję i przypominają,
że prawdziwe uczucie potrafi przetrwać wiele przeciwności. Czasem życie
boleśnie nas doświadcza, odbiera marzenia i zmusza do trudnych wyborów, ale nie
zawsze przekreśla to, co najważniejsze. I chyba właśnie dlatego tak bardzo
potrzebowałam tej książki. By przypomnieć sobie, że miłość, szczerość i
bliskość drugiego człowieka wciąż mają ogromną wartość.
ᴢ ᴄʏᴋʟᴜ ʜᴀʟɪɴᴀ ᴘʀᴢᴇᴄᴢʏᴛᴀᴌᴀ ɪ ʙᴀʀᴅᴢᴏ
ᴘᴏʟᴇᴄᴀ:
𝗜𝗹𝗼𝗻𝗮
Ł𝗲𝗽𝗸𝗼𝘄𝘀𝗸𝗮 – 𝗦𝘇𝗸𝗼ł𝗮
𝘂𝗰𝘇𝘂ć – 𝗽𝗿𝗲𝗺𝗶𝗲𝗿𝗮
𝟮𝟲 𝘀𝗶𝗲𝗿𝗽𝗻𝗶𝗮
𝟮𝟬𝟮𝟲 𝗿. – 𝗪𝘆𝗱𝗮𝘄𝗻𝗶𝗰𝘁𝘄𝗼
𝗙𝗹𝗼𝘄
ᴛʏᴛᴜᴌ ʀᴇᴄᴇɴᴢᴊɪ: 𝗠𝗶ł𝗼ść, 𝗸𝘁ó𝗿𝗮 𝗻𝗶𝗲 𝘇𝗻𝗮 𝘂𝗽ł𝘆𝘄𝘂 𝗰𝘇𝗮𝘀𝘂
____________________________________________
𝑆𝑧𝑘𝑜ł𝑎 𝑢𝑐𝑧𝑢ć to historia Adama i Marty, którzy po
wieloletnim rozstaniu spotkali się ponownie, zupełnym przypadkiem. Odżyły w
nich uczucia, o których starali się zapomnieć. Przez tyle lat nie mieli ze sobą
kontaktu, więc niewiele wiedzieli o swoim obecnym życiu. Czy dadzą sobie
jeszcze jedną szansę, czy każde z nich pójdzie jednak w swoją stronę?
Przed laty Adam i Marta snuli
plany na wspólną przyszłość, ale rodzice dziewczyny zaplanowali wyjazd do
Ameryki. Marta nie chciała z nimi jechać. Z pomocą przyszła jej wtedy ukochana
babcia, która zobowiązała się zaopiekować wnuczką. Kiedy młodym wydawało się,
że wszystko ułoży się po ich myśli, śmierć zabrała jedyną osobę, która Martę
rozumiała i wspierała. W jednej chwili dziewczyna pożegnała babcię, rozstała
się z Adamem i opuściła Polskę. Czas pokazał, że amerykański sen, który miał
zapewnić rodzinie lepszy byt, tak naprawdę rozbił ją na kawałki. Przez jakiś
czas młodzi utrzymywali kontakt na odległość, ale jeden e mail sprawił, że ich
relacja się urwała.
Mijały lata. Adam marzył o
karierze sportowej, jednak przekonał się, jak niepewna potrafiła być taka
droga. Wystarczył jeden wypadek i kontuzja, by jego marzenia legły w gruzach.
Marta została pracownicą znanego amerykańskiego banku. Przyleciała do Warszawy,
by dopiąć ważny kontrakt, ale ponieważ nie wszystko układało się zgodnie z
oczekiwaniami jej pracodawcy, postanowiła zostać dłużej, niż planowała. W
międzyczasie wybrała się do Chełma. Nie była na grobie babci od dwudziestu
czterech lat. Wizyta na cmentarzu uruchomiła lawinę zdarzeń, których zupełnie
się nie spodziewała. Spotkała bowiem Adama. Niby wszystko sobie wyjaśnili, a
tłumiona przez lata miłość wybuchła jasnym płomieniem. Wróciły dawne uczucia i
wspomnienia, ale ich obecne światy były już zupełnie inne. Wydawało się, że
ponowne rozstanie jest nieuniknione. To Adam podjął decyzję o zakończeniu
związku, ale jej konsekwencje sprawiły, że oboje rozpadli się jak rozbita
porcelanowa filiżanka. Marta miała wracać do Ameryki, a Adam, przytłoczony
sytuacją, chciał zakończyć swoje życie pod kołami busa. Marta podczas
prezentacji straciła przytomność, a później miała straszny sen.
Końcówka powieści podgrzewa
emocje i wyraźnie przyspiesza. Niby to historia jakich wiele, ale ładnie i
zgrabnie napisana. Czyż nie lubimy takich filmów i takich powieści? Czy podczas
ich oglądania lub czytania zastanawiamy się, czy można kochać równie mocno
przez tyle lat? Ja nie zastanawiałam się, czy przedstawione przez autorkę
wydarzenia są możliwe. Chciałam wierzyć w to, co czytałam, i wierzyłam. To, co
działo się na moich oczach, bardzo mi się podobało, a książkę skończyłam z
poczuciem satysfakcji. Historia zakończyła się tak, jak tego oczekiwałam, i
wlała nadzieję w moje serce.
Można powiedzieć, że 𝑆𝑧𝑘𝑜ł𝑎 𝑢𝑐𝑧𝑢ć to historia jakich wiele. Nie
znalazłam tu niczego szczególnie odkrywczego, a motyw pierwszej miłości,
rozłąki i ponownego spotkania po latach jest mi dobrze znany w literaturze
obyczajowej. Nie oznacza to jednak, że takie opowieści są niepotrzebne. Czasem
właśnie po nie warto sięgać, bo potrafią pokrzepić serce i przypomnieć o tym,
co w życiu naprawdę ważne.
Lubię historie, w których
przeszłość upomina się o swoje miejsce w teraźniejszości. Losy Marty i Adama
skłoniły mnie do refleksji nad tym, jak wiele mogą znaczyć dawne uczucia,
niedopowiedzenia i decyzje, których konsekwencje odczuwamy nawet po latach.
Czas płynie, ludzie się zmieniają, ale nie wszystko da się zamknąć w
przeszłości. Czasem potrzebujemy szczerej rozmowy, wzajemnego zrozumienia i
odwagi, by zmierzyć się z tym, co kiedyś zostało przemilczane.
Mam wrażenie, że we
współczesnym świecie zbyt wiele uwagi poświęcamy temu, co materialne, a za mało
zwykłej życzliwości i trosce o drugiego człowieka. Łatwo przychodzi nam ocenianie,
trudniej spokojna rozmowa. Dlatego cenię opowieści, które przypominają mi o
wartości bliskości i uczuć, których nie da się przeliczyć na pieniądze.
Nie twierdzę, że miłość
zawsze zwycięża i że każde uczucie przetrwa wszystkie przeciwności. Życie bywa
skomplikowane, a niektóre rany trudno zagoić. Wierzę jednak, że szczere uczucie
może przetrwać rozłąkę i upływ czasu, a czasem dać nam odwagę, by spróbować
jeszcze raz. 𝑆𝑧𝑘𝑜ł𝑎 𝑢𝑐𝑧𝑢ć przypomniała mi również, że nie
warto odkładać ważnych rozmów na później. Nigdy nie wiemy, co przyniesie jutro
ani czy nadarzy się kolejna okazja, by powiedzieć komuś to, co naprawdę
czujemy.
Cieszę się, że sięgnęłam po
tę powieść. Nie zawsze potrzebuję skomplikowanej fabuły i zaskakujących zwrotów
akcji. Czasem wystarczy mi historia o ludzkich uczuciach, błędach i pragnieniu
szczęścia. 𝑆𝑧𝑘𝑜ł𝑎 𝑢𝑐𝑧𝑢ć nie odkryła przede mną nieznanych
prawd o miłości, ale dała mi dokładnie to, czego oczekiwałam. Zamknęłam książkę
z poczuciem satysfakcji i nadzieją, że nawet po trudnych doświadczeniach można
jeszcze odnaleźć szczęście. Lubię wierzyć, że prawdziwa miłość potrafi
przetrwać wiele, a dobro i szczere uczucia wciąż zasługują na to, by o nie
walczyć.
_________________________________
Dziś już z Wami się żegnam,
życząc dobrego popołudnia i spokojnego wieczoru.
ʜᴀʟɪɴᴀ
__________________________________
Współpraca barterowa / Wydawnictwo Flow
Ilona Łepkowska
__________________________________
Autor: Ilona Łepkowska
Wydawnictwo: Flow
Ilość stron: 288
Gatunek: obyczajowa/ romans
Data premiery: 26 sierpnia
2026
Moja ocena: 08
/10

Komentarze
Prześlij komentarz