W CIENIU GDAŃSKIEGO BUNTU
𝘊𝘻𝘸𝘢𝘳𝘵𝘦𝘬 𝟣𝟧-𝟣𝟢-𝟤𝟢𝟤𝟨
*ℝ𝔼ℂ𝔼ℕℤ𝕁𝔸*
__________
Gdańsk XVI wieku, miasto pełne kontrastów, w którym
bogactwo mieszało się z biedą, a walka o władzę i wpływy budziła coraz większe
niezadowolenie mieszkańców. Właśnie w takich realiach Izabela Żukowska osadziła
akcję swojej powieści 𝑇𝑢𝑚𝑢𝑙𝑡. Już sama zapowiedź książki wzbudziła moją
ciekawość. Lubię przenosić się w przeszłość, poznawać dawne obyczaje i zaglądać
za kulisy wydarzeń, które naprawdę rozgrywały się przed wiekami. Zastanawiałam
się, jak autorka połączy historyczne fakty z fikcyjnymi losami bohaterów i jaką
tajemnicę skrywa dawny Gdańsk. Przyznam, że byłam ciekawa, dokąd zaprowadzi
mnie ta podróż i czy uda mi się połączyć wszystkie elementy tej historii, zanim
zrobi to sama autorka.
ᴢ ᴄʏᴋʟᴜ ʜᴀʟɪɴᴀ ᴘʀᴢᴇᴄᴢʏᴛᴀᴌᴀ ɪ ʙᴀʀᴅᴢᴏ
ᴘᴏʟᴇᴄᴀ:
𝗜𝘇𝗮𝗯𝗲𝗹𝗮
Ż𝘂𝗸𝗼𝘄𝘀𝗸𝗮 – 𝗧𝘂𝗺𝘂𝗹𝘁
– 𝗽𝗿𝗲𝗺𝗶𝗲𝗿𝗮 𝟬𝟵
𝘄𝗿𝘇𝗲ś𝗻𝗶𝗮 𝟮𝟬𝟮𝟲
𝗿. – 𝗪𝘆𝗱𝗮𝘄𝗻𝗶𝗰𝘁𝘄𝗼
𝗠𝗶ę𝘁𝗮
ᴛʏᴛᴜᴌ ʀᴇᴄᴇɴᴢᴊɪ: 𝗪
𝗰𝗶𝗲𝗻𝗶𝘂 𝗴𝗱𝗮ń𝘀𝗸𝗶𝗲𝗴𝗼
𝗯𝘂𝗻𝘁𝘂
____________________________________
Izabela Żukowska połączyła w 𝑇𝑢𝑚𝑢𝑙𝑡𝑐𝑖𝑒
prawdziwe wydarzenia
historyczne z fikcyjnymi losami bohaterów, tworząc opowieść, w której walka o
władzę i wpływy staje się tłem dla ludzkich ambicji, tajemnic i konfliktów. To
powieść historyczna z elementami kryminału, która przeniosła mnie do Gdańska
początku XVI wieku. Miasta pełnego sprzeczności, w którym bogactwo jednych
kontrastowało z biedą drugich, a narastające niezadowolenie mieszkańców zapowiadało
wydarzenia, które miały odmienić życie wielu ludzi. Lubię podróże w przeszłość,
szczególnie gdy pozwalają mi poznać mniej znane karty historii i spojrzeć na
nie przez pryzmat ludzkich losów.
Autorka interesująco oddała
klimat dawnego Gdańska. Tym bardziej doceniam to, że opisywane czasy są odległe
od naszych, a mimo to autorka potrafiła przybliżyć mi codzienne życie
ówczesnych mieszkańców. Dowiedziałam się nie tylko o intrygach politycznych,
walce o władzę i wpływy, zemście czy konfliktach religijnych, ale również o
tym, co ludzie jedli, jak się ubierali i jakie panowały wtedy zwyczaje. Nie
zabrakło tajemnic, mrocznych sekretów i ciekawostek historycznych. Właśnie
takie szczegóły sprawiają, że powieść historyczna staje się dla mnie czymś
więcej niż zbiorem dat i faktów. Gdyby zabrakło tej warstwy obyczajowej, sama
historia wydarzeń mogłaby okazać się dla mnie zbyt sucha i zwyczajnie męcząca.
Tytułowy tumult gdański to
bunt, podczas którego patrycjat barykaduje się na Długim Targu, oblężony przez
pospólstwo. Wzburzony tłum wdziera się do kościołów i przepędza katolicki kler.
Tak rozpoczyna się w Gdańsku reformacja. Co ciekawe, wiele postaci
występujących w powieści istniało naprawdę, a ślady ich działalności można do
dziś odnaleźć w mieście. Wśród nich są Marcin Luter, Zachariasz Ferrari i Jakub
Hegge. Połączenie prawdziwych wydarzeń i postaci z fikcyjnymi losami bohaterów
bardzo mi odpowiadał, ponieważ dzięki temu mogłam poznawać historię w
przystępniejszy sposób.
Fabuła została poprowadzona
dwutorowo. Z jednej strony śledziłam losy Amelii, ubogiej posługaczki
pracującej u Pilemannów, rodziny patrycjuszowskiej skonfliktowanej z Ferberami.
Dziewczyna zostaje wykorzystana przez sekretarza, a kiedy Marta, stara kucharka
traktująca ją niemal jak córkę, próbuje rozmówić się z mężczyzną, dochodzi do
tragedii. Marta ginie, a Amelia, będąca świadkiem zdarzenia, musi ratować się
ucieczką. Przerażona i pozbawiona poczucia bezpieczeństwa poprzysięga zemstę
człowiekowi, który dopuścił się zbrodni.
Drugi wątek dotyczy Ambrożego, tajemniczego niemowy towarzyszącego
wędrownemu kaznodziei Wilhelmowi, który przybywa do Gdańska z Wittenbergi, by
głosić nauki Lutra. Ambroży ma własne powody, dla których znalazł się w
mieście, a jego osobiste pragnienia wiążą się z zemstą. Ta część powieści
dostarczyła mi sporo informacji o reformacji, ówczesnych sporach i ludziach
zaangażowanych w przemiany religijne. Nie przeszkadzała mi mnogość nazwisk ani
wydarzeń, ponieważ w powieściach historycznych lubię takie bogactwo faktów.
Problemem okazało się dla mnie raczej to, że poszczególne wątki potraktowano
dość powierzchownie.
Losy Amelii wzbudziły we mnie
sprzeciw wobec niesprawiedliwości, z jaką musiała się mierzyć. Biedna
dziewczyna praktycznie nie miała możliwości obrony przed człowiekiem, który był
przekonany, że jego pozycja i wpływy pozwolą mu uniknąć odpowiedzialności.
Zainteresował mnie również skandal związany z niedopuszczeniem do ślubu między
rodzinami Ferberów i Pilemannów. Niestety, tutaj pojawił się mój pierwszy
niedosyt. Tajemniczy list, który odgrywa istotną rolę w tej sprawie, nie
zostaje wyjaśniony w sposób, na jaki liczyłam. Całość obserwowałam głównie
oczami Amelii, dlatego zabrakło mi możliwości poznania myśli i uczuć młodych
bohaterów uwikłanych w ten konflikt. Chciałam lepiej zrozumieć ich stanowisko i
dowiedzieć się, jak sami przeżywali wydarzenia, które tak mocno wpłynęły na ich
życie.
Podobne odczucia miałam
podczas lektury fragmentów poświęconych samemu tumultowi. Niby znajdowałam się
w centrum wydarzeń, blisko osób bezpośrednio w nie zaangażowanych, ale
przemyślenia Ambrożego koncentrowały się przede wszystkim na jego osobistej
zemście. Przemiany zachodzące w Gdańsku schodziły przez to na dalszy plan.
Jednocześnie były na tyle istotne, że trudno było mi skupić się na czymś innym.
I właśnie tutaj pojawił się pewien paradoks. Historia wielkiego buntu, która
mogła stać się mocnym i emocjonującym wątkiem, momentami pozostawała dla mnie
przede wszystkim tłem, mimo że to ona nadawała powieści główny kierunek.
Nie mam natomiast większych
zastrzeżeń do warstwy historycznej. Widać, że autorka zadbała o realia,
szczegóły i odtworzenie atmosfery dawnego Gdańska. Z zainteresowaniem śledziłam
opisy życia mieszkańców, ich obyczajów i podziałów społecznych. Zwróciłam uwagę
na to, jak bogaci potrafili zasłaniać własne interesy troską o dobro ogółu,
podczas gdy zwyczajni ludzie musieli zmagać się z biedą i niesprawiedliwością.
Pieniądze, stanowiska, rodzinne koligacje i możliwość robienia intratnych
interesów miały ogromne znaczenie. Bunt mieszkańców stał się przy tym okazją,
którą można było wykorzystać dla własnych celów.
Podczas lektury nie mogłam
oprzeć się refleksji, że mimo upływu ponad pięciu stuleci ludzkie przywary
niewiele się zmieniły. Nadal znajdą się ludzie, dla których najważniejsze są
władza, pieniądze i osobiste korzyści. Nadal też piękne deklaracje mogą służyć
ukrywaniu prawdziwych intencji, a najsłabsi płacą cenę za decyzje podejmowane
przez silniejszych. Zdanie „Władza zawsze rodzi chciwość” dobrze oddaje moje
odczucia związane z tą historią. Zmieniają się czasy, okoliczności i sposoby
działania, ale ludzka natura pozostaje zaskakująco podobna.
Czego więc zabrakło mi w 𝑇𝑢𝑚𝑢𝑙𝑡𝑐𝑖𝑒? Przede wszystkim emocji i napięcia,
które mocniej zaangażowałyby mnie w rozwój wydarzeń. Nawet w ważnych momentach
nie zawsze czułam, że towarzyszące bohaterom dramaty zostały pokazane z
odpowiednią siłą. Nie chodzi o to, że oczekiwałam nieustannej akcji. Bardziej
zależało mi na głębszym poznaniu bohaterów, ich motywacji i przeżyć. Chciałam
poczuć ich rozterki, lepiej zrozumieć podejmowane decyzje i mocniej przejąć się
tym, co ich spotyka.
Mimo pewnych niedosytów
cieszę się, że sięgnęłam po 𝑇𝑢𝑚𝑢𝑙𝑡. Lubię książki, dzięki którym mogę
odkrywać mniej znane karty historii, a przy okazji dowiadywać się, jak żyli
ludzie w odległych nam czasach. Tutaj dostałam sporą dawkę historycznej wiedzy
i obraz Gdańska targanego konfliktami, w którym za walką o władzę i wpływy
kryły się ludzkie ambicje, krzywdy i pragnienie zemsty. Szkoda mi jedynie, że
niektóre wątki nie zostały rozwinięte tak, jak tego oczekiwałam, bo historia
miała potencjał, by poruszyć mnie znacznie mocniej. Najbardziej przekonuje mnie
w niej to, że mimo upływu ponad pięciu stuleci wciąż dostrzegam te same ludzkie
przywary. Zmieniają się czasy, ale chciwość, żądza władzy i przekonanie o
własnej bezkarności niestety nie odchodzą do przeszłości. I chyba właśnie ta
myśl została ze mną po lekturze najmocniej.
_________________________________
Dziś już z Wami się żegnam,
życząc dobrego popołudnia i spokojnego wieczoru.
ʜᴀʟɪɴᴀ
__________________________________
Współpraca barterowa / Wydawnictwo Mięta
Izabela Żukowska
__________________________________
Autor: Izabela Żukowska
Wydawnictwo: Mięta
Ilość stron: 256
Gatunek: powieść historyczna
Data premiery: 09 września
2026
Moja ocena: 08
/10

Komentarze
Prześlij komentarz