𝘗𝘪ą𝘵𝘦𝘬 𝟤𝟢-𝟢𝟨-𝟤𝟢𝟤𝟧 *ℝ𝔼ℂ𝔼ℕℤ𝕁𝔸 * ________________ Dzień dobry, witam Was ponownie bardzo serdecznie. Są takie książki, które nie tylko wciągają od pierwszej strony, ale zostają z czytelnikiem na długo po zamknięciu ostatniego rozdziału. Taką właśnie powieścią była dla mnie pierwsza część cyklu Ś𝑐𝑖𝑒ż𝑘𝑖 𝑛𝑎𝑑𝑧𝑖𝑒𝑖, 𝑁𝑜𝑤𝑜𝑟𝑜𝑐𝑧𝑛𝑒 𝑝𝑎𝑛𝑛𝑦. Mój zachwyt wzbudziły wspaniale skonstruowana fabuła, pełnokrwiste postacie, doskonale oddane realia epoki. Magda Knedler stworzyła świat, w którym można się zanurzyć bez reszty. Świat, w którym mieszają się wielkie namiętności i jeszcze większe ambicje, zazdrość i zdrada, marzenia i zawiedzione nadzieje, a wszystko to splecione z konwenansami, koneksjami i chłodnym dystansem arystokratycznych salonów. Zafascynowana tą opowieścią, z niecierpliwością wyczekiwałam kontynuacji. Czy 𝑃ół𝑛𝑜𝑐𝑛𝑒 𝑠𝑖𝑜𝑠𝑡𝑟𝑦 dorównały poprzedniczce? Czy znów dane mi było zagłębić się w historię tak p...
Piękny i prawdziwy cytat.
OdpowiedzUsuńDziękuję Wioletko.
Usuń