EFEKT DOMINA

 

𝘞𝘵𝘰𝘳𝘦𝘬  𝟤𝟨-𝟣𝟣-𝟤𝟢𝟤𝟧

*ℝ𝔼ℂ𝔼ℕℤ𝕁𝔸  *

________________

Dzień dobry, witam Was ponownie bardzo serdecznie.

Agnieszka Płoszaj znana jest z powieści kryminalnych na serio, a jej najnowsza książka, 𝐶𝑧𝑎𝑟𝑛𝑒 𝑠𝑧𝑝𝑖𝑙𝑘𝑖 𝑍𝑢𝑧𝑎𝑛𝑛𝑦, to zupełnie inna odsłona twórczości autorki. To komedia kryminalna napisana lekko, frywolnie i na luzie, stworzona po prostu dla zabawy, jak sama autorka przyznaje w posłowiu. Agnieszka Płoszaj pozwoliła sobie na zuchwałość, kreując bohaterki niepoprawne, postrzelone, pełne humoru i energii, inspirowane prawdziwymi osobami, w tym nią samą i jej przyjaciółką redaktorką telewizyjną. Trudno wyobrazić sobie, że autorka mrocznych kryminałów może być taka, ale pozory mylą, a skoro tak napisała, muszę jej wierzyć. Czytanie tej książki było dla mnie prawdziwą frajdą. Dawno nie śmiałam się tak z ciętych ripost i dialogów bohaterek, które mają niezwykły talent do pakowania się w kłopoty, a każda poruszona przez nie sprawa wywołuje lawinę nieprzewidzianych zdarzeń. Magdalena Setka i Barbara Cięta to bohaterki, które od pierwszych stron wywołują uśmiech, a ich nazwiska, podobnie jak innych postaci w książce, wiernie oddają ich charakter. Już samo to sprawia, że chce się spędzić z nimi jeszcze więcej czasu, a przyznam, że miałabym ochotę na kolejne spotkanie z bohaterkami tej świetnej komedii kryminalnej.

ᴢ ᴄʏᴋʟᴜ ʜᴀʟɪɴᴀ ᴘʀᴢᴇᴄᴢʏᴛᴀᴌᴀ ɪ ʙᴀʀᴅᴢᴏ ᴘᴏʟᴇᴄᴀ:

𝗔𝗴𝗻𝗶𝗲𝘀𝘇𝗸𝗮 𝗣ł𝗼𝘀𝘇𝗮𝗷 – 𝗖𝘇𝗮𝗿𝗻𝗲 𝘀𝘇𝗽𝗶𝗹𝗸𝗶 𝗭𝘂𝘇𝗮𝗻𝗻𝘆 – 𝗽𝗿𝗲𝗺𝗶𝗲𝗿𝗮 𝟭𝟰 𝗽𝗮ź𝗱𝘇𝗶𝗲𝗿𝗻𝗶𝗸𝗮 𝟮𝟬𝟮𝟱 𝗿.  – 𝗪𝘆𝗱𝗮𝘄𝗻𝗶𝗰𝘁𝘄𝗼 𝗣𝗿𝗼𝘇𝗮𝗺𝗶

ᴛʏᴛᴜᴌ ʀᴇᴄᴇɴᴢᴊɪ: 𝗘𝗳𝗲𝗸𝘁 𝗱𝗼𝗺𝗶𝗻𝗮

____________________________________

Dwie zwariowane przyjaciółki, Magda Setka, kreatywna dziennikarka telewizyjna, i Basia Cięta, charakterna fryzjerka, weszły tam, gdzie nie trzeba, i wpakowały się tym samym w niezłe tarapaty. Swoją niepohamowaną ciekawość przypłaciły niemalże życiem. Gdy myszkują po mieszkaniu dziewczyny, która wcześniej zaginęła, pojawia się dwóch typów spod ciemnej gwiazdy z dywanem pod pachą, a w środku znajdują się zwłoki zaginionej. Zapewne nie uszłyby z tej konfrontacji z życiem, gdyby nie ich wrodzony spryt, przebiegłość i spory łut szczęścia.

 

Od tej chwili znalazły się na celowniku CBŚ, bo wcięły się między wódkę a zakąskę i zniszczyły śledczym bardzo ważne dochodzenie. Może ktoś inny odpuściłby tę sprawę i siedział cicho jak mysz pod miotłą, ale nie Magda i Basia. Magdalena potrafiła zrobić newsa nawet z przerwy na kawę, a Basia ma charakter i język ostrzejsze niż jej nożyczki w salonie. Razem tworzą duet nie do zatrzymania. Żaden mordulec ani tajny agent ich nie odstraszy. Albo one, albo oni, nie ma nic pomiędzy.

 

Wbrew zaleceniom policjanta nie zamierzają odpuścić i chcą dowiedzieć się, kto zamordował Zuzannę i dlaczego. Jedynym śladem w sprawie są niebotycznie drogie buty, markowe i ekskluzywne czarne lakierowane szpilki Jimmy’ego Choo, które Magda znalazła na klatce schodowej tuż po zniknięciu Zuzanny i ukryła u siebie. Przyjaciółki zabrały się do sprawy w iście hollywoodzkim stylu. Na zapleczu salonu Basi urządziły pokój pracy śledczych. Na wyposażeniu znalazły się tablica, mazak, zdjęcia podejrzanych oraz karteczki samoprzylepne, wszystko, co potrzebne każdemu rasowemu detektywowi.

Obie boją się, że ktoś czyha na ich życie, być może śledzi każdy ich krok, ale one nie odpuszczają. Zwietrzyły trop niczym psy myśliwskie i nic nie jest w stanie ich odstraszyć. Scena, gdy za samochodem kobiet pojawia się czarne volvo, nie ma sobie równych. Kto czytał, ten wie, o czym mówię, a kto nie, będzie miał okazję bawić się równie dobrze jak ja.

Stopniowo na światło dzienne wychodzą kolejne elementy tej sprawy, które zamiast cokolwiek wyjaśniać, jeszcze bardziej wszystko zaciemniają. Kobiety siedzą w tym po uszy i za żadne skarby świata nie zamierzają odpuścić. Wydaje się, że za nic mają ludzi, którzy woleliby, żeby prawda nigdy nie wyszła na jaw.

Przypadkowo w całą kryminalną aferę wkręcają się dwie nastoletnie bliźniaczki, córki Basi, które okazują się wyjątkowo pomocne. W końcu nie od dziś wiadomo, że młodzież świetnie ogarnia nowinki techniczne, w przeciwieństwie do starszego pokolenia. Dziewczyny są równie charakterne i przebiegłe jak ich mama, ale po kimś w końcu musiały to odziedziczyć i nie pozwolą się tak łatwo zbyć. Zajście w salonie Basi to jeden wielki przypał, ale tylko na pierwszy rzut oka, bo w efekcie końcowym przynosi pożądane rezultaty. Akcja z Grywusem i jego żoną to prawdziwy majstersztyk komedii sytuacyjnej i błyskotliwych dialogów.

Magda i Basia miały niezwykły talent do pakowania się w kolejne kabały. Nic i nikt nie był w stanie ich odstraszyć. Dosłownie jak w efekcie domina, gdy poruszyły jeden element, reszta sypała się sama. A wszystkiemu winne były szpilki Zuzanny i tajemniczy pendrive, którego wszyscy szukali. Przyjaciółki są już blisko rozwiązania sprawy i nic nie powstrzyma ich przed dotarciem do drania, który w ostatecznym rozrachunku ma na sumieniu dwie kobiety. Muszę się Wam pochwalić, że dobrze typowałam kandydata na zbrodniarza, zanim prawda wyszła na jaw.

Ta para przyjaciółek jest tylko wycinkiem plejady postaci o tak oryginalnych nazwiskach, że aż same w sobie podkreślają charaktery bohaterów. Sytuacje i postacie chwilami sprawiają wrażenie żywcem wyjętych z komiksu. Groteskowe i przerysowane, ale to celowy zabieg autorki, tak miało być. Zabawnie, przewrotnie i z przymrużeniem oka, a przy tym z lekkim puszczeniem oczka w stronę naszych codziennych słabości, które w tym krzywym zwierciadle stają się jeszcze bardziej rozbrajające.

Wszystko to ubarwione jest zabawnymi dialogami, skrzącymi się humorem i niesamowicie pokręconymi sytuacjami, które wciąż prowokują dwie główne bohaterki. A w tle ktoś traci życie, zostaje popełniona zbrodnia, którą trzeba wyjaśnić. Trzeba złapać mordercę i wierzcie mi, Magda i Basia tego dokonają. Jak? O to mnie nie pytajcie. Musicie przeczytać to sami, bo żadne słowo ani żadna recenzja nie odda tego, co tam się wyprawiało.

 

Naprawdę nie podejrzewałam Agnieszki Płoszaj o tak niesamowite poczucie humoru, bo dotąd kojarzyła mi się raczej z kryminałami na poważnie, a tu taka niespodzianka. Jestem pozytywnie zaskoczona. Dawno w literaturze nie spotkałam tak absurdalnie zakręconej pary amatorskich śledczych, które zawsze jakimś cudem wychodzą z każdej opresji cało. Zastanawiam się, czy autorka planuje kolejne przygody Setki i Ciętej, bo ja chętnie spotkałabym się z nimi ponownie na kartach następnej książki.

 

Autorka wspomina, że bardzo tej powieści potrzebowała jako formy odreagowania, a ja po lekturze przekonałam się, że właśnie takiej historii z przymrużeniem oka też było mi trzeba.

_________________________________

Dziś już z Wami się żegnam, życząc dobrego popołudnia i spokojnego wieczoru.

ʜᴀʟɪɴᴀ

__________________________________

Współpraca barterowa / Wydawnictwo Prozami

Agnieszka Płoszaj

__________________________________

Autor: Agnieszka Płoszaj  
Wydawnictwo: Prozami     

Ilość stron: 304
Gatunek: komedia kryminalna

Data premiery: 14  października  2025
Moja ocena: 08 /10




Komentarze

  1. Uwielbiam historie z przymrużeniem oka. Zainspirowałaś mnie tym tytułem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszka Płoszaj zupełnie mnie zaskoczyła tą komedią kryminalną, a dwie główne bohaterki są mega wariatkami. Bardzo mi się podobała ta historia.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

TRZY TAJEMNICE

Książkowe polecajki Haliny - wrzesień

ZAPOWIEDZI, NOWOŚCI, PREMIERY