WIGILIJNA PODRÓŻ PRZEZ LUDZKIE LOSY

 

𝘗𝘰𝘯𝘪𝘦𝘥𝘻𝘪𝘢ł𝘦𝘬  𝟤𝟫-𝟣𝟤-𝟤𝟢𝟤𝟧

*ℝ𝔼ℂ𝔼ℕℤ𝕁𝔸  *

________________

Dzień dobry, witam Was ponownie bardzo serdecznie.

Wznowienie książki Sylwii Trojanowskiej 𝑊𝑧𝑔ó𝑟𝑧𝑒 ś𝑤𝑖ą𝑡𝑒𝑐𝑧𝑛𝑦𝑐ℎ ż𝑦𝑐𝑧𝑒ń  to wspaniała podróż do świata, w którym magia świąt miesza się z codziennością zwykłych ludzi. Ta piękna opowieść wywołuje uśmiech, wzruszenie i budzi wiarę w to, że cuda naprawdę mogą się zdarzyć, jeśli tylko mocno się w nie uwierzy. Autorka w swojej świątecznej powieści prowadziła mnie przez losy małej, pełnej życia społeczności, gdzie radości i smutki splatają się ze sobą w naturalny sposób, a każdy bohater stara się czerpać z codzienności pełnymi garściami. Historia koi duszę, porusza serce i daje nadzieję, że nawet w zwyczajności codziennych dni można odnaleźć coś wyjątkowego. Wszystko dzieje się w klimatycznym Świeradowie Zdroju, który staje się idealnym tłem dla tej ciepłej, optymistycznej i pełnej emocji opowieści.

ᴢ ᴄʏᴋʟᴜ ʜᴀʟɪɴᴀ ᴘʀᴢᴇᴄᴢʏᴛᴀᴌᴀ ɪ ʙᴀʀᴅᴢᴏ ᴘᴏʟᴇᴄᴀ:

𝗦𝘆𝗹𝘄𝗶𝗮 𝗧𝗿𝗼𝗷𝗮𝗻𝗼𝘄𝘀𝗸𝗮 – 𝗪𝘇𝗴ó𝗿𝘇𝗲 ś𝘄𝗶ą𝘁𝗲𝗰𝘇𝗻𝘆𝗰𝗵 ż𝘆𝗰𝘇𝗲ń – 𝗽𝗿𝗲𝗺𝗶𝗲𝗿𝗮 𝟮𝟵 𝗽𝗮ź𝗱𝘇𝗶𝗲𝗿𝗻𝗶𝗸𝗮 𝟮𝟬𝟮𝟱 𝗿. – 𝗪𝘆𝗱𝗮𝘄𝗻𝗶𝗰𝘁𝘄𝗼 𝗔𝘅𝗶𝘀 𝗠𝘂𝗻𝗱𝗶

ᴛʏᴛᴜᴌ ʀᴇᴄᴇɴᴢᴊɪ: 𝗪𝗶𝗴𝗶𝗹𝗶𝗷𝗻𝗮 𝗽𝗼𝗱𝗿óż 𝗽𝗿𝘇𝗲𝘇 𝗹𝘂𝗱𝘇𝗸𝗶𝗲 𝗹𝗼𝘀𝘆

 _______________________________________________________________

𝑊𝑎ż𝑛𝑒, 𝑐𝑜 𝑗𝑒𝑠𝑡 𝑡𝑒𝑟𝑎𝑧 𝑖 𝑐𝑜 𝑧𝑑𝑎𝑟𝑧𝑦 𝑠𝑖ę 𝑧𝑎 𝑐ℎ𝑤𝑖𝑙ę. 𝑁𝑎 𝑡𝑜 𝑚𝑎𝑠𝑧 𝑤𝑝ł𝑦𝑤!

Domicela, właścicielka pięciu butików w Świeradowie-Zdroju, nie była szczególnie lubiana. Jeśli ktoś z nią trzymał, to tylko dlatego, że się jej bał, miał w tym interes, przyzwyczaił się do jej temperamentu albo należał do jej rodziny. Tak jak jej siostra Barbara, wdowa po Pawle Dębskim, która pracowała w jednym z butików Domiceli.

Basia i Domicela są jak dzień i noc, jak ogień i woda. Basia jest miła i bardzo kochana, natomiast z Domicelą najlepiej ograniczać się do wspólnego pozowania przed obiektywem. Jest bardzo specyficzna i czasami nie do zniesienia. Za to Domicelę bardzo kochał jej mąż Bogumił, nawet wszystkie jej fanaberie i wielkopańskie pomysły. Kochał ją taką, jaka była. A ona doceniała jego miłość, bo był najwspanialszym facetem pod słońcem.

Lila Dębska córka Basi wciąż trenowała biegi narciarskie, tak jak nauczył ją ukochany ojciec. Choć już go nie było, to ona nie odpuszczała, nawet w domu przejęła jego rolę. Lila marzy o wygranej w słynnych biegach, które dałaby jej szansę na rozwój talentu na obozie za granicą. Ma wspaniałą mamę, która ją wspiera i zachęca w tym przedsięwzięciu. Basia mówi jej, że nawet jeśli nic nie wygra, świat będzie się toczył dalej. Barbara to czuje. Wie, że choć życie wydaje się zatrzymać, ono idzie naprzód. Poranki, południa i wieczory mijają, śniadania, obiady, kolacje, szum wiatru, warkot ciężarówki, śmiech dziecka, brzęk szkła. Wszystko trwa, a Basia wie o tym najlepiej, bo sama poszła dalej.

Gdy Lilka poniosła porażkę, przekonała się, że sport, choć zachwycający, bywa całkowicie nieprzewidywalny.  Nieoczekiwanie to niepowodzenie otwarło przed nią inne możliwości. Świat nie skończył się na jednym przegranym biegu. Przekonała się, że ma wspaniałych ludzi wokół siebie, którzy potrafili ją zmotywować do dalszych treningów i przywrócić wiarę w siebie.

Konstancja, u której schronienie znalazła Patrycja Ogórek z córkami, stała się dla nich kimś bliskim jak rodzina. Patrycja uciekła do Świeradowa, by ukryć się przed przemocowym partnerem, i w zamian za opiekę nad gospodynią otrzymała dach nad głową. To niewielka cena za spokój, poczucie bezpieczeństwa i ciepło, jakiego od dawna jej brakowało. Konstancja doskonale rozumiała, przez co przechodzi młoda kobieta, bo sama doświadczyła wiele, dlatego między nimi pojawiła się szczera więź i wzajemne zaufanie.

Maciej w dzieciństwie był katowany przez ojca, a w wyniku odniesionych obrażeń nie może mieć własnych dzieci. Dlatego właśnie tak bardzo pociąga go lękająca się własnego cienia Patrycja i jej córki. Mimo jego trudnej przeszłości i ran emocjonalnych czuje, że z tą niezwykłą kobietą i jej córkami mógłby stworzyć dobrą, kochającą się rodzinę.

Ksawery, adwokat, samotnie wychowuje nastoletnią córkę Polę po tym, jak opuściła go żona. Wciąż spogląda tęsknie na Basię, w której kiedyś był bardzo zakochany, choć ona nie odwzajemnia jego uczuć. Nadal kocha zmarłego męża i nie chce angażować się w nowy związek. Żyje skromnie z dziećmi, kierując się własnymi zasadami. Basia, która po śmierci męża została sama, odmawia jego pomocy i nie chce, by poza szkolną znajomością łączyło ich coś więcej.

Fryderyk, samotnik, nieustannie tęskniący za swoją żoną Moniką, która zginęła podczas wspólnej wspinaczki dawno temu, żyje pogrążony w smutku i wspomnieniach. Monika była bardzo ważna dla Konstancji, a dla Fryderyka najważniejsza. Nadszedł czas, gdy ta dwójka rozżalonych na siebie ludzi musi sobie w końcu wybaczyć. Kim dla siebie są, co ich łączy?

Dobrotliwa Konstancja czasem wychodzi z domu w celach, które zna tylko ona, a potem traci orientację i nie wie, gdzie jest. W Świeradowie słynna jest ze swoich spacerów, z których zawsze ktoś zaprzyjaźniony sprowadza ją do domu. Tym razem, w poszukiwaniu chaty Fryderyka, zawędrowała na Wzgórze Świątecznych Życzeń. To miejsce było dobrze znane mieszkańcom, którzy przed Świętami Bożego Narodzenia często tu zaglądali. Lubili je także turyści, dla których wzgórze owiane legendą stanowiło szczególną atrakcję.

Patrycja czuje się dobrze w tym miejscu, zarabia i nie jest rozrzutna, na wszystko jej starcza. W Świeradowie poczuła się po raz pierwszy naprawdę szczęśliwa. Zrozumiała, co znaczy mieć dom, nie bać się nocnych krzyków i móc spać spokojnie. Czy Patrycja i Maciek mają szansę być razem? Dwie zranione dusze tęsknią za czułością i potrzebują miłości, która potrafi być lekarstwem na całe zło, na bolesne wspomnienia i myśli siejące niepokój.

Nadchodzi Wigilia, czas refleksji i pojednań. To dzień w roku, w którym każdy powinien odnaleźć spokój w sobie, bez względu na to, gdzie się znajduje i z kim go spędza. W domu Barbary trwają przygotowania do kolacji, a do domu Dwornickich przywieziono gotowe potrawy. Lila myślała o swojej zapracowanej mamie, ale nie zamieniłaby się z nimi miejscami. Mieli piękny dom, lecz brakowało w nim rodzinnej atmosfery. Domicela i Barbara wyjaśniają sobie nieporozumienia, które dzieliły je przez lata. Fryderyk dałby wiele, by móc cofnąć czas i nie wyruszać na tamtą nieszczęsną wyprawę w góry, ale to było niemożliwe.

W tej powieści każdy bohater ma swoją historię, ale moje serce najbardziej skradła Konstancja, starsza pani, która wiele przeszła i posiada niezwykłą mądrość życiową. Bliska mi stała się też Lila, pełna dobra i zawsze gotowa wspierać innych. Polubiłam właściwie wszystkich, może najmniej Domicelę ze względu na jej trudny charakter, ale Każda z tych postaci pozostawiła w moim sercu coś ważnego i zmieniła mój sposób patrzenia na świat.

Losy bohaterów przeplatają się naprzemiennie, jak świąteczny łańcuch na choince. Dzięki temu historia stała się tak piękna i kolorowa. Wzgórze Świątecznych Życzeń przynosi każdemu bohaterowi powieści pewien zwrot w życiu: jedni otrzymują wybaczenie, inni sami wybaczają.

𝑊𝑧𝑔ó𝑟𝑧𝑒 ś𝑤𝑖ą𝑡𝑒𝑐𝑧𝑛𝑦𝑐ℎ ż𝑦𝑐𝑧𝑒ń  to opowieść pełna ciepła i wzruszeń. Pokazuje, jak ważna jest życzliwość i wsparcie drugiego człowieka. Nawet drobny gest może odmienić czyjeś życie i przynieść ulgę tym, którzy doświadczyli przemocy lub trudnych chwil. Bohaterowie mierzą się z samotnością, chorobą i codziennymi problemami, ale dzięki życzliwym ludziom odkrywają, że nie są sami.

Muszę przyznać, że 𝑊𝑧𝑔ó𝑟𝑧𝑒 ś𝑤𝑖ą𝑡𝑒𝑐𝑧𝑛𝑦𝑐ℎ ż𝑦𝑐𝑧𝑒ń  było dla mnie wyjątkowym doświadczeniem. Sylwia Trojanowska jest dla mnie kimś niezwykle ważnym, nie tylko jako autorka, ale i jako człowiek. Jej ciepło, empatia i wrażliwość przebijają się przez każdą opowieść, którą tworzy. Już wielokrotnie przekonałam się, że jej książki potrafią poruszyć najczulsze struny serca, więc wiedziałam, że i ta świąteczna historia mnie nie zawiedzie.

 Z ogromną przyjemnością przeniosłam się do zimowego Świeradowa-Zdroju i delektowałam się historią oraz towarzystwem bohaterów, którzy od pierwszych stron stali mi się bliscy. To spotkanie z książką było jak ciepły kubek herbaty w mroźny wieczór, pełne uroku, ciepła i wzruszeń.

Nie wiem, jak Sylwia to robi, ale w jej historie wpada się jak w głęboką studnię, z której nie da się wyjść aż do końca. Nawet nie myśli się o wydostaniu, bo to wpadnięcie jest tak przyjemnie pozytywne. Na koniec siedzi się z książką w ręku, z uśmiechem zadowolenia na twarzy i myśli, jakie to było dobre i ładnie napisane. Dziękuję Ci, Sylwio, za kolejną wspaniałą podróż czytelniczą.

 

𝐶𝑧𝑎𝑠𝑎𝑚𝑖 𝑑𝑜𝑏𝑟𝑧𝑒 𝑟𝑜𝑧𝑢𝑚𝑖𝑒𝑠𝑧 𝑘𝑜𝑔𝑜ś, 𝑘𝑜𝑔𝑜 𝑧𝑛𝑎𝑠𝑧 𝑟𝑎𝑝𝑡𝑒𝑚 𝑐ℎ𝑤𝑖𝑙𝑒, 𝑎 𝑖𝑛𝑛𝑦𝑚 𝑟𝑎𝑧𝑒𝑚  𝑖 𝑐𝑎ł𝑒 ż𝑦𝑐𝑖𝑒 𝑛𝑖𝑒 𝑠𝑡𝑎𝑟𝑐𝑧𝑦, 𝑏𝑦ś 𝑝𝑜𝑗ął 𝑐𝑧ł𝑜𝑤𝑖𝑒𝑘𝑎.

_________________________________

Dziś już z Wami się żegnam, życząc dobrego popołudnia i spokojnego wieczoru.

ʜᴀʟɪɴᴀ

__________________________________

Współpraca barterowa / Wydawnictwo Axis Mundi

Sylwia Trojanowska

__________________________________

Autor: Sylwia Trojanowska  
Wydawnictwo: Axis Mundi     

Ilość stron: 348
Gatunek: obyczajowa/ romans

Data premiery: 29  października  2025
Moja ocena: 09 /10





 

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

TRZY TAJEMNICE

Książkowe polecajki Haliny - wrzesień

ZAPOWIEDZI, NOWOŚCI, PREMIERY