CZARNE I JEGO TAJEMNICE
𝘞𝘵𝘰𝘳𝘦𝘬 𝟣𝟢-𝟢𝟥-𝟤𝟢𝟤𝟨
*ℝ𝔼ℂ𝔼ℕℤ𝕁𝔸 *
________________
Dzień
dobry, witam Was ponownie bardzo serdecznie.
Pierwszy
tom serii 𝑀𝑖𝑎𝑠𝑡𝑒𝑐𝑧𝑘𝑜
był dla mnie spotkaniem z historią, która po latach wróciła do czytelników.
Powieść Agnieszki Olejnik, znana wcześniej pod tytułem 𝐷𝑎𝑛𝑡𝑒
𝑛𝑎 𝑡𝑟𝑜𝑝𝑖𝑒,
pierwotnie ukazała się w 2015 roku i w nowym wydaniu ponownie zaprosiła do
świata małego miasteczka pełnego sekretów. Już wtedy doceniłam sposób, w jaki
autorka łączyła wątki obyczajowe z kryminalnymi oraz jak umiejętnie budowała
atmosferę miejsca, gdzie wszyscy się znali, a jednocześnie każdy skrywał jakąś
historię. Druga część𝑀𝑖𝑎𝑠𝑡𝑒𝑐𝑧𝑘𝑎,
𝑇𝑎𝑘 𝑏𝑙𝑖𝑠𝑘𝑜,
rozwinęła tę opowieść, a jednocześnie wniosła do niej wyraźną świeżość. Obie
powieści dzieli spory kawał czasu i w samej narracji wyraźnie to czuć. Choć
pojawiają się bohaterowie znani z pierwszej części, całość brzmi bardziej współcześnie
i ma w sobie inną energię. Nie traktuję tego jako zarzutu. Wręcz przeciwnie,
bardzo spodobało mi się nowe brzmienie tej historii. Tym razem główny głos
autorka oddała mężczyźnie i to właśnie z jego perspektywy mogłam śledzić rozwój
wydarzeń. Dzięki temu opowieść nabrała dla mnie innego wymiaru. Akcja płynęła
naturalnie, napięcie budowane było spokojnie i konsekwentnie, a pojawiające się
tropy sprawiły, że sama zaczęłam łączyć fakty i zastanawiać się, jak skończy
się ta historia. To jedna z tych książek, które czyta się szybko i z prawdziwą
przyjemnością. Choć ta część różni się od poprzedniej, podobała mi się równie
mocno, a może nawet bardziej. W 𝑇𝑢ż 𝑜𝑏𝑜𝑘
to Ania i Wiktor nadawali opowieści charakter, a tym razem głos autorki
powędrował do Cezarego, który po latach wrócił do Czarnego z Anglii. Jego
postać jako amatorskiego detektywa od razu zdobyła moją sympatię.
ᴢ ᴄʏᴋʟᴜ ʜᴀʟɪɴᴀ ᴘʀᴢᴇᴄᴢʏᴛᴀᴌᴀ ɪ ʙᴀʀᴅᴢᴏ ᴘᴏʟᴇᴄᴀ:
𝗔𝗴𝗻𝗶𝗲𝘀𝘇𝗸𝗮
𝗢𝗹𝗲𝗷𝗻𝗶𝗸 – 𝗧𝗮𝗸
𝗯𝗹𝗶𝘀𝗸𝗼 – 𝗽𝗿𝗲𝗺𝗶𝗲𝗿𝗮
𝟭𝟭 𝗹𝘂𝘁𝗲𝗴𝗼 𝟮𝟬𝟮𝟲
𝗿. – 𝗪𝘆𝗱𝗮𝘄𝗻𝗶𝗰𝘁𝘄𝗼
𝗞𝘀𝗶ąż𝗻𝗶𝗰𝗮
ᴛʏᴛᴜᴌ
ʀᴇᴄᴇɴᴢᴊɪ: 𝗖𝘇𝗮𝗿𝗻𝗲
𝗶 𝗷𝗲𝗴𝗼 𝘁𝗮𝗷𝗲𝗺𝗻𝗶𝗰𝗲
______________________________________________
Cezary
Osiński po latach pobytu w Anglii i niezbyt udanym życiu osobistym za namową
dawnych przyjaciół wraca do Polski, do Czarnego, rodzinnego miasteczka.
Przyjechał tylko z jedną walizką i plecakiem, a w nich upchnął kilka ulubionych
ubrań oraz książek, z którymi nie potrafił się rozstać. Spieniężona po śmierci
Joan reszta majątku, którego i tak nie zamierzał zatrzymywać, tworzyła na jego
koncie miłą dla oka sumkę. A jednak w gruncie rzeczy wcale nie czuł się tu komfortowo.
Nie miał własnego lokum, pewności jutra ani poczucia bezpieczeństwa. Nie był
już młokosem. Przekroczył czterdziestkę i potrzebował jakiejś stabilizacji oraz
poczucia celu.
Tuż
po przyjeździe Cezary jest świadkiem odnalezienia okaleczonych zwłok w rzece. Nie
mógł uwierzyć w to, co zobaczył, bo w jego pamięci Czarne wciąż jawiło się jako
małe, spokojne miasteczko. Później przyjaciele opowiadają mu o słynnej sprawie
Gosi Turek, o której można przeczytać w poprzedniej części serii. Miasteczko,
które zapamiętał jako sielskie, bezpieczne, a zarazem do bólu nudne, pokazało
mu teraz zupełnie inną twarz. Tego się nie spodziewał po tym miejscu. W dużych
aglomeracjach, jak Londyn, nikt nie zwracał uwagi na takie sprawy, tutaj jednak
nie mogły minąć bezgłośnie, bez śladu.
Agnieszka
Olejnik stworzyła postać bohatera, nie bohaterkę, i wcieliła go w rolę
nauczyciela języka angielskiego. Historia toczy się w niedalekiej przyszłości,
tuż po zakończeniu zdarzeń z poprzedniej części, ale czuć w niej współczesność,
zwłaszcza w rozmowach mieszkańców Czarnego, które dotyczą spraw dziejących się
współcześnie. W tych momentach wyraźnie widać różnicę czasową między obiema
częściami. Pojawiły się też feminatywy, jak choćby burmistrzyni, które, proszę
o wybaczenie, zawsze wywołują u mnie uśmiech.
Fabuła
𝑇𝑎𝑘 𝑏𝑙𝑖𝑠𝑘𝑜
chwilami konstrukcją przypomina słynny serial „Belfer” z Maciejem Stuhrem w
roli głównej. To podobieństwo jednak nie odebrało mi przyjemności z czytania, a
wręcz przeciwnie. Bardzo byłam ciekawa, jak z zagadkową historią swojej
uczennicy poradzi sobie Cezary, który nauczycielem został przypadkiem, a
nietypowe zachowanie Stiny oraz jej rodziny obudziło w nim żyłkę detektywa.
Teoretycznie nic nie powinno go obchodzić, a tymczasem nie potrafi przestać
myśleć o Stinie, jej matce cierpiącej na depresję, a nawet o bracie dziewczyny,
małym Alanie, którego podczas dyżurów obserwował na korytarzach szkoły.
Wiedział, że w tej rodzinie dzieje się coś złego, ale nie był w stanie im
pomóc, bo oprócz przeczuć nie miał nic. Jego podejrzenia opierały się na
wycofaniu Stiny, jej pogryzionych palcach, nerwowym mruganiu i czymś
nieuchwytnym w jej spojrzeniu, lęku i smutku. To było jednak za mało, by mógł
to zgłosić jakiejś instytucji.
Gdy
w lesie odnaleziono kolejne ciało, w miasteczku zawrzało jak w ulu. Plotkom i
domysłom nie Wydawało się, że denat nie miał wrogów, ale prowadził dość dobrze
prosperujący biznes, który mógł komuś przeszkadzać.
Cezary
jest dociekliwy i choć próbuje pomóc w śledztwie, swoim zachowaniem irytuje
Wiktora Grykę, który nie jest zachwycony, że jego znajomy w dochodzenie wtyka
swoje palce. Nie ma doświadczenia, a dodatkowo jest bardzo naiwny, a przecież nikogo
nie można wykluczyć z kręgu podejrzanych. Często bowiem najbardziej nielogiczna
hipoteza okazuje się prawdziwa.
Sytuacja
uczuciowa Cezarego też nie wyglądała różowo. Znalazł się bowiem w emocjonalnym
potrzasku, pomiędzy dwiema kobietami. Przy jednej trzymała go przyzwoitość, a
przy drugiej biologiczne pożądanie. Jak to się dla niego skończy?
Autorka
świetnie prezentuje życie małej społeczności. W Czarnem wszyscy się znają, a
mimo to każdy coś ukrywa. Z pozoru zwyczajne życie mieszkańców nie do końca
takie jest. Każdy coś ukrywa, a ich tajemnice powoli wypływają na powierzchnię.
Jedna sprawa prowadzi do kolejnej, a napięcie rośnie, gdy na jaw wychodzą coraz
ciemniejsze strony ludzkich historii.
𝑇𝑎𝑘 𝑏𝑙𝑖𝑠𝑘𝑜
Agnieszki Olejnik czyta się naprawdę przyjemnie. Dawno nie miałam w rękach powieści
opowiedzianej z perspektywy mężczyzny, a napisaną przez kobietę, i przyznam, że
tutaj brzmi to świeżo i naturalnie. Cezary został przez autorkę wykreowany z
dużą dbałością o szczegóły. To dojrzały, inteligentny mężczyzna, który kieruje
się zasadami i taktem. Bywa ciekawski, ale jego zachowanie pozostaje wiarygodne
i ludzkie. Ma w sobie empatię, łatwo zdobywa sympatię innych, a jego
zainteresowanie lokalnymi sprawami kryminalnymi ujawnia detektywistyczną
ciekawość.
Choć
w powieści pojawia się wątek kryminalny, nie dominuje on nad wątkami
obyczajowymi. Najważniejsi są ludzie i ich historie. Samotność, potrzeba
bliskości i pragnienie drugiej szansy często kierują decyzjami bohaterów. Każda
z tych postaci niesie własny ciężar i własną historię, która ma znaczenie w tej
opowieści.
Podobało
mi się, że autorka nie spieszy się z akcją. Mogłam na spokojnie wsłuchiwać się
w rozmowy mieszkańców, obserwować ich relacje i poczuć zwykłą atmosferę
miejsca, w którym cisza czasem mówi więcej niż słowa. W ten sposób kryminalna
zagadka staje się tylko jednym z wątków, a na pierwszym planie pozostają
ludzkie emocje i decyzje.
Sporym
plusem tej historii jest to, że autorka porusza w swojej powieści problemy
społeczne, takie jak przemoc domowa czy wyobcowanie w szkole. Często bywa tak,
że człowiek miły dla obcych w domu zmienia się w zupełnie inną osobę i czasem
wydaje się wręcz niemożliwe, że z miłego, empatycznego człowieka staje się
oprawcą. Rodzina nigdzie tego nie zgłasza, bo przemocowiec uzależnił bliskich
od siebie i wmawia im, że nikt im nie uwierzy. Największe dramaty rozgrywają
się za zamkniętymi drzwiami, za fasadami pięknych domów, gdzie mają miejsce
dantejskie sceny, a rodzina socjopaty przeżywa piekło na ziemi, bojąc się
prosić o pomoc kogokolwiek z zewnątrz. Młodzież w szkole często ukrywa problemy
w domu i tylko czujny, empatyczny pedagog może je wychwycić, dostrzegając
pierwsze sygnały, zanim dojdzie do dramatu.
𝑇𝑎𝑘 𝑏𝑙𝑖𝑠𝑘𝑜 pokazuje, że
największe tajemnice często kryją się tuż obok nas, w sąsiednim domu, w czyimś
milczeniu, w niedopowiedzianej przeszłości. To też historia o powrotach,
szukaniu swojego miejsca i o tym, że życie potrafi zaskoczyć w najmniej
oczekiwanym momencie.
Opowieść
Agnieszki Olejnik to spokojna i wciągająca lektura, w której cały czas czuć
lekkie napięcie. Nie potrzebowałam gwałtownych zwrotów akcji, żeby wciągnęła
mnie ta historia. Wystarczył klimat małego miasteczka, kilka ludzkich losów i
świadomość, że prawda czasem kryje się tuż obok. 𝑇𝑎𝑘 𝑏𝑙𝑖𝑠𝑘𝑜 uwidacznia, że czasem ufamy niewłaściwym osobom, a pies jest najlepszym
przyjacielem człowieka.
𝐴𝑙𝑒
𝑛𝑖𝑒𝑠𝑝𝑒ł𝑛𝑖𝑜𝑛𝑒
𝑚𝑎𝑟𝑧𝑒𝑛𝑖𝑎 𝑚𝑎𝑗ą
𝑡𝑜 𝑑𝑜 𝑠𝑖𝑒𝑏𝑖𝑒,
ż𝑒 𝑐𝑧𝑎𝑠𝑒𝑚 𝑤𝑟𝑎𝑐𝑎𝑗ą
𝑝𝑜 𝑙𝑎𝑡𝑎𝑐ℎ.
_________________________________
Dziś
już z Wami się żegnam, życząc dobrego popołudnia i spokojnego wieczoru.
ʜᴀʟɪɴᴀ
__________________________________
Współpraca barterowa – Wydawnictwo Książnica
Agnieszka Olejnik
__________________________________
Autor: Agnieszka Olejnik
Wydawnictwo: Książnica
Ilość stron: 368
Gatunek: obyczajowa / romans
Data premiery: 11 lutego 2026
Moja ocena: 08
/10

Komentarze
Prześlij komentarz