PŁOMIEŃ NIENAWIŚCI
𝘞𝘵𝘰𝘳𝘦𝘬 𝟤𝟪-𝟢𝟦-𝟤𝟢𝟤𝟨
*ℝ𝔼ℂ𝔼ℕℤ𝕁𝔸 *
________________
Dzień
dobry, witam Was ponownie bardzo serdecznie.
„𝐻𝑒𝑗𝑡𝑒𝑟𝑘𝑎”
to powieść ważna, pokazująca mechanizmy rodzenia się mowy nienawiści oraz
prześladowania osoby bezbronnej, cichej i wrażliwej, bo taką najłatwiej
zaatakować, ponieważ nie potrafi się bronić. Książkę powinni przeczytać
wszyscy, zarówno dorośli, jak i nastolatkowie, rodzice i nauczyciele. To
przestroga, bo zmasowany atak na niewinną ofiarę rodzi się powoli, ze
złośliwych komentarzy, drwin z czyjegoś ubioru czy zachowania. Powinna być
czytana w szkołach jako lektura obowiązkowa. Młodzież żyje dziś w internecie i
tak bardzo chce zaimponować rówieśnikom, nieważne czym i w jaki sposób, byle
znaleźć się w centrum uwagi. Później te utrwalone, naganne zachowania
przenoszone są w dorosłe życie i ta „zabawa” trwa dalej. Obraża się innych,
obrzuca błotem bez powodu, dla zasady. Bo można, bo nikt nie wyciąga konsekwencji
wobec takiego zachowania. „𝐻𝑒𝑗𝑡𝑒𝑟𝑘𝑎”
to głos rozsądku w świecie, w którym jest go chyba coraz mniej.
ᴢ ᴄʏᴋʟᴜ ʜᴀʟɪɴᴀ ᴘʀᴢᴇᴄᴢʏᴛᴀᴌᴀ ɪ ʙᴀʀᴅᴢᴏ ᴘᴏʟᴇᴄᴀ:
𝗡𝗮𝘁𝗮𝘀𝘇𝗮
𝗦𝗼𝗰𝗵𝗮 – 𝗛𝗲𝗷𝘁𝗲𝗿𝗸𝗮 - 𝗽𝗿𝗲𝗺𝗶𝗲𝗿𝗮
𝟮𝟱 𝗹𝘂𝘁𝗲𝗴𝗼 𝟮𝟬𝟮𝟲
𝗿. – 𝗪𝘆𝗱𝗮𝘄n𝗶𝗰𝘁𝘄𝗼
𝗭𝘄𝗶𝗲𝗿𝗰𝗶𝗮𝗱ł𝗼
ᴛʏᴛᴜᴌ
ʀᴇᴄᴇɴᴢᴊɪ: 𝗣ł𝗼𝗺𝗶𝗲ń
𝗻𝗶𝗲𝗻𝗮𝘄𝗶ś𝗰𝗶
____________________________________________
Natasza
Socha powoli odsłania mechanizmy mowy nienawiści, czyli wypowiedzi lub
działania mające na celu obrażanie, poniżanie albo wyśmiewanie innych, często w
przestrzeni internetowej. Pokazuje też, jak działa wykluczenie w środowisku
nastolatek. O ile dorośli potrafią sobie w jakiś sposób radzić z tego typu
zachowaniami, choć nie wszyscy, o tyle młody człowiek zupełnie nie jest na nie
odporny.
Hela
to młoda, wrażliwa dziewczyna, utalentowana artystycznie. Dla niej rysowanie
jest całym światem, nie angażuje się zbyt mocno w życie klasy. Wydaje jej się,
że wystarczy być cicho i nie wychylać się, by nikogo nie prowokować i mieć
spokój. Jeszcze nie wie, że została wzięta na tapet przez Ankę, sfrustrowaną
koleżankę, z którą kiedyś była dość blisko.
Anka
nie dzieli się z Helą swoimi sekretami, ale jednocześnie zazdrości jej dobrej
rodziny, poczucia bezpieczeństwa i prawdziwej przyjaźni. Postanawia to wszystko
zniszczyć, zdeptać. Moment, w którym zobaczyła ojca szczęśliwego z inną
kobietą, przelał czarę goryczy. Nagromadzona w niej złość do całego świata w
tamtej chwili eskaluje. Musi komuś dokopać, i to natychmiast, ktoś musi
zapłacić za to, że ona czuje się tak źle.
Dorośli
potrafią nazwać problemy i je rozwiązywać, ale świat nastolatek funkcjonuje na zupełnie
innych zasadach. Gdy pewnego dnia Helena odkrywa, że pod jednym z
udostępnionych przez nią zdjęć pojawił się obraźliwy komentarz, otaczająca ją
rzeczywistość w jednej chwili traci barwy. Dziewczyna nie potrafi zrozumieć,
dlaczego ktoś jej to zrobił, skoro nikomu stara się nie wchodzić w drogę. Nie
potrafi przestać o tym myśleć. A to dopiero początek jej kłopotów.
Ojciec
Heleny pragnie jej pomóc i zgłasza problem dyrektorce, ta jednak bagatelizuje
sprawę i poza górnolotną pogadanką pełną frazesów, którą zafundowała młodzieży,
nie robi nic. Tymczasem te nic nieznaczące, jak się wydaje, słowa powodują
jeszcze większy atak Anki i jej pomagierów na Helę, która nie rozumie
zachowania dawnej, bliskiej koleżanki.
W
nagonkę na Helenę Anka wciągnęła swoje koleżanki z klasy, które bezrefleksyjnie
i bez wyraźnego powodu przypuściły atak na Helę. Niespodziewanie, z różnych
przyczyn, zrodziła się solidarność, niekoniecznie oparta na przyjaźni czy
zrozumieniu, ale na wspólnym odrzuceniu jednej osoby i wzajemnej lojalności w
pogardzie wobec ofiary. I choć każda miała inny powód, wszystkie razem
stworzyły chór, którego głos stawał się coraz donośniejszy, im bardziej Anka
podkręcała ton.
Helena
nie przyznaje się już przed rodzicami, że atak na nią osiągnął apogeum, łącznie
z rozpowszechnianą plotką o rzekomym romansie z nauczycielem, który doceniał
jej talent artystyczny. Gdy informacja dociera do nauczyciela, następuje punkt
zwrotny w tej powieści.
Historia
Heli pokazuje, że nie należy ufać osobom w internecie, ukrywającym się za
awatarami i nickami, ani zdradzać im informacji o sobie, ponieważ może się
okazać, że ktoś udający przyjaciela jest w rzeczywistości naszym największym
wrogiem. To osoba, która bezlitośnie wykorzystuje informacje przekazane w
poufnej rozmowie, bo dokładnie o to jej chodziło, by zdobyć wiedzę, którą
następnie w bezczelny sposób używa do swoich nienawistnych działań.
Ta
historia ostrzega również, że trzeba uważać na to, kogo wpuszczamy do domu i do
naszego życia. Może się bowiem okazać, że trafimy na osobę pełną nienawiści i
zazdrości, która stanie się naszym wrogiem i wyleje na nas wiadro pomyj tylko
dlatego, że mamy dobrą rodzinę, jesteśmy spokojni i nie wchodzimy nikomu w
drogę. To może stać się powodem nienawiści, bo sfrustrowana osoba ma żal do
całego świata, a każdy, kto ma choć trochę lepiej, zostaje przez nią wzięty na
celownik i zniszczony.
Bo
szydzenie z innych tak naprawdę nie jest o osobie atakowanej. Jest o innych, o
nim samym, o jego strachu, że może sam stać się powodem do wyśmiewania. A zatem
szukają kogoś, kto ten strach im zabierze, choćby tylko na chwilę. Ale kto
mieczem walczy, od miecza ginie.
Wszystko
da się przetrwać, wszystko da się przełknąć. Każdy ma swoje granice
wytrzymałości i Hala też je ma. Dziewczynie bardzo pomagają rozmowy z sąsiadką
Zofią, która dzieli się własnymi doświadczeniami i potrafi opowiedzieć o tym
komuś, kto naprawdę tego potrzebuje. To czasem punkt zwrotny w życiu takiej
osoby. Bo to dotyka miejsca, które boli, i w końcu ten ktoś pęka. Moralizowanie
i prawienie górnolotnych formułek nikomu nie pomoże. Potrzebna jest szczera
rozmowa, taka od serca.
To
historia, która zaczyna się bardzo zwyczajnie. Helena jest nastolatką,
wrażliwą, trochę wycofaną, zakochaną w rysowaniu i swoim własnym świecie. Woli
ciszę od szkolnego zgiełku, obserwację od bycia w centrum uwagi. Publikuje
swoje prace w internecie, dzieląc się czymś, co jest dla niej najbliższe sercu.
I właśnie tam, w tej przestrzeni, która miała być bezpieczna, pojawia się
pierwszy rys. Jeden komentarz. Jedno słowo. Niby nic, a jednak wszystko zaczyna
się od niego.
Autorka
bardzo umiejętnie pokazuje, jak rodzi się hejt. Nie jako coś nagłego i
spektakularnego, ale jako proces. Cichy, powolny, niemal niezauważalny. Zaczyna
się od drobnej iskry, często podszytej zazdrością, niezrozumieniem albo
samotnością, a potem rozrasta się w coś, co wymyka się spod kontroli. W tej historii nie ma prostych podziałów na
dobrych i złych. Są emocje, które pękają pod ciężarem niewypowiedzianych słów,
są relacje, które zaczynają się kruszyć od środka.
Najbardziej
poruszające jest to, jak bardzo ta książka jest prawdziwa. Bo przecież hejt nie
jest tylko literackim motywem. To codzienność, którą widzimy w sieci, czasem
doświadczamy, a czasem, co najbardziej niewygodne, współtworzymy. Socha nie
moralizuje, nie oskarża wprost. Ona pokazuje. Pozwala zajrzeć w głąb zarówno
ofiary, jak i sprawcy, uświadamiając, że za każdym słowem stoi człowiek, ze
swoimi lękami, brakami i historią.
Największym
atutem tej powieści jest warstwa emocjonalna. Emocje czuć w każdej scenie, w
każdym dialogu, w tej narastającej duszności, kiedy świat Heleny powoli traci
kolory i zaczyna tonąć w szarości. To
nie jest tylko opowieść o hejcie. To historia o potrzebie akceptacji, o
samotności, o tym, jak łatwo zranić drugiego człowieka i jak trudno potem
poskładać to, co zostało zniszczone.
Nie
pozwala o sobie zapomnieć, tkwi z tyłu głowy i krąży w myślach, nawet długo po
tym, gdy książka została zamknięta, jak uporczywe echo słów, których nie da się
już unieważnić.
„𝐻𝑒𝑗𝑡𝑒𝑟𝑘𝑎”
Nataszy Sochy to książka o świecie nastolatków, w którym bardzo łatwo
przekroczyć granicę między zwykłą relacją a hejtem. Autorka pokazuje, jak
szybko jedno zdarzenie potrafi uruchomić lawinę i jak trudno się z niej później
wycofać. To historia o tym, co dzieje się w szkole i w internecie, kiedy
pojawia się zazdrość, złość i brak reakcji dorosłych.
„𝐶𝑧ł𝑜𝑤𝑖𝑒𝑘
𝑛𝑎𝑤𝑒𝑡 𝑛𝑖𝑒 𝑤𝑖𝑒,
𝑖𝑙𝑒 𝑚𝑎 𝑠𝑖ł𝑦, 𝑝ó𝑘𝑖
𝑛𝑖𝑒 𝑚𝑢𝑠𝑖 𝑗𝑒𝑗
𝑤 𝑠𝑜𝑏𝑖𝑒 𝑧𝑛𝑎𝑙𝑒źć”.
Dziś
już z Wami się żegnam, życząc dobrego popołudnia i spokojnego wieczoru.
ʜᴀʟɪɴᴀ
__________________________________
Współpraca barterowa – Wydawnictwo Zwierciadło
Natasza Socha
__________________________________
Autor: Natasza Socha
Wydawnictwo: Zwierciadło
Ilość stron: 300
Gatunek: obyczajowa/ literatura piękna
Data premiery: 25 lutego 2026
Moja ocena: 10
/10

Lubię tę autorkę, a książkę mam w planach:)
OdpowiedzUsuńPozdrowionka zostawiam:)
Od jakiegoś czasu zaczytuję się w książkach Nataszy Sochy. Dziękuję i również Cię serdecznie pozdrawiam.
Usuń