𝘗𝘪ą𝘵𝘦𝘬 𝟣𝟧-𝟢𝟧-𝟤𝟢𝟤𝟨
*ℝ𝔼ℂ𝔼ℕℤ𝕁𝔸*
________________
Dzień
dobry, witam Was ponownie bardzo serdecznie.
𝘗𝘳𝘻𝘦𝘬lę𝘵𝘺
to kolejna odsłona serii z Krystianem Feusettem, która okazała się dla mnie
nawet ciekawsza niż poprzednia część. Oprócz wciągającego śledztwa i dużej
dawki wiedzy dotyczącej pracy śledczych oraz ustalania przebiegu zdarzeń na
podstawie często niepełnych szczątków otrzymałam także szerszy kontekst
społeczny i więcej informacji o życiu prywatnym głównego bohatera. Sporo
miejsca zajmuje analiza wyborów podejmowanych przez bohaterów oraz wgląd w
psychikę skrzywdzonego dziecka, które dorosło, niosąc w sobie ciężar
przeszłości. Widać tu wyraźnie, jak skomplikowana potrafi być ludzka natura i
jak silnie reaguje na doświadczenia z dzieciństwa. Ta historia pokazuje, że z
pozoru niewinne doświadczenia mogą prowadzić do dramatycznych konsekwencji w dorosłym
życiu. Nie jest to więc tylko opowieść o mordercy, ale także o tym, jak
przeszłość wpływa na kształtowanie człowieka. Z każdą kolejną stroną napięcie
rośnie, a brutalne zbrodnie, ślady dawnych wydarzeń i tajemnicza postać Ariela
sprawiają, że trudno oderwać się od lektury. To książka, która zostaje w
pamięci nie tylko dzięki intrydze, ale także przez emocje i refleksje, jakie ze
sobą niesie.
ᴢ ᴄʏᴋʟᴜ ʜᴀʟɪɴᴀ ᴘʀᴢᴇᴄᴢʏᴛᴀᴌᴀ ɪ ʙᴀʀᴅᴢᴏ ᴘᴏʟᴇᴄᴀ:
𝗔𝗱𝗿𝗶𝗮𝗻
𝗞𝘀𝘆𝗰𝗸𝗶 – 𝗣𝗿𝘇𝗲𝗸𝗹ę𝘁𝘆
– 𝗽𝗿𝗲𝗺𝗶𝗲𝗿𝗮 𝟮𝟮
𝗺𝗮𝗷𝗮 𝟮𝟬𝟮𝟱 𝗿.
– 𝗪𝘆𝗱𝗮𝘄𝗻𝗶𝗰𝘁𝘄𝗼
𝗣𝗿𝗼𝘇𝗮𝗺𝗶
ᴛʏᴛᴜᴌ
ʀᴇᴄᴇɴᴢᴊɪ: 𝗕𝗲𝘀𝘁𝗶𝗮
𝘇 𝗟𝗮𝘀𝗸𝘂 𝗗ę𝗯𝗶ń𝘀𝗸𝗶𝗲𝗴𝗼
__________________________________________________
Krystian
Feusette, antropolog sądowy, jest obciążony koimetrofobią czyli strachem przed
wchodzeniem na cmentarz. Rzadko znajduje czas na życie towarzyskie, a
poprzednia sprawa Strzygi pochłonęła go do tego stopnia, że niemal przypłacił
ją życiem. Feusette nie jest tylko zwykłym antropologiem. Gdy cel jego
poszukiwań jest w zasięgu wzroku, podąża do niego najkrótszą drogą, bez względu
na okoliczności. Każda nowa sprawa jest dla niego sposobem na ucieczkę od
samotności, która od dawna stanowi stały element jego życia. Wszystko zmienia
się w momencie, gdy w jego otoczeniu pojawia się młoda doktorantka Kasia, pełna
pasji i zaangażowania, z potencjałem, by stać się wybitnym antropologiem.
Niepostrzeżenie staje się coraz ważniejsza dla Krystiana, choć on sam nie
dopuszcza tej myśli do siebie.
W
parku zostają znalezione zwłoki młodej kobiety w stanie skrajnego rozkładu, z
bransoletką na ręce podobną do tej, jaką Krystian Feusette widział u swojej
kochanki. To pozwala szybko ustalić, kim była ta dziewczyna. Jest nią
przyjaciółka Kasi, Patrycja Sikora. Krystian nie chce dociekać, kim była dla
niej zamordowana dziewczyna. Nigdy nie rozmawiali o jego ojcu, a on nie
zapytał, co oznacza litera „P” wygrawerowana na jej bransoletce.
Podobało
mi się, jak autor skrupulatnie opisuje procedury policyjne i pracę antropologa.
Pokazuje też, jak współczesna technika pozwala potwierdzić tożsamość ofiary.
Dzięki tym procedurom bezimienne zwłoki odzyskują tożsamość. Gdy ofiara zostaje
zidentyfikowana, między nią a policjantem pojawia się ciche zobowiązanie.
Zobowiązanie do sprawiedliwości. Od tej chwili cała praca kryminalnych skupia
się na niej.
Dowiedziałam
się, że dzięki trójwymiarowemu obrazowi można zrekonstruować twarz oraz
porównać uzębienie ze zdjęciami RTG. Poznałam także tak zwane siedem złotych
pytań kryminalistyki: co, kiedy, gdzie, jak, czym, kto i dlaczego. Entomolog
sądowy nie odpowiada na pytanie o motywy sprawcy, to zadanie śledczych i
prokuratora. Może natomiast wskazać, kiedy nastąpił zgon i czy zwłoki zostały
przeniesione. Zakłady medycyny sądowej, radiolodzy,
medycy, antropolodzy, pośpiech i brak czasu to ich codzienność.
Ta
wiedza autora robi duże wrażenie i sprawia, że 𝘗𝘳𝘻𝘦𝘬𝘭ę𝘵𝘺
jawi się jako rasowy kryminał, który czyta się z prawdziwą przyjemnością, bez
wrażenia sztuczności czy fabuły wyssanej z palca. To nie jest kolejna historia
nastawiona na epatowanie okrucieństwem. To inteligentna opowieść o żmudnym
śledztwie, w której autor realistycznie pokazał pracę osób zaangażowanych w
sprawę i ich wysiłek, by odkryć jak najwięcej oraz powstrzymać sprawcę przed
odebraniem życia kolejnej ofierze.
Adrian
Ksycki doskonale przygotował się do napisania książki i dzieli się wiedzą o
tajnikach śledztwa, zwłaszcza wtedy, gdy po denatkach pozostaje niewiele lub
bardzo niewiele. Pokazuje, jak współczesna technika pozwala dojść do prawdy,
która na pierwszy rzut oka wydaje się niemożliwa do odkrycia. Imponowały mi
umiejętności ludzi, którzy na podstawie tego, co zdradziły szczątki ofiar,
potrafili odczytać to, czego same nie mogły już powiedzieć. To rodzaj
zadośćuczynienia dla ofiar leżących w Lasku Dębińskim, gdzie zostały
zamordowane i porzucone na pastwę zwierząt przez sprawcę.
Był
on tak bezczelny, że nawet nie próbował ukryć zwłok, zostawiał je na widoku.
Widocznie liczył, że w tym mało odwiedzanym przez ludzi zakątku nikt ich nie
odkryje. Czy był to wyraz arogancji, pogardy wobec ofiar, które były
prostytutkami, a może czysty pragmatyzm? 𝘞 𝘬𝘰ń𝘤𝘶
𝘵𝘢𝘬 𝘯𝘪𝘦𝘸𝘪𝘦𝘭𝘦
𝘵𝘳𝘻𝘦𝘣𝘢, 𝘻𝘢𝘯𝘪𝘮
𝘯𝘢𝘵𝘶𝘳𝘢 𝘻𝘮𝘪𝘦𝘯𝘪
𝘯𝘢𝘴𝘻𝘦 𝘤𝘪𝘢ł𝘢
𝘸 𝘯𝘢𝘨𝘪 𝘴𝘻𝘬𝘪𝘦𝘭𝘦𝘵.
Kasia tak bardzo chciała odkryć, kim jest morderca jej przyjaciółki, że nie
dostrzegła ostrzeżeń intuicji i weszła w drogę sprawcy, który wziął ją na
celownik. Krystian jest przerażony, Kasia zniknęła, a on nie wie, gdzie jej szukać.
Kolejny raz bliska osoba cierpi przez niego, a on czuje się całkowicie
bezradny. Feusette czuje się, jakby ktoś oblał go lodowatą wodą, bo system,
któremu służył, zawiódł go na całej linii.
Ta
historia naprawdę mnie zaciekawiła, a styl autora sprawił, że czytało mi się ją
bardzo dobrze. Równolegle do śledztwa w sprawie mordercy prostytutek autor
wprowadził pamiętnik Adama, który pokazuje, jak rodził się potwór. Był to duży
atut, bo fragmenty pokazujące młodość mordercy dodawały historii dodatkowy
wymiar i pozwalały spojrzeć na wydarzenia z zupełnie innej perspektywy. Jedyny
element, który budził mój opór, to sposób przedstawienia Kasi. Jej naiwność
momentami była trudna do zaakceptowania i prowadziła do decyzji, które
sprawiały wrażenie mocno nierozsądnych. Z drugiej strony właśnie taka
konstrukcja bohaterki popychała ją w kłopoty i napędzała całą historię, więc
trudno uznać to jednoznacznie za minus.
𝘗𝘳𝘻𝘦𝘬𝘭ę𝘵𝘺
to kryminał, w którym autor od pierwszych stron buduje ciężki, mroczny nastrój
i trzyma go do samego końca. Poznań w tej opowieści nie przypomina spokojnego,
pocztówkowego miasta. Jest przytłaczający, pełen napięcia i niepokoju, a Lasek
Dębiński nabiera złowrogiego charakteru, jakby zło mogło ukrywać się tuż poza
zasięgiem wzroku.
Autor
stworzył historię mocno zakorzenioną w psychologii bohaterów. Nie jest to
wyłącznie opowieść o seryjnym mordercy i prowadzonym śledztwie. To przede
wszystkim opowieść o ludziach, którzy dźwigają w sobie rany, lęki i traumy,
stopniowo wpływające na ich życie i decyzje. Najbardziej poruszył mnie właśnie
ten psychologiczny wymiar. Adrian Ksycki bardzo wyraźnie pokazuje, jak cienka
potrafi być granica między osobą skrzywdzoną a kimś, kto jest zdolny do
czynienia zła.
Krystian
Feusette to bohater, którego trudno jednoznacznie ocenić. Jest inteligentny,
zaangażowany i bardzo ludzki w swoich słabościach. Nie kreuje się na
niezniszczalnego bohatera, dzięki czemu wypada niezwykle autentycznie. Podobało
mi się również to, jak autor wplótł w fabułę antropologię sądową. Te fragmenty
sprawiły, że całość była jeszcze bardziej realistyczna.
Atmosfera
tej książki bywa momentami ciężka i przytłaczająca. Niepokój narasta stopniowo,
ale nieustannie trzyma w napięciu. Krystian Ksycki nie sięga po tanią
brutalność, lecz buduje klimat poprzez emocje, niedopowiedzenia i świadomość,
że źródłem zła często bywa cierpienie oraz samotność. Wyraźnie pojawia się tu
także temat dziecięcych traum i ich wpływu na dorosłe życie, dzięki czemu
historia zostaje w pamięci i nie znika po zamknięciu książki.
Dawno
żaden kryminał nie wciągnął mnie aż tak bardzo. To jedna z tych historii, przy
których człowiek mówi sobie „jeszcze tylko jeden rozdział”, a potem nagle
orientuje się, że to już koniec. Świetny klimat, dobrze poprowadzona fabuła i
bohaterowie, których naprawdę chce się śledzić, sprawiły, że lekturę czytałam z
ogromnym zainteresowaniem. Teraz przede mną kolejna historia Krystiana.
𝘊𝘻𝘢𝘴𝘢𝘮𝘪
𝘵𝘰 𝘯𝘪𝘦 𝘬𝘸𝘦𝘴𝘵𝘪𝘢
𝘣𝘳𝘢𝘬𝘶 𝘸𝘺𝘫ś𝘤𝘪𝘢
𝘻 𝘴𝘺𝘵𝘶𝘢𝘤𝘫𝘪[…].
𝘊𝘻𝘢𝘴𝘢𝘮𝘪 𝘸𝘺𝘫ś𝘤𝘪𝘦
𝘻𝘯𝘢𝘫𝘥𝘶𝘫e 𝘴𝘪ę 𝘱𝘰 𝘱𝘳𝘰𝘴𝘵𝘶
𝘻𝘣𝘺𝘵 𝘥𝘢𝘭𝘦𝘬𝘰
𝘰𝘥 𝘯𝘢𝘴.
Dziś
już z Wami się żegnam, życząc dobrego popołudnia i spokojnego wieczoru.
ʜᴀʟɪɴᴀ
__________________________________
Współpraca barterowa – Wydawnictwo Prozami
Adrian Ksycki
__________________________________
Autor: Adrian Ksycki
Wydawnictwo: Prozami
Ilość stron: 448
Gatunek: thriller
Data premiery: 22 maja 2025
Moja ocena: 09
/10

Komentarze
Prześlij komentarz