DROGA KU ŚLEPEMU ZAŁUKOWI
𝘚𝘰𝘣𝘰𝘵𝘢 𝟣𝟦-𝟢𝟤-𝟤𝟢𝟤𝟨
*ℝ𝔼ℂ𝔼ℕℤ𝕁𝔸 *
________________
Dzień
dobry, witam Was ponownie bardzo serdecznie.
W
thrillerach Magdaleny Zimniak zaczytuję się od dawna i jeszcze nigdy się nie
zawiodłam. Każda książka autorki to gwarancja napięcia, zaskakujących zwrotów
akcji i wnikliwego wglądu w ludzką psychikę. Sięgając po 𝑂𝑠𝑡𝑎𝑡𝑛𝑖
𝑢𝑝𝑎𝑑𝑒𝑘, wiedziałam, że czeka
mnie opowieść, która nie pozwoli mi o sobie zapomnieć, bo autorka potrafi
splatać mrok z prawdą o człowieku w sposób, który długo pozostaje w mojej
pamięci 𝑂𝑠𝑡𝑎𝑡𝑛𝑖 𝑢𝑝𝑎𝑑𝑒𝑘
to bardzo dobrze skonstruowana, zagmatwana fabuła pełna zwrotów akcji.
Magdalena Zimniak odsłania ją krok po kroku, a mimo że liczy ponad pięćset
stron, czytałam ją z niesłabnącym zainteresowaniem. Napięcie narastało z każdym
rozdziałem, a gdy wydawało się, że wiadomo już wszystko, następował gwałtowny
zwrot wydarzeń, który potęgował moje emocje i nie pozwalał mi oderwać się od
lektury.
ᴢ ᴄʏᴋʟᴜ ʜᴀʟɪɴᴀ ᴘʀᴢᴇᴄᴢʏᴛᴀᴌᴀ ɪ ʙᴀʀᴅᴢᴏ ᴘᴏʟᴇᴄᴀ:
𝗠𝗮𝗴𝗱𝗮𝗹𝗲𝗻𝗮
𝗭𝗶𝗺𝗻𝗶𝗮𝗸 – 𝗢𝘀𝘁𝗮𝘁𝗻𝗶
𝘂𝗽𝗮𝗱𝗲𝗸 – 𝗽𝗿𝗲𝗺𝗶𝗲𝗿𝗮
𝟭𝟰 𝘀𝘁𝘆𝗰𝘇𝗻𝗶a 𝟮𝟬𝟮𝟲 𝗿. – 𝗪𝘆𝗱𝗮𝘄𝗻𝗶𝗰𝘁𝘄𝗼
𝗦𝗸𝗮𝗿𝗽𝗮 𝗪𝗮𝗿𝘀𝘇𝗮𝘄𝘀𝗸𝗮
ᴛʏᴛᴜᴌ
ʀᴇᴄᴇɴᴢᴊɪ: 𝗗𝗿𝗼𝗴𝗮
𝗸𝘂 ś𝗹𝗲𝗽𝗲𝗺𝘂 𝘇𝗮𝘂ł𝗸𝗼𝘄𝗶
__________________________________________________
Popularna
pisarka Adrianna Leman, tuż po tym, jak odkryła, że jej dotychczasowe życie
było oszustwem, postanawia zacząć żyć od nowa, po swojemu. Zmienia nazwisko,
porzuca pisanie książek i wyprowadza się z rodzinnego Gdańska. W nowym miejscu
czuje, że odnalazła sens życia, zyskała nowych przyjaciół, wydaje się, że poradziła
sobie z przeszłością i z nadzieją patrzy w przyszłość. Sielanka jednak nie trwa
zbyt długo.
Policja
zostaje powiadomiona o ciele młodej kobiety znalezionym na placu budowy.
Nadkomisarz Farkas ze swoją ekipą śledczą rozpoczyna dochodzenie. O ile policjantom
szybko udaje się ustalić tożsamość ofiary, nikt nie wie, co stało się z jej
czteromiesięczną córeczką. Ada chciała zostawić przeszłość za sobą, ale być
może ktoś z tej przeszłości ją zamordował i porwał jej dziecko.
Policjantki
mozolnie podążają po nitce do kłębka. Choć mają już własne teorie na temat
tego, co mogło się wydarzyć, wciąż brakuje dowodów. Świadkowie, którzy mogliby
coś wnieść do sprawy, nie żyją, a pozostali albo naprawdę nic nie wiedzą, albo
tylko udają niewiedzę. Dziecko zniknęło, a jego los pozostaje nieznany.
Podobnie
jak w „Kształcie demona”, autorka umiejętnie przerzucała podejrzenia na
kolejnych bohaterów, zręcznie balansując między nimi i ich wzajemnymi
zależnościami. Każdy wydawał się podejrzany, bo każdy miał motyw, by można było
go oskarżyć, jednak zespół śledczy nie dysponował wystarczającymi dowodami
przeciwko żadnemu z nich.
Domyślałam
się, kto mógł uprowadzić dziecko, ale gdy wydawało mi się, że już znam
rozwiązanie, autorka poprowadziła fabułę w zupełnie innym kierunku, co okazało
się miłym zaskoczeniem. W chwili, gdy moje przypuszczenia się potwierdziły,
Magdalena Zimniak zaserwowała gwałtowny zwrot akcji. W tym momencie fabuła
nabiera tempa, a losy bohaterów stają się coraz bardziej dramatyczne, a moja
adrenalina osiągnęła zaskakująco wysoki poziom.
Jedynie
rozdziały poświęcone prywatnemu życiu policjantek nieco spowalniały akcję, choć
w ogólnym rozrachunku to bardzo dobry thriller, jeden z lepszych autorki. Nie
bez znaczenia pozostaje wątek porwanego dziecka, który w każdej matce wzbudzi
ogromne emocje. Akcja powieści rozgrywa się w świecie
pełnym zagrożeń i nieoczekiwanych wydarzeń, gdzie zaskakujące zwroty i mylące
tropy częściej szkodzą niż pomagają. Dodatkowym atutem jest wątek
psychologiczny, subtelnie pokazujący, jak łatwo można wpłynąć na ludzi, jeśli
zna się odpowiednie mechanizmy.
Im
bliżej końca, tym emocje stawały się silniejsze, głównie z powodu porwanego
dziecka, które znalazło się w rękach osoby zaburzonej psychicznie. Autorka
mistrzowsko ukazuje dramat matek, które straciły swoje dzieci, i determinację
rodziców gotowych zrobić wszystko, nawet złamać prawo, by je odnaleźć. Rodzice
nie liczą się z konsekwencjami i nie ma siły, która mogłaby ich powstrzymać
przed poszukiwaniami, choćby na końcu świata. Jednocześnie autorka pokazuje
procedury obowiązujące przy poszukiwaniu uprowadzonego dziecka, także poza
granicami kraju, wyjaśniając, co może policja, a czego nie. Czasem na trop
porywaczy trafia się jedynie przez przypadek, bo prawo ogranicza działania,
zwłaszcza gdy domniemane porwanie wydaje się zwykłą wycieczką za granicę. W
takich sytuacjach kluczowy staje się czas, zanim sprawcy zdążą zmienić
tożsamość i zniknąć na zawsze.
𝑂𝑠𝑡𝑎𝑡𝑛𝑖
𝑢𝑝𝑎𝑑𝑒𝑘 wciąga od pierwszych
stron i nie pozwala oderwać się aż do samego końca. Autorka stworzyła historię
w mrocznym, niepokojącym świecie, w którym trudno zaufać komukolwiek. Każdy
bohater skrywa własne tajemnice, a ja nieustannie zastanawiałam się, kto mówi
prawdę, a kto kłamie. Rozdziały przedstawione z perspektywy różnych postaci
pozwalały mi głębiej wniknąć w ich emocje i motywacje, poznawać ich lęki i
dylematy. Fabuła porywa zwrotami akcji i subtelnymi intrygami, a zakończenie
zaskoczyło nawet mnie, doświadczonego czytelnika. To thriller psychologiczny,
który wciąga nie tylko dramatyzmem wydarzeń, ale też przenikliwym portretem
ludzkich zachowań w obliczu zagrożenia i dramatów, których nikt się nie
spodziewa.
Pomimo
że 𝐾𝑠𝑧𝑡𝑎ł𝑡 𝑑𝑒𝑚𝑜𝑛𝑎
i 𝑃ę𝑘𝑛𝑖ę𝑡𝑎 𝑘𝑟𝑎
poprzedzają wydarzenia opisane w 𝑂𝑠𝑡𝑎𝑡𝑛𝑖𝑚
𝑢𝑝𝑎𝑑𝑘𝑢, zgadzam się z autorką,
że książki można czytać w dowolnej kolejności. Rozpoczynając jednak od
pierwszej części, łatwiej poczuć klimat serii i lepiej poznać Krystynę. To
bohaterka pełna sprzeczności, która z każdą kolejną powieścią staje się coraz
bardziej złożona i wciąż potrafi zaskoczyć. Walczy z własnymi lękami, a
jednocześnie ściga się z czasem, wplątana w kolejną trudną zagadkę. Istotnym
elementem jest też poznanie losów dwóch sióstr bliźniaczek z wcześniejszej
części, do których autorka subtelnie nawiązuje w 𝑂𝑠𝑡𝑎𝑡𝑛𝑖𝑚
𝑢𝑝𝑎𝑑𝑘𝑢.
𝑂𝑠𝑡𝑎𝑡𝑛𝑖
𝑢𝑝𝑎𝑑𝑒𝑘 wymyka się klasycznym
ramom kryminału czy thrillera. Tutaj nie chodzi tylko o znalezienie sprawcy czy
uratowanie dziecka, lecz o zgłębienie samej ofiary i odkrycie, w jaką rolę
została tym razem wciągnięta. Autorka znakomicie połączyła psychologiczne
studium postaci ze śledztwem, tworząc napięcie zarówno emocjonalne, jak i
proceduralne. Z jednej strony pojawiają się silne uczucia, z drugiej dokładność
i dyscyplina pracy policjantów.
𝑂𝑠𝑡𝑎𝑡𝑛𝑖
𝑢𝑝𝑎𝑑𝑒𝑘 to książka, w której
mrok i nieprzewidywalność łączą się z niezwykłą dbałością o szczegóły. To powieść,
która długo pozostanie w mojej pamięci nawet po przeczytaniu ostatniej strony.
_________________________________
Kończę
dzisiaj nasze spotkanie, życząc Wam wspaniałego popołudnia, spokojnego wieczoru
i niezapomnianego świętowania Walentynek.
ʜᴀʟɪɴᴀ
__________________________________
Magdalena Zimniak
__________________________________
Autor: Magdalena Zimniak
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Ilość stron: 512
Gatunek: thriller psychologiczny/ kryminał
Data premiery: 14 stycznia 2026
Moja ocena: 08
/10

Komentarze
Prześlij komentarz