Posty

Bez wyjścia

Obraz
  Cześć, witam Was ponownie moi kochani.   Niejednokrotnie już Wam wspominałam, że w książkach oprócz rozrywki, szukam ukrytego przekazu. W najnowszej książce Przemysława Piotrowskiego szukałam chyba li tylko rozrywki. Pechowo dla tej książki złożyło się, że   wcześniej czytałam thriller, który wcisnął mnie w fotel i nadal, gdzieś tkwi w mojej głowie, dlatego na jej tle „Matnia” wypadła średnio. Nie wiem, czy tą opinią krzywdzę autora, czy faktycznie tak jest. Nie czytałam pozostałych książek, które napisał, więc nie mam porównania, czy jest lepsza, czy gorsza. Wydaje mi się, że thriller jakich wiele, ale jednak dał mi do myślenia i to już jest wielki plus tej książki, który znacznie podwyższył moją ocenę.   Autor prowadzi narrację z perspektywy kobiety, ale sądzę, że przekazał w niej zdanie mężczyzn o nas,   kobietach. Jak jesteśmy naiwne, łatwowierne. Jak odczuwamy potrzebę posiadania obrońcy o osobie mężczyzny, który ma nas strzec i chronić przed grożącym...

Trudne odpowiedzi na trudne pytania

Obraz
  Cześć, witam Was ponownie moi kochani. Nie wszystko w życiu da się przewidzieć tak jak na przykład wczorajszej awarii internetu w mojej miejscowości. Okazało się, że takie chwilowe odcięcie od wirtualnego świata pozwoliło mi zmienić spojrzenie na niektóre sprawy. Pewnie, dlatego, że miałam więcej czasu na przemyślenia i wyciąganie wniosków. Pospacerowałam po ogrodzie, spotkałam się z moją chrześnicą i załatwiłam kilka drobnych, pozornie mało ważnych spraw. Wszystko dzięki temu, że odeszłam od komputera, bo inaczej zabrakłoby mi na to wszystko czasu.   I po tych rozważaniach doszłam do takiej konkluzji, że najważniejsze jest zdrowie (ale o tym wszyscy wiedzą i tym stwierdzeniem Ameryki nie odkryłam), którego kupić nie można ani za pieniądze, ani za obiecanki możnych tego świata. Jedynie trochę szkoda mi było kontaktu z Wami, bo ten aspekt mojego życia, na stałe wpisał się już w rytuał mojego dnia. Wspomniałam o zdrowiu, gdyż bohater książki, którą chciałam Wam dziś przedsta...

Potwory z lasu

Obraz
  Witam Was ponownie moi kochani.   Często słyszymy – „jakim mnie Panie Boże stworzyłeś, takim jestem ”, nie wydaje się, żeby w rzeczywistości te słowa miały swoje uzasadnienie.   To, jacy jesteśmy, psychologia wyjaśnia, odwołując się do teorii tworzonych przez lata. Doświadczeń dostarcza nam rodzina, otoczenie, środowisko. Na nasz rozwój ma też wpływ, że każde z nas przychodzi na świat z pewnym obciążeniem genetycznym, potem wychowanie oraz wolne, świadome wybory dokonywane przez nas powodują, że odpowiedzialność za to, jacy jesteśmy, po części zależy od zadatków, jakie mamy, przeszłości, ale głównie od naszych umiejętności i zaangażowania w to byśmy się stawali takimi, jakimi chcemy i chcielibyśmy być. Możliwość dziedziczenia zła po przodkach, niejednokrotnie stała się źródłem pomysłów autorów na tworzenie przerażających powieści i nadal istnieje jeszcze spory potencjał na tworzenie kolejnych. Autorka „Czerwonego wilka” czerpie z tych możliwości, pełnymi garściam...

Próba charakterów

Obraz
  Witam Was ponownie moi kochani. Nawiązując do wczorajszego postu, rozważań na temat kończących się wakacji, to dzisiejszy   jest wpisem optymistki. Mamy jeszcze jeden miesiąc, szklanka do połowy jest pełna. Korzystajmy z tej wolności, ze słońca i możliwości odpoczynku ile się da. Każdy ma swój ulubiony sposób spędzania wolnego czasu. Możliwości jest naprawdę sporo. Jedną z nich są spływy kajakowe, które są coraz popularniejszą formą spędzania aktywnego weekendu nad wodą. Nic dziwnego, to opcja na każdą kieszeń i dla niemal każdej grupy wiekowej. W naszym kraju znajdziemy wiele fantastycznych tras kajakowych – ekstremalnych mniej lub bardziej. Ś wietne warunki do uprawiania turystyki kajakowej daje między innymi południowa część Kaszub . Mirosława Kareta zaprasza swoich czytelników na taki spływ w słowiańskie święto Noc Kupały, związane z letnim przesileniem słońca, obchodzone w czasie najkrótszej nocy w roku, co przypada około 21-22 czerwca. W taką niezwykłą noc, świ...

Bliżej tragedii, niż się wydaje

Obraz
  Cześć, witam Was ponownie moi kochani.   Lubicie czytać kryminały, thrillery? Ja bardzo, zwłaszcza gdy oprócz zagmatwanej fabuły autor lub autorka porusza temat, który silnie działa na moją wyobraźnię. Większość czytelniczek rodziła lub ma zamiar urodzić dziecko.   Sposób, w jaki traktuje się ciężarne, a potem rodzące kobiety woła o pomstę do nieba. Okazuje się, że wiele kobiet, które, nawet gdy ich poród przebiegał fizjologicznie, a więc z założenia naturalnie również wspomina i przeżywa poród, jako traumatyczny, manifestując przy tym objawy Zespołu Stresu Pourazowego . Można by wymienić mnóstwo czynników, które powodują, że tak jest, ale moim zdaniem główny powód to bezduszne traktowanie kobiety rodzącej. Może się mylę i coś zmieniło się w tej kwestii, ale sama nie mam miłych wspomnień w tej kwestii, a i rozmowy z innymi kobietami nie napawają optymizmem. Do tej pory sądziłam, że ten problem dotyczy tylko naszego kraju, ale po przeczytaniu najnowszego thrillera Ma...

Siła pamięci

Obraz
  Cześć, witam Was ponownie moi kochani.   Czy zastanawialiście się kiedyś jak selektywna i zwodnicza jest nasza pamięć? Jak daleko jesteśmy czasem od prawdy? Wspomnienia są naszą najcenniejszą własnością. To one nas tworzą. Tylko że tak naprawdę dalekie są od dokładnego zapisu przeszłości, za jaki chcielibyśmy je uważać. Wspomnienia mogą być trudne, zwłaszcza gdy jest się dzieckiem.   Zdarza się, że mocno wierzymy w związane z nami wydarzenia, które nigdy nie miały miejsca. Wydaje nam się na przykład, że w dzieciństwie zgubiliśmy się lub mieliśmy jakiś wypadek. Wspomnienia nie zawsze muszą być oparte na własnym doświadczeniu, ale mogą pochodzić także z innych źródeł, takich jak fotografia czy opowieść członka rodziny. Nasz umysł jest zawodny i podatny na manipulacje. Pamiętanie czegoś, co nigdy nie miało miejsca, może mieć poważne konsekwencje.   Wszystko to znajdziecie w nowej powieści Laury McHugh. Autorka pokazała, jak umysł może płatać nam figle, jak zwo...

Rude sroki

Obraz
  Cześć, witam Was ponownie moi kochani.   Zastanawialiście się kiedyś, czy faktycznie wszystko dziedziczymy po naszych przodkach? I nie mam tu na myśli wartości materialnych. Czy jesteśmy odpowiedzialni za winy naszych przodków? Czy istnieje coś takiego jak grzechy pokoleniowe? W pewnym sensie tak. My w grzechy naszych przodków wchodzimy bardzo często nieświadomie. Naśladując naszych rodziców, przejmujemy ich sposób bycia, myślenia, mówienia, wyrażania się, traktowania siebie wzajemnie i drugiego człowieka. W dzisiejszych czasach, człowiek spogląda na siebie bardziej indywidualistycznie, mówi: jestem odpowiedzialny jedynie za swoje czyny, nikt nie będzie mi dyktował, co mam robić. Tymczasem nie jesteśmy samotną wyspą, ale żyjemy w rodzinie, grupie społecznej, narodzie. Dziedziczymy kulturę, mentalność, Zatem dziedziczymy dobro i zło. Jeśli w porę się nie opamiętamy i nie podejmiemy decyzji, co do naszego postępowania, to moje grzechy będą wpisywały się w grzechy mojej rod...